6 przyczyn rozstania najpiękniejszej pary Hollywood. Czyli jak konflikt w kwestii rodzicielstwa, może wpłynąć na związek

Najbardziej medialna para showbiznesu rozwodzi się. Angelina Jolie złożyła pozew rozwodowy, w którym jako przyczynę rozpadu małżeństwa podaje „różnice nie do pogodzenia”. Media spekulują, że różnice dotyczą metod wychowania ich szóstki dzieci. Potwierdzeniem tej tezy, miałby być wniosek Angeliny o przydzielenie jej wyłącznego prawa do opieki nad gromadką.

Rodzicielstwo jest zawsze wyzwaniem
Para wychowywała od 12 lat, szóstkę dzieci. Madox, Zahara i Pax, są dziećmi adoptowanymi. Pierwszy, najstarszy, został adoptowany przez Angelinę jeszcze przed związkiem z Pittem. Biologicznym potomstwem pary jest córka Shiloh i bliźnięta Knox i Vivienne.

Głos w sprawie zabrała ostatnio, jedna z niań sławnych dzieciaków. Według jej relacji, Angelina i Brad nie byli wzorowymi rodzicami, dzieci nie miały zapewnionej stabilizacji, co odbijało się na ich zachowaniu i kształtowaniu prawidłowych postaw. Ta rewelacja, nie jest dla nas bynajmniej zaskoczeniem. Wiele fantastycznych rzeczy można za całą pewnością powiedzieć o rodzicielstwie najpiękniejszej pary Hollywood, ale stabilizacja nie była jedną z nich.

Spekulacji powstało już dość, my zwracamy uwagę na to, że kwestia wychowania dzieci, jest kluczowa dla podstaw wspólnego życia. Nie wybiera i nie omija nikogo. Rodzicielstwo, może stanowić punkt zapalny dla związku dwojga ludzi. Kiedy w grę wchodzi sześcioro potomków, całkowicie odmiennych, rozwijających się osobowości, nie ma mowy o pójściu na łatwiznę.
Zgrany duet czy zgrany team
Dziecko może być katalizatorem rozpadu związku, ale nie musi. Kształtowanie indywidualnego bytu, jest bowiem żywym eksperymentem, którego nie da się wcześniej sprawdzić. Pewne reakcje i relacje, jakie wytworzą się pod wpływem pojawienia się tej trzeciej osoby, można przewidzieć. Jednak nawet w najbardziej zgranym do tej pory duecie, dziecko może zachwiać względną równowagę.


Przykład sławnej pary, udowadnia, że nawet jeżeli dogadujemy się na każdej płaszczyźnie wspólnego życia, a wszystkie jego aspekty zdają się być nam wspólnymi. Że nawet wtedy, pod wpływem rewolucji, jaką nazywamy rodzicielstwem, ta synchronizacja może zostać zaburzona.

Kwestie wychowawcze, zdają się być jedną z najczęstszych przyczyn sporów między rodzicami. I to jest normalne, różnimy się, złoty środek polega na tym, żeby znaleźć punkty wspólne na polu tych różnic i mocno się ich trzymać. Tylko przy takich założeniach, jesteśmy w stanie stworzyć nie tylko fajny, długotrwały związek, ale przede wszystkim bezpieczne ramy rodzicielstwa dla swoich dzieci.

Odnosząc te spostrzeżenia do tytułowej pary, zastanawia nas, czy różnice w metodach wychowawczych potrzebowały, aż sześciu prób, żeby się ujawnić? Czy Angelina, aż sześciu dowodów, że istnieją?
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE