
– Powinnam się cieszyć, bo mam pomoc i wspaniałą babcię dla mojego dziecka. Tymczasem jest mi przykro – wyznaje młoda mama. Kobieta zauważyła, że jej synek coraz częściej szuka bliskości u babci, a nie u niej. I choć wstydzi się tych uczuć, przyznaje, że coraz częściej towarzyszy jej zazdrość.
Wielu rodziców marzy o tym, by mieć obok siebie zaangażowanych dziadków. Takich, którzy pomogą przy dziecku, odbiorą je czasem z przedszkola czy zajmą się nim, gdy rodzice muszą pracować. Jedna z mam przyznaje jednak, że wsparcie babci wywołało w niej emocje, których zupełnie się nie spodziewała.
Życie pod jednym dachem z teściami
"Mieszkamy z teściami w jednym domu. My zajmujemy górę, oni dół. Teściowa bardzo pomaga przy synku i jestem jej za to wdzięczna. Sama dorabiam, mąż pracuje na pełen etat, więc bez niej byłoby nam dużo trudniej" – napisała kobieta na forum dla rodziców.
Jak podkreśla, problem nie dotyczy relacji z teściową. Te układają się dobrze. Z czasem zaczęła jednak zauważać, że jej kilkuletni synek wyjątkowo mocno zżył się z babcią. Takie sytuacje wcale nie są jednak oczywistością – wbrew obiegowej opinii babcie już nie chcą opiekować się wnukami, bo chciałaś dziecko, to masz, tłumaczą psycholożki, wskazując, że coraz więcej kobiet po 60. roku życia nie traktuje opieki nad wnukami jako swojego obowiązku.
Dziecko coraz częściej wybiera babcię
Mama opisuje sytuację, która szczególnie zapadła jej w pamięć.
"Byliśmy ostatnio na rodzinnym grillu. Mały przewrócił się i rozpłakał. Odruchowo chciałam go przytulić, ale on pobiegł prosto do babci i wyciągnął do niej rączki. Poczułam ukłucie zazdrości" – przyznaje.
Jak dodaje, nie był to jednorazowy przypadek. Coraz częściej zauważa, że syn w pierwszej kolejności szuka kontaktu właśnie z babcią.
"Kiedy jesteśmy wszyscy razem, często wybiera ją. Chce siedzieć obok niej, bawić się z nią, czasem nawet pocieszenia szuka u niej. Wiem, że to brzmi okropnie, ale jest mi przez to zwyczajnie przykro".
Gdy ścisła więź budzi niepokój
Ta sytuacja, choć z pozoru wydaje się skrajna, wcale nie jest odosobniona. Pisaliśmy o niej w głośnym tekście, w którym czytelniczka opisuje, że jej córka woli babcię niż mamę, bo teściowa ją przekupiła ciągłymi prezentami, słodyczami i brakiem stawiania granic.
"Może naprawdę przesadzam?"
Kobieta przyznaje, że próbowała porozmawiać o swoich uczuciach z mężem. Jego zdaniem jednak nie ma powodów do niepokoju.
"Powiedział, że przesadzam, że może babcia była po prostu bliżej albo że mały ma taki etap. Tylko że ja widzę, że tych sytuacji jest coraz więcej" – pisze.
Najbardziej martwi ją jednak coś innego.
"Boję się, że przez to wszystko tracę więź z własnym dzieckiem. Potrzebuję pomocy teściowej i nie wyobrażam sobie, żeby jej nie było. Jednocześnie czasem mam poczucie, że syn bardziej potrzebuje jej niż mnie".
Specjaliści podkreślają jednak, że dziecięce odruchy bywają zmienne. Warto przypomnieć tu historię matki, która odebrała dziecko od babci po 2 tygodniach, a maluch nie tęsknił – wbrew jej obawom, dziecko w sekundę wskoczyło z powrotem w codzienność z mamą, a nieco wstrząsana mama dowiedziała się od pediatry, że takie reakcje są typowe i nie świadczą o słabej więzi.
To częstsze uczucie, niż mogłoby się wydawać
Pod wpisem szybko pojawiły się komentarze innych mam. Wiele z nich przyznało, że przeżywało podobne emocje, choć nie zawsze miały odwagę o nich mówić.
Jedna z kobiet napisała, że przez pewien czas jej córka chciała zasypiać wyłącznie z babcią. Inna wspominała, że było jej przykro, gdy syn po odebraniu z przedszkola najpierw biegł przywitać się z dziadkiem (razem przyjeżdżali, by go odebrać). Co ważne, czasem problem jest dokładnie odwrotny – pisaliśmy o tym, że babcia nie chce bawić się z wnuczką, a wiele matek nie wie, jak reagować w takiej sytuacji, zwłaszcza gdy dziecko bardzo lgnie do dorosłego, który odpowiada chłodem.
Psychologowie podkreślają jednak, że silna relacja dziecka z babcią czy dziadkiem nie oznacza osłabienia więzi z rodzicami. Dzieci mogą tworzyć bliskie i bezpieczne relacje z wieloma osobami jednocześnie.
Nie zmienia to jednak faktu, że dla wielu mam takie sytuacje bywają trudne. Zwłaszcza gdy na co dzień zmagają się z poczuciem winy, zmęczeniem i przekonaniem, że poświęcają dziecku za mało czasu. Trudniej jest też wtedy, gdy w grę wchodzą sytuacje, gdy teściowa podważa twoje decyzje przy dziecku, a ty zastanawiasz się, jak skutecznie reagować, choć w opisanej historii relacje z teściową są dobre, granica między pomocą a podważaniem autorytetu mamy bywa cienka.
Zobacz także


