Polki nie chcą karmić piersią. Powodów jest kilka i... wcale im się nie dziwię

Prawo autorskie: yongtick88 / 123RF Zdjęcie Seryjne
Prawo autorskie: yongtick88 / 123RF Zdjęcie Seryjne
Mleko mamy jest dla dziecka najlepsze, dlatego kobiety powinny karmić piersią najdłużej jak to możliwe. Po tak napisanym zdaniu mogę spodziewać się podniesionych głosów ze strony zwolenników jak i przeciwników karmienia naturalnego. Nie w tym jednak rzecz. Obiektywnie podchodząc do tematu, ze statystyk wynika, że zalecenia WHO dotyczące karmienia piersią nie są realizowane.


Światowa Organizacja Zdrowia zaleca karmienie wyłącznie piersią przez około 6 miesięcy. Korzystne jest utrzymanie go do końca 1 roku życia dziecka przy stopniowym wprowadzaniu odpowiednich grup pokarmów w drugim półroczu. W Polsce tylko 40 procent mam karmi piersią niemowlęta do 6 miesiąca życia. Później jest jeszcze gorzej.


Mleko mamy
Kiedy dowiedziałam się, że zostanę mamą nie zastanawiam się za długo nad karmieniem dziecka. Dla mnie to było dość naturalne i oczywiste. Niemniej jednak jestem przeciwniczką przystawiania do piersi biegających i mówiących dzieci. Obserwuję dzieciaki znajomych i nie widzę, żeby te dłużej karmione piersią rzadziej przynosiły przysłowiowego „gila” ze żłobka. Dlatego postanowiłam karmić pół roku i wraz z wprowadzaniem nowych pokarmów przestawić małą na mleko modyfikowane. Jestem złą mamą? Zatrzymajcie się chwilę w tym miejscu i nie oceniajcie.


Każda mama chce najlepiej dla swojego dziecka, ale chce też dobrze dla siebie. Dlatego podejmuje takie, a nie inne decyzje i ma do tego prawo. Ja miałam to szczęście, że moje dziecko wypięło się na mleko z butelki całkowicie, kiedy tylko odkryło, że istnieje łyżeczka. Wróćmy do mojego pytania. Odpowiedzcie na nie jak chcecie, ale ja, w swojej własnej ocenie, nie jestem złą mamą. I szczerze mówiąc wasze zdanie ma dla mnie znaczenie niewielkie.
Niemniej jednak, wracając do początku wywodu, mleko mamy jest co do zasady najlepszym i najbezpieczniejszym pokarmem dla niemowlęcia, a składniki w nim zawarte wzmacniają kształtujący się układ odpornościowy, wspierają rozwój mózgu, układu nerwowego oraz dojrzewanie układu pokarmowego. Jak podaje WHO karmienie piersią programuje metabolizm i kształtuje prawidłowe nawyki żywieniowe. Jednocześnie zmniejsza ryzyko wystąpienia wielu chorób u dziecka (np. astma, alergia, otyłość, nadciśnienie czy zawał serca) jak i u matki (min. rak sutka czy zespół metaboliczny).


Na początku 2014 roku w Zjednoczonych Emiratach Arabskich podjęto dyskusję na temat uznania karmienia piersią za jedno z praw dziecka. To z kolei w ocenie pomysłodawców wiązałoby się z przymusowym karmieniem przez matkę co najmniej dwa lata po porodzie. Moim zdaniem, to nieco zbyt daleko idąca teza. Można próbować przekonywać matkę, namawiać ją, tłumaczyć. I z drugiej strony – co z prawami kobiet?

Mieszanka modyfikowana
Skoro karmienie piersią jest takie dobre, dlaczego mamy z niego rezygnują? I to świadomie? Statystyki pokazują, że ponad 80 proc. matek w momencie wyjścia ze szpitala podejmuje się karmienia naturalnego. Dlaczego więc ponad połowa z nich na kolejnych etapach rozwoju malucha rezygnuje? Większość, jak mówią dane, wymienia mleko z piersi na mieszankę modyfikowaną jeszcze w pierwszym miesiącu życia dziecka. Powód: niedostateczne wsparcie i edukacja. Panie nie wiedzą, nie potrafią, nie dają rady.

W raporcie dotyczącym karmienia piersią w Polsce w 2015 roku zobaczyć można statystyki przedstawiane na wykresach. Taka wizualizacja daje bardziej do myślenia niż liczby czy opisy. Albo nie daje, bo jak widać z roku na rok jest coraz słabiej. W raporcie wskazano również powody rezygnacji z karmienia. Oprócz bólu, braku udogodnień dla mam karmiących czy kolejnej ciąży, co 4 mama podkreśla, że przeszkodą jest dla niej wiek dziecka.

Problem moim zdaniem w dużej mierze nie tkwi tylko w mami, ale w społeczeństwie. Skoro mama odstawia dziecko od piersi i ryzykuje jego zdrowiem BO społeczeństwo krzywo patrzy na biegającego malucha ssącego pierś, to jest problem. I być może warto byłoby spróbować walczyć z problemem od tej strony. I oprócz kampanii kierowanych do mam stworzyć jakąś dla nie-mam? Bo to z pewnością byłaby forma wsparcia, którego tym pierwszym często brakuje najbardziej.

Źródło: Karmienie piersią w Polsce – Raport 2015

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...