Nie dla piersi! Ale tylko tych karmiących. Ochroniarz wyrzucił matkę z restauracji

Przeciwnicy publicznego karmienia piersią twierdzą, że kobietom, które to robią brakuje kultury
Przeciwnicy publicznego karmienia piersią twierdzą, że kobietom, które to robią brakuje kultury Fot. Dmitriy Shironosov / 123 RF
Nie dla gołych kobiecych piersi!!! Ochrona w Galerii Słonecznej w Radomiu wyprosiła z restauracji kobietę, która karmiła piersią swoje dziecko. Matkę i niemowlę zaprowadzono do jednej z toalet. Tej wyposażonej w przewijak. Jak widać dla pracujących w centrum handlowym osób, zarówno jedzenie jak i zmiana pieluchy, to czynności niemal identyczne.

Radomska matka miała pecha - pewnie zdecydowana większość kobiet karmiła w parkach, centrach handlowych czy innych miejscach publicznych. I prawdopodobnie dla większości osób, które były świadkiem takiej sytuacji, było to zupełnie naturalne. Albo po prostu nie zwrócili jej uwagi, wylewając żale w internecie.

Karmienie jest obrzydliwe?
Fora internetowe są pełne komentarzy, w których czytamy, że jedzące niemowlę jest “obrzydliwe”, “matki to święte krowy, które zmuszają do patrzenia na swoje cycki” a samo karmienie publiczne dziecka “to brak kultury”. Tym bardziej, że w ich przekonaniu, nie muszą tego robić publiczne, bo jest właśnie miejsce, gdzie można to swobodnie robić “kulturalnie” - to jest właśnie owa śmierdząca, publiczna toaleta.

Dlaczego? Nie wiem. W centrach handlowych nie bywam może zbyt często, ale nigdy dotąd nie widziałam, że któryś z klientów jadł posiłek w toalecie. Nie rozumiem więc dlaczego wielu uważa, że jest to odpowiednie pomieszczenie do podawania posiłku niemowlętom. Małe dziecko to nie człowiek? To skąd te gorące dyskusje w Polsce nad godnością życia od samego poczęcia?


W Galerii Słonecznej fragment nagiej piersi wystającej spoza głowy niemowlęcia zauważył za pośrednictwem przemysłowej kamery jeden z ochroniarzy i dlatego doszło do interwencji. Gościom karmienie dziecka nie przeszkadzało, bo ich tam nie było. Jak opowiada w jednym z dzienników wyproszona matka, do nieprzyjemnej sytuacji doszło w pustym lokalu.

Co ciekawe, w centrach handlowych zwykle nie brakuje kobiet tak mocno roznegliżowanych, że w ich przepastnych dekoltach widać zdecydowanie więcej nagiej piersi, niż wystaje jej spoza główki jedzącego dziecka. Ale jeszcze nigdy nie słyszałam, żeby ktoś został wyproszony ze sklepu czy restauracji tylko dlatego, że ma zbyt wyzywający strój.

Heroizm polskiej matki
Nie wiem, na jakiej podstawie wielu oburzonych karmieniem uważa, że matki podają dziecku publicznie pierś, bo chcą pokazać, jakie są z nich fantastyczne Polki - rodzicielki. Myślę, że zdecydowana większość nie kojarzy tego z aktem szczególnego heroizmu. Przeciwnie, wolałaby to robić w spokojnym miejscu i w przystosowanych do tego warunkach.

Ale w większości miejsc publicznych takich specjalnych pomieszczeń nie ma. Owszem, coraz częściej są przewijaki, ale karmienie niemowląt wciąż jest sprawą niezauważoną przez zdecydowaną większość administratorów publicznych budynków. A dziecko chce jeść i oznajmia to osobom postronnym mało przyjemnym dla otoczenia wrzaskiem.

Wydaje mi się jednak, że w polskich matkach mimo wszystko jest sporo heroizmu. Dziecko to dziś “dobro luksusowe”. Przeciętny człowiek w tym kraju decyduje się na jedno, góra dwoje dzieci a demografowie biją na alarm, że kraj się wyludnia i nie będzie komu pracować na emerytury. A wiek emerytalny stale trzeba będzie podnosić.

Dlatego trzeba wspierać tych, którzy mimo wszystko decydują się na dzieci. I nie myśleć, że kobiety decydują się na dziecko tylko po to, by ktoś im ustąpił miejsca w autobusie, albo by siać terror nagą piersią.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE