
Rekolekcje wielkopostne w szkołach w Polsce wciąż budzą kontrowersje, bo dezorganizują pracę placówek i wymuszają udział nauczycieli w praktykach religijnych. Fundacja Wolność od Religii przyznaje, że nie jest w stanie dotrzeć do Ministerstwa Edukacji Narodowej w tej sprawie. W reakcji na ignorowanie apeli fundacja wstrzymuje interwencje i apeluje o pomoc do rodziców.
Rekolekcje dezorganizują pracę szkoły
Fundacja Wolność od Religii zwraca uwagę, że rekolekcje w wielu miejscach w Polsce trwają kilka dni i sparaliżowały normalną pracę szkoły. Często odbywają się nie w kościele, tylko na sali gimnastycznej.
"Oferowanie biernego pobytu uczniów w świetlicy czy bibliotece szkolnej, nie jest rozwiązaniem, którego rodzice oczekują od dyrekcji szkoły publicznej, gdyż podstawowym i priorytetowym zadaniem szkoły jest zapewnienie uczniom dostępu do edukacji" – podkreśla Dorota Wójcik, prezes fundacji.
Zobacz także
Bierność MEN wobec sytuacji
Według fundacji, Ministerstwo Edukacji Narodowej i część kuratoriów, ignorują ten problem.
"Najwyraźniej, z nieznanych nam przyczyn, MEN uznaje, że przez kilka dni w roku prawo w szkołach nie obowiązuje, a władzę w nich sprawuje wtedy proboszcz, nie dyrektor szkoły. Podobnie, jeśli dyrektor szkoły łamie prawo i nie szanuje praw uczniów i rodziców w czasie rekolekcji, może liczyć na pełne zrozumienie i wsparcie ze strony części kuratoriów oświaty i samego MEN" – pisze fundacja w oświadczeniu.
Problem dotyczy zarówno uczniów uczęszczających na religię, jak i tych, którzy powinni mieć zapewnione alternatywne zajęcia.
Fundacja wstrzymuje dalsze interwencje
Fundacja poinformowała, że od 2026 r. wstrzymuje interwencje w sprawach nadużyć związanych z rekolekcjami.
"Jest to dla nas bardzo trudna decyzja, ale nie widzimy innego wyjścia wobec wielokrotnych odmów zmiany nastawienia MEN" – tłumaczy Wójcik.
Fundacja nadal zachęca rodziców do działania, udostępniając wzory pism do MEN, kuratorów i Rzecznika Praw Obywatelskich. Podkreśla, że zmiana jest możliwa tylko przy wsparciu rodziców i społeczności szkolnej.
"Decydenci muszą odczuć, że nie ma zgody społeczeństwa na okazjonalne zawieszanie podstawowych reguł w szkolnych społecznościach, brak szacunku dla osób bezwyznaniowych i mniejszości wyznaniowych czy wreszcie dezorganizację pracy szkół" – czytamy w apelu.
Źródło: wprost.pl
