
Przyłapanie na ściąganiu podczas matury może zakończyć egzamin jeszcze przed jego końcem. Wystarczy jedno naruszenie zasad, by unieważnić pracę i stracić szansę na zdanie w tym roku. Wielu uczniów nie zdaje sobie sprawy, jak surowe i jednoznaczne są obowiązujące procedury.
Ściąganie na maturze: co grozi i jak działa procedura unieważnienia?
Egzamin maturalny 2026 startuje już 4 maja — za dwa tygodnie uczniowie ostatnich klas zasiądą do egzaminu dojrzałości. Wiele osób zadaje sobie pytanie: co właściwie wolno wnieść na salę, a co skończy się unieważnieniem? Odpowiedź na jedno z bardziej palących pytań brzmi: ściąganie ma bardzo konkretne i dotkliwe konsekwencje.
Matura 2026 — najważniejsze terminy
Zanim przejdziemy do zasad, warto przypomnieć ramy czasowe. Matura 2026 — daty i harmonogram egzaminów są już znane: pisemne egzaminy trwają od 4 maja, wyniki pojawią się 8 lipca, a poprawki — w sierpniu. Maturzyści mają więc jeszcze dosłownie kilkanaście dni na ostatnie powtórki.
Cztery sytuacje, które kończą się unieważnieniem
Centralna Komisja Egzaminacyjna jasno określa, co grozi maturzyście przyłapanemu na nieuczciwości. Adwokatka i doktor nauk prawnych Kinga Piwowarska, cytowana przez portal Infor, przypomina, że podstawą prawną jest art. 44zzv oraz art. 44zzw ustawy o systemie oświaty. CKE wymienia cztery kategorie przewinień prowadzących do unieważnienia:
Pierwsza to niesamodzielne rozwiązywanie zadań — korzystanie ze ściąg, podręczników, urządzeń elektronicznych albo współpraca z innymi zdającymi. Warto wiedzieć, że identyczne odpowiedzi w różnych arkuszach mogą skutkować unieważnieniem nawet wtedy, gdy zostanie to wykryte dopiero podczas sprawdzania prac, a nie w sali egzaminacyjnej.
Druga sytuacja to wniesienie niedozwolonych materiałów lub urządzeń. Tu szczególnie ważna jest jedna zasada: samo wniesienie telefonu na salę — nawet jeśli był wyłączony i w ogóle nie użyty — stanowi podstawę do unieważnienia egzaminu. Unieważnienie matury za wniesienie urządzeń cyfrowych to coraz powszechniejszy problem — w 2024 roku z tego powodu unieważniono 53 egzaminy maturalne.
Trzecia sytuacja to naruszenie procedur egzaminacyjnych — na przykład ujawnienie treści arkusza przed godziną 9:00. To właśnie fotografowanie arkuszy i wrzucanie zdjęć do sieci w trakcie egzaminu stało się plagą ostatnich sesji maturalnych. Dyrektor CKE Robert Zakrzewski zapowiedział, że maturzyści napytali sobie biedy — składa wnioski w prokuraturze w sprawie każdego ujawnionego przypadku.
Czwarta sytuacja to zakłócanie przebiegu egzaminu — rozmowy, nieuzasadnione przemieszczanie się po sali, jakiekolwiek zachowanie utrudniające pracę innym zdającym.
Procedura unieważnienia i odwołanie
Gdy egzaminator stwierdza jedno z powyższych przewinień, przewodniczący zespołu egzaminacyjnego przerywa i unieważnia uczniowi egzamin z danego przedmiotu. Informacja zostaje odnotowana w protokole. Ważne: nie obowiązuje tu żadna odpowiedzialność zbiorowa — konsekwencje dotyczą wyłącznie osoby przyłapanej, nie całej sali.
Absolwent, któremu unieważniono egzamin, ma prawo złożyć wniosek o wgląd w pracę i dokumentację, by poznać uzasadnienie decyzji. Jeśli się z nią nie zgadza, może złożyć zastrzeżenia do dyrektora Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej, a w kolejnym kroku — odwołanie do dyrektora CKE.
Jednego jednak zmienić nie można: maturzysta z unieważnionym egzaminem nie może powtórzyć go w tym samym roku. Nową próbę może podjąć dopiero w kolejnej sesji maturalnej.
Co zrobić, gdy matura nie pójdzie dobrze?
Unieważnienie to najgorszy możliwy wynik, ale nawet zwykłe niezdanie matury nie jest końcem świata. Warto wiedzieć, co zrobić, jeśli nie zdasz matury — jest kilka możliwości, w tym poprawka w sierpniu czy powtarzanie egzaminu w kolejnych latach. A rodzicom, którzy obserwują zestresowane dzieci, przyda się lektura o tym, jak wspierać maturzystę w stresie — zamiast podbijać presję, warto pomóc dziecku przetrwać ten czas w dobrej kondycji psychicznej.
Źródło: edukacja.dziennik.pl, edukacja.infor.pl
Zobacz także
