nauczycielka uzupełnia dokumenty przy biurku w klasie
Nauczycielom pracowałoby się bardziej komfortowo tylko z 20 uczniami. fot. RDNE Stock project/Pexels

Czy w polskich szkołach i przedszkolach będzie mniej dzieci w grupach? Nauczyciele i związkowcy proponują wprowadzenie nowych limitów – maksymalnie 20 uczniów w klasie i znacznie mniejsze grupy przedszkolne. Ich zdaniem to zmiana, która poprawiłaby jakość nauczania, bezpieczeństwo dzieci i warunki pracy pedagogów.

REKLAMA

Mniej dzieci w grupach przedszkolnych

W związku z coraz niższym poziomem dzietności w naszym kraju wiele przedszkoli i szkół jest zmuszonych wprowadzać zmiany w swoim funkcjonowaniu. Mniejsza liczba dzieci oznacza także niższe finansowanie placówek. Pojawił się więc pomysł, by zamiast likwidować szkoły i przedszkola oraz przenosić dzieci do innych placówek, zmniejszyć limity liczby dzieci w grupach.

Na taki pomysł wpadli posłowie partii Razem, którzy złożyli w Sejmie projekt ustawy dotyczący zmniejszenia liczebności grup przedszkolnych z 25 do 18 dzieci. Takie rozwiązanie sprawiłoby, że nauczyciele mieliby więcej przestrzeni na pracę z dziećmi, bez ogromnej presji czasu i chaosu. Dzięki mniejszym grupom dzieci byłyby lepiej zaopiekowane, a wychowawcy mogliby bardziej skupić się na indywidualnych potrzebach podopiecznych.

– Wykorzystajmy fakt, że jest niż demograficzny, dajmy dzieciom lepszą opiekę, a jednocześnie zmieńmy system – tak o projekcie ustawy w Sejmie mówiła w lutym posłanka Marcelina Zawisza.

Związek Nauczycielstwa Polskiego pozytywnie zaopiniował projekt nowelizacji Prawa oświatowego. Dodatkowo związkowcy chcieliby, aby zmiana była nieco szersza – postulują również zmniejszenie liczby uczniów we wszystkich ogólnodostępnych oddziałach szkół.

Mniej też uczniów w klasach?

ZNP proponuje, by liczba uczniów w każdej klasie zerowej przy szkołach podstawowych wynosiła maksymalnie 20. Jak napisano w mediach społecznościowych ZNP: "To krok w stronę: większego bezpieczeństwa dzieci, lepszego wsparcia dla dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, skuteczniejszej realizacji edukacji włączającej, lepszych warunków pracy nauczycieli. Zmiana przewiduje także wyższe finansowanie dla samorządów, które będą tworzyć mniejsze oddziały w przedszkolach".

Nauczyciele są zdania, że należałoby wprowadzić podobne limity również w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych. W ich opinii liczba uczniów w klasach powinna wynosić maksymalnie 20. Dzięki mniejszej liczbie uczniów nauczyciele mieliby łatwiejszą organizację pracy, na przykład podczas sprawdzianów, a także mogliby poświęcić więcej czasu na indywidualną pracę z uczniami, którzy jej najbardziej potrzebują.

"Mniejsze oddziały i klasy to mniejsze przeciążenie psychofizyczne nauczycieli, czyli lepsza edukacja i bezpieczniejsza szkoła/przedszkole" – napisali związkowcy na swojej stronie w mediach społecznościowych.

ZNP zwróciło się do Ministerstwa Edukacji Narodowej z prośbą o wprowadzenie takiej zmiany w rozporządzeniu ministra edukacji. Postulat na razie nie doczekał się odpowiedzi, choć nauczyciele podkreślają, że "to będzie projakościowa zmiana w zakresie organizacji nauczania, standardu dydaktycznego i higieny procesu nauczania".

Warto też dodać, że w związku z malejącą liczbą urodzeń takie zmniejszenie limitów w niedługim czasie może okazać się najbardziej korzystnym rozwiązaniem, które pozwoli wielu pedagogom zachować dotychczasowe zatrudnienie.

Źródło: znp.edu.pl