Dłuższe urlopy rodzicielskie poprawiły sytuację kobiet na rynku pracy

Od kiedy wydłużono do roku urlop rodzicielski, wzrosło zatrudnienie kobiet
Od kiedy wydłużono do roku urlop rodzicielski, wzrosło zatrudnienie kobiet Fot. Oleksii Khmyz / 123 RF
Roczny urlop po urodzeniu dziecka to prawdziwy hit. Nie dość, że od kiedy go wprowadzono, dzieci w Polsce rodzi się coraz więcej, to jeszcze wpłynął pozytywnie na sytuację kobiet na rynku pracy.

Z opublikowanego właśnie przez Narodowy Bank Polski raportu o rynku pracy w II kwartale 2014 r. wynika, że paradoksalnie w okresie obowiązywania nowych przepisów, liczba pracujących kobiet wzrosła. To o 1,7 proc. licząc rok do roku i o 1,8 proc. więcej w porównaniu do pierwszego kwartału tego roku.
Narodowy Bank Polski

Na przełomie 2013 i 2014 roku aktywność zawodowa i zatrudnienie kobiet w wieku 25-34 lata wzrosła silniej niż mężczyzn w tym samym wieku.


Pomogła statystyka i życzliwość
Skąd taki wzrost? NBP wymienia dwa powody. Pierwszy to powód statystyczny – osoby, które przebywają na urlopie rodzicielskim są cały czas traktowane jako osoby aktywne zawodowo. Jeśli przejdą na wychowawczy – stają się dla statystyków nieaktywnymi. A ponieważ wychowawczy biorą później, obecnie statystyka wygląda lepiej.

Drugi powód jest taki, że pracodawcy wiedząc, że pracownika, najczęściej kobiety, nie będzie aż przez dwanaście miesięcy, mogą się do tego przygotować i zatrudnić kogoś na zastępstwo. Ten okres jest już na tyle długi, że nowy pracownik jest w stanie i wdrożyć się do pracy i wypracować zyski dla firmy. Gdy urlop trwał pół roku, zatrudnianie osoby na zastępstwo zazwyczaj się nie opłacało.

– Coraz więcej pracodawców już rozumie, że dzieci są niezbędne chociażby dla utrzymania wysokiego tempa wzrostu gospodarczego. Ale ważny jest także interes firmy. Żeby przedsiębiorstwo dobrze funkcjonowało pracownica nie może znikać z dnia na dzień. Kiedy można wszystko zaplanować, ciąża nie jest już aż takim problemem dla firmy – mówi Jeremi Mordasewicz, ekspert Konfederacji Lewiatan.


Wiceminister pracy Jacek Męcina, który w resorcie odpowiada za politykę rynku pracy, zwraca jeszcze uwagę na jeden aspekt – przy dłuższych urlopach i planach urodzenia kolejnych dzieci, kobietom bardziej opłaca się wracać do pracy niż iść na wychowawczy. – Wychowawczy jest niepłatny. Natomiast kiedy wrócą do pracy i urodzą kolejne dziecko, znów przez rok dostaną świadczenia – tłumaczy Męcina.

Częściej dzieło niż etat
Bank centralny zwraca jednak uwagę na to, iż roczne urlopy rodzicielskie w dłuższej perspektywie mogą się negatywnie odbić na sytuacji kobiet na rynku pracy. Zdaniem analityków NBP, w przyszłości kobietom częściej będzie się proponowało pracę na samozatrudnieniu albo kontrakt cywilnoprawny.

Z tym nie zgadza się jednak Jacek Męcina. Jego zdaniem, gdyby tak miało być, to byłoby to już widoczne teraz.
Jacek Męcina
wiceminister pracy i polityki społecznej

To, czy kobieta decyduje się na samozatrudnienie, zwykle wynika z jej sytuacji na rynku pracy. Zaobserwowałem, że na kontraktach pracują częściej ekspertki, bo taka forma daje im większą elastyczność. A poza tym w ten sposób zazwyczaj dostają więcej pieniędzy "na rękę".


Męcina dodaje też, że aby zabezpieczyć się przed taką sytuacją, zostały wprowadzone dodatkowe świadczenia dla przedsiębiorców, którzy będą chcieli zatrudnić matki wracające do pracy po przerwie związanej z urodzeniem dziecka.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE