maturzyści na sali gimnastycznej piszą egzamin
W czasie matur 2026 doszło do rekordowej liczby przecieków. fot. wygenerowane przez AI

Przecieki z matur 2026 pojawiły się w sieci już kilka minut po rozpoczęciu egzaminów. Dyrektor CKE Robert Zakrzewski złożył już zawiadomienia do prokuratury w sprawie publikacji arkuszy maturalnych na X i Discordzie. Uczniom, którzy złamali regulamin, grozi unieważnienie egzaminów i dalsze konsekwencje prawne.

REKLAMA

Kończy się maj, a wraz z nim zakończyła się tegoroczna sesja egzaminów maturalnych. Absolwenci szkół średnich czekają już tylko na wyniki matur oraz wyniki rekrutacji na studia, jeśli zdecydowali się kontynuować edukację.

Rekordowo szybkie przecieki z matur 2026

Podczas pierwszych dni egzaminów pisemnych jednym z najpopularniejszych tematów w sieci były przecieki z matur. Na różnych stronach internetowych, w mediach społecznościowych i aplikacjach pojawiały się fotografie rzekomych arkuszy – szczególnie z języka polskiego i matematyki. Uczniowie pytali o odpowiedzi na pytania zamknięte i dzielili się treścią zadań, które sprawiły im trudność.

W tym roku przecieki pojawiły się rekordowo szybko, bo już kilka minut po godzinie 9:00. Warto przypomnieć, że sam egzamin rozpoczął się dokładnie o tej godzinie. Jak donosiliśmy, matura 2026 z aferą i arkusz z języka polskiego wyciekł 17 minut po starcie.

W komentarzach pojawiły się głosy, że arkusz krążył w sieci nawet godzinę przed oficjalnym rozpoczęciem egzaminu. Podobny scenariusz powtórzył się dzień później – przecieki z matury z matematyki 2026 i zadania zamknięte w sieci pojawiły się już o 9:05.

W związku z publikacjami – głównie w serwisie X (dawniej Twitter) i na Discordzie – Centralna Komisja Egzaminacyjna zapowiedziała, że przyjrzy się sprawie i rozważy ewentualne dalsze kroki oraz wyciągnięcie konsekwencji wobec absolwentów piszących matury.

Zawiadomienia do prokuratury i podejrzenie złamania prawa

Teraz Polska Agencja Prasowa poinformowała o oficjalnym stanowisku CKE oraz Roberta Zakrzewskiego, dyrektora CKE. Dyrektor złożył w prokuraturze kilka zawiadomień dotyczących publikacji w internecie zdjęć arkuszy maturalnych w czasie, kiedy egzamin jeszcze trwał.

To złamanie regulaminu egzaminu, podczas którego maturzyści nie mogą korzystać z urządzeń cyfrowych, komunikować się ani publikować w sieci zadań maturalnych w celu konsultacji. Dodatkowo istnieje podejrzenie bezprawnego uzyskania informacji stanowiących materiały egzaminacyjne objęte ustawowym obowiązkiem ochrony treści arkuszy egzaminacyjnych.

Już na początku maja, zaraz po zakończeniu egzaminów i pojawieniu się informacji o wycieku arkuszy do sieci, mówiło się o możliwym zgłoszeniu łamania prawa przez uczniów. Teraz Zakrzewski przyznał, że złożył kilka zawiadomień do warszawskiej prokuratury w związku z naruszeniami podczas egzaminów z języka polskiego, matematyki i języka obcego na poziomie podstawowym, a także egzaminu z chemii.

Sprawę dokładnie opisał natemat.pl – arkusze maturalne 2026 wyciekły i wiemy, co teraz grozi tym, którzy je ujawnili. Sankcje karne dla nauczycieli i dyrektorów mogą sięgać nawet trzech lat pozbawienia wolności, w przypadku uczniów to głównie unieważnienie egzaminu maturalnego, ale również możliwość prawnych konsekwencji.

Surowe konsekwencje przy ściąganiu

Maturzyści, którzy łamią regulamin, też muszą liczyć się z bardzo dotkliwymi sankcjami. Pisaliśmy o tym wcześniej w tekście, w którym przedstawiono surowe zasady na maturze 2026, a prawnik wymienia listę konsekwencji przy ściąganiu – od natychmiastowego przerwania pracy przez przewodniczącego zespołu po brak możliwości przystąpienia do poprawki w sierpniu.

Unieważnienia matur w ubiegłym roku

Warto przypomnieć, że z powodu podobnych działań w zeszłym roku unieważniono aż 244 matury. Oznacza to, że ci uczniowie musieli ponownie przystąpić do egzaminów w tym roku. 72 osoby miały unieważnione egzaminy z powodu wniesienia na salę egzaminacyjną urządzenia telekomunikacyjnego lub korzystania z niego.

105 osób miało unieważniony egzamin za niesamodzielne rozwiązywanie zadań, czyli za ściąganie. Tylko jedna osoba nie mogła napisać matury z powodu zakłócania przebiegu egzaminu.

Warto również przypomnieć, że egzaminy mogą zostać unieważnione nie tylko podczas ich trwania, ale także po ich zakończeniu – i właśnie takie może być postępowanie prokuratury w przypadku tegorocznych matur. Jeśli śledczy ustalą osoby, które przed końcem egzaminu opublikowały w sieci zdjęcia arkuszy, również ich egzaminy mogą zostać unieważnione.