dziecko preferuje jednego rodzica
Preferencja jednego rodzica wcale nie oznacza, że bardziej kocha drugiego. pexel.com

"Nie chcę z tobą. Chcę mamę!". Takie słowa potrafią zaboleć. Choć trudno nie brać ich do siebie, wybieranie jednego rodzica nie oznacza, że dziecko kocha go bardziej. Ważne jest jednak, jak na tę preferencję reagujemy.

REKLAMA

"Nie chcę z tobą. Chcę mamę!". Takie słowa potrafią zaboleć, szczególnie gdy słyszysz je kolejny raz. Dziecko chce, żeby tylko mama je kąpała, usypiała i pocieszała, a tatę odpycha albo odwrotnie – w określonych czynnościach preferuje tatę. Choć trudno nie brać tego do siebie, dziecięce upodobanie wcale nie musi oznaczać, że jednego rodzica kocha bardziej.

"Tylko mama!"

W wielu domach przychodzi moment zwany "tylko mama". Mama ma podać kubek. Mama ma zapiąć kurtkę. Mama ma przeczytać książkę i koniecznie mama ma siedzieć obok łóżka podczas zasypiania. Kiedy tata próbuje ją zastąpić, słyszy stanowcze: "Nie! Chcę mamę!".

Oczywiście role mogą być dokładnie odwrotne. Niezależnie jednak od tego, kto jest aktualnie "numerem jeden", dla drugiego rodzica sytuacja może być zwyczajnie przykra. Szczególnie jeśli powtarza się przez wiele dni czy tygodni.

Pojawia się wtedy myśl "Dlaczego mnie nie chce?". To nie tak. Dziecięcy wybór nie musi mieć wiele wspólnego z tym, kogo maluch kocha bardziej.

Ciekawe światło na takie zachowanie rzuca badanie opublikowane w czasopiśmie "Infant Behavior and Development". Naukowcy obserwowali dzieci najpierw w wieku 12-15 miesięcy, a później, gdy miały około 2 lat.

Okazało się, że kiedy dwulatki były spokojne i zadowolone, nie wykazywały wyraźnej preferencji głównego opiekuna. Inaczej zachowywały się jednak w chwili zdenerwowania – wtedy częściej zwracały się właśnie do osoby, która na co dzień wykonywała większość czynności związanych z opieką.

To może tłumaczyć, dlaczego "chcę mamę!" albo "chcę tatę!" tak często słyszymy właśnie wieczorem, podczas choroby, po trudnym dniu albo wtedy, gdy dziecko jest zmęczone.

Nie popełniaj tego błędu

Kiedy dziecko zaczyna protestować, najprościej jest się zamienić.

"Chcesz mamę? Dobrze, mama cię wykąpie".

"Nie chcesz, żeby tata czytał? To przyjdzie mama".

Raz czy drugi nic się nie stanie. Szczególnie jeśli dziecko jest chore, bardzo zmęczone albo wyjątkowo zdenerwowane. Nie chodzi o to, żeby w takich chwilach urządzać próbę sił.

Warto jednak uważać, by preferencja dziecka nie zaczęła decydować o wszystkich rodzinnych rytuałach. Jeśli tata za każdym razem wychodzi z łazienki, gdy dziecko woła mamę, trudno stworzyć okazję do tego, by kąpiel z tatą również stała się czymś znajomym i przyjemnym.

Zamiast natychmiastowej zamiany można powiedzieć: "Wiem, że chciałbyś, żeby wykąpała cię mama. Dzisiaj kąpie cię tata, a mama przyjdzie dać ci buziaka przed snem".

Uznajemy w ten sposób uczucia dziecka, ale nie pozwalamy, żeby to ono za każdym razem ustalało, który rodzic może się nim zajmować.

Nie obrażaj się i nie rywalizuj

Jest jeszcze jedna pułapka, w którą łatwo wpaść. Dziecko mówi: "Nie chcę ciebie", a rodzic odpowiada: "No dobrze, skoro mnie nie chcesz, to idę" i demonstracyjnie się wycofuje.

Dla dorosłego może być to żart albo sposób na ukrycie własnej przykrości. Dziecko nie powinno jednak czuć, że odpowiada za emocje mamy czy taty.

Podobnie jak nie powinno być wciągane w rodzicielską rywalizację.

"Widzisz? Zawsze wybiera mnie".

"Bo ty mu na wszystko pozwalasz".

"No powiedz, kogo bardziej kochasz – mamę czy tatę?".

Lepiej takich zdań unikać. Dziecko nie musi wybierać strony. Może mieć inną relację z każdym z rodziców i w różnych sytuacjach szukać czegoś innego u każdego z nich. I to jest w porządku.

Dzieci mogą tworzyć ważne relacje przywiązania zarówno z matką, jak i z ojcem. Co więcej, jakość obu tych relacji ma znaczenie dla ich rozwoju.

Daj im stworzyć własną relację

Jeśli więc dziecko przez pewien czas zdecydowanie wybiera jednego rodzica, zamiast zmuszać je do okazywania uczuć temu drugiemu, warto stworzyć okazje, żeby mogli spędzać razem czas.

Nie muszą od razu zaczynać od najbardziej zapalnego punktu dnia. Jeśli dziecko od miesięcy zasypia wyłącznie z mamą, tata może najpierw przejąć kąpiel, sobotnie śniadanie albo wyjścia na plac zabaw. Z czasem mogą pojawić się ich własne żarty, zabawy i rytuały.

Najważniejsze, żeby rodzic, który akurat nie jest tym "wybranym", nie znikał i nie traktował zachowania dziecka jak osobistego odrzucenia. Dziecięce preferencje potrafią się zmieniać i tak dzieje się bardzo często.

Źródła: "Infant Behavior and Development", "Developmental Psychology".