13-latka używa telefonu
Czy nastoletnie jest samo w stanie kontrolować czas, jaki spędza na telefonie? pexel.com

Kiedy dziecko dostaje pierwszy telefon, kontrola rodzicielska wydaje się czymś oczywistym. Znacznie trudniej zdecydować, kiedy z niej zrezygnować. Pewna mama zrobiła to, gdy jej córka skończyła 13 lat. Jej decyzja spotkała się falą krytyki, ale byli też tacy, którzy uważali, że bardzo dobrze zrobiła.

REKLAMA

Kylie Wilkin, mama z Indiany, opowiedziała w mediach społecznościowych o zasadach, które obowiązują jej 13-letnią córkę. A właściwie o tym, na co nastolatce pozwala. Wśród nich znalazły się media społecznościowe, nocowanie u znajomych i randki. Największe emocje wywołała jednak informacja o tym, że rodzice zdecydowali się wyłączyć w jej telefonie kontrolę rodzicielską.

"To szalony pomysł"

Film Wilkin, w którym informuje o swojej decyzji obejrzano na TikToku ponad 6 mln razy. Można się było spodziewać tego, że filmik wywoła falę krytyki.

"Brak kontroli rodzicielskiej w wieku 13 lat to szalony pomysł" – napisała jedna z osób komentujących nagranie.

Mama nastolatki tłumaczy jednak w rozmowie z magazynem "People", że internauci źle zrozumieli jej decyzję. Wyłączenie technologicznych zabezpieczeń nie oznacza bowiem, że w ich domu nagle przestały obowiązywać jakiekolwiek zasady. Wręcz przeciwnie, kontrola nadal istnieje, ale nie z aplikacji.

Zasady zmieniały się razem z dzieckiem

Córka Wilkin dostała pierwszy telefon jako 10-latka i od początku korzystała z niego z włączoną kontrolą rodzicielską. Z czasem rodzice stopniowo łagodzili ograniczenia. Nie dlatego, że uznali konkretny wiek za magiczną granicę, ale dlatego, że obserwowali zachowanie córki.

"Zawsze mówiliśmy, że w miarę jak nasza córka będzie dorastać i dojrzewać, będziemy zmieniać nasze zasady" – powiedziała Wilkin magazynowi "People".

Jak tłumaczy, 13-latka pokazała im, że potrafi odpowiedzialnie korzystać z telefonu. Kiedy dzieje się coś niepokojącego, sama przychodzi do rodziców i im o tym mówi. Często pyta ich nawet o zgodę przed pobraniem nowej aplikacji, choć teoretycznie nie musi już tego robić. I właśnie takie zachowanie córki stało się dla rodziców argumentem za tym, by zamiast zakładać automatyczne blokady, bardziej zaufać córce.

Kontrola rodzicielska to nie tylko aplikacja

Postawa tej mamy wywołała dyskusję, która prawdopodobnie czeka wcześniej czy później większość rodziców nastolatków i zadamy sobie pytanie – kiedy można już wyłączyć kontrolę rodzicielską? Właśnie 13 lat? A może 15? A może dopiero 18?

Dodatkowo wraz z dorastaniem dziecka powinien zmieniać się także sposób, w jaki rodzic sprawuje nadzór nad jego aktywnością w sieci.

American Academy of Pediatrics rozróżnia m.in. monitoring restrykcyjny, oparty przede wszystkim na ograniczaniu dostępu, oraz aktywny, w którym rodzic pomaga dziecku rozumieć to, co widzi i czego doświadcza w internecie. Specjaliści wskazują, że w okresie dorastania coraz większego znaczenia nabiera stopniowe przyznawanie dziecku autonomii przy jednoczesnym zachowaniu jasnych zasad. Nie chodzi więc tak naprawdę o prosty wybór – albo kontroluję wszystko, albo nie kontroluję niczego.

"To, że nie mamy kontroli rodzicielskiej, nie oznacza, że nie sprawdzamy telefonu"

Rodzice nadal zaglądają do telefonu córki, sprawdzają historię przeglądania czy usunięte pliki. Przede wszystkim jednak dużo z nią rozmawiają.

13-latka wie, czym jest cyberprzemoc, rozmawiała z rodzicami o niebezpiecznych kontaktach z dorosłymi w internecie i zna sygnały, które powinny wzbudzić jej niepokój. Wie również, że jeśli otrzyma niestosowne zdjęcie albo wiadomość, nie powinna na nie odpowiadać, tylko powiedzieć o tym rodzicom.

Kontrolować czy nauczyć samokontroli?

Jeśli bezpieczeństwo nastolatka w sieci opiera się wyłącznie na technologicznych blokadach, młody człowiek ma mniej okazji, żeby samodzielnie uczyć się podejmowania decyzji. American Academy of Pediatrics zaleca, by bezpieczeństwo cyfrowe opierało się również na rodzinnych zasadach, otwartej komunikacji i uczeniu nastolatków, jak reagować na ryzykowne treści czy kontakty. Kontrola rodzicielska może być jednym z narzędzi, ale nie powinna zastępować rozmowy.

Co więcej, przywoływane przez AAP badania sugerują, że nastolatki, których rodzice stosowali monitoring wspierający autonomię i dawali im pewien zakres swobody, chętniej opowiadały o swojej aktywności w internecie i rzadziej ją ukrywały niż dzieci poddawane bardziej kontrolującym formom nadzoru.

To oczywiście nie oznacza, że każdy 13-latek jest gotowy na wyłączenie wszystkich ograniczeń – i dokładnie to podkreśla również Wilkin.

Nie każdy 13-latek jest taki sam

"Rodzic zna swoje dziecko, jego nawyki, zachowania i umiejętności radzenia sobie w różnych sytuacjach" – powiedziała Wilkin magazynowi "People".

Być może więc zamiast pytać: "W jakim wieku wyłączyć kontrolę rodzicielską?", warto zadać sobie inne pytanie: "Po czym poznam, że moje dziecko jest gotowe na większą swobodę?".

Czy mówi nam, kiedy w sieci wydarzy się coś niepokojącego? Czy przestrzega ustalonych zasad? Czy rozumie, że osoba poznana online niekoniecznie jest tym, za kogo się podaje? Czy wie, co zrobić, kiedy ktoś wysyła jej sek*****ą, agresywną albo zwyczajnie niepokojącą treść?

Kontrola rodzicielska może zablokować aplikację. Nie nauczy jednak dziecka, co zrobić w dniu, w którym tej blokady już nie będzie. A przecież ten dzień kiedyś nadejdzie.

Źródło: Magazyn People