"Moje ciało już nigdy nie będzie takie, jak przedtem". Tysiące matek dzielą się tym wpisem, bo chcą być zrozumiane

Magdalena odważyła się pokazać, jak wygląda ciało kobiety po porodzie
Magdalena odważyła się pokazać, jak wygląda ciało kobiety po porodzie Zrzut z ekranu/Facebook
Stoi zupełnie naga, ze spuszczoną głową. Nie ma makijażu, nie ma finezyjnie upiętych włosów. Jej ciało jest naturalne, nie ingerował w nie ani chirurg, ani grafik. Magdalena Budzyniak odważyła się pokazać, jak wygląda kobieta po porodzie. Dla niektórych okazało się to być okazją do obrzydliwej krytyki.


Pod oryginalnym postem Magdaleny wiele osób gratuluje jej odwagi. Kobiety dziękują, że zdecydowała się publicznie pokazać zdjęcie, które wykonał fotograf Dawid "Bilans" Galiński. Szczerze mówiąc, gdy pierwszy raz zobaczyłam fotografię, nie uznałam jej za kontrowersyjną. Oto ciało. Zwykłe. Klasyczne. Dwie ręce, dwie nogi, piersi, brzuch. Podobnego zdania były najpewniej tysiące kobiet w grupach dla mam, które entuzjastycznie zareagowały na szczerość autorki wpisu.


Wizerunek Magdaleny zaczął przewijać się jednak na kolejnych stronach i grupach. A tam? Hulaj dusza, piekła nie ma. Cytowanie obraźliwych komentarzy nie ma sensu, bo większość z nas domyśla się, co kobieta mogła przeczytać na swój temat. Ta krytyka jest jednak sygnałem, że mama zrobiła coś, co jest bardzo potrzebne. Dołożyła cegiełkę do odczarowania tego, co się dzieje z ciałem po porodzie.

W mediach społecznościowych dominuje bowiem wersja cukierkowego macierzyństwa – pomimo tego, że coraz więcej kobiet decyduje się na pokazanie tej drugiej, mniej słodkiej strony.

– Media społecznościowe kreują wizerunek Matki Idealnej, w ciąży zawsze umalowanej, uśmiechniętej, nieopuchniętej, niezapłakanej. Po porodzie Matka Idealna jest szczupła, nie ma rozstępów, nie odczuwa zmęczenia, a dziecko dostarcza jej tylko i wyłącznie radości. Zero smutku, zero nadprogramowych kilogramów, ewentualny powrót do wagi sprzed ciąży w ciągu kilku tygodni – pisze Magdalena.


Dlatego 9. miesięcy po urodzeniu syna zdecydowała się na współpracę z fotografem. Kobieta opisuje na swoim profilu, że dwa miesiące po porodzie zaczęła ćwiczyć jogę, później trenowała z "Ewką Ch.", biegała. Przyznaje jednocześnie, że karmienie piersią wywoływało u niej wilczy głód.

– Do tego odkładanie się wody w organizmie, hormony... Moje ciało już nigdy nie będzie takie, jak przedtem, i nie ukrywam, że dążę do tego, by wyglądało lepiej, bym ja mogła czuć się w nim dobrze. Teraz, prawie trzy miesiące po zrobieniu tej fotografii, wyglądam zupełnie inaczej, nawet lepiej, niż przed ciążą. Jednak pamiętaj: Twój wygląd to nie kwestia życia i śmierci. Nie głódź się, nie katuj ćwiczeniami. Wszystko przyjdzie w swoim czasie. A gdy spojrzysz na to zdjęcie, pomyśl, że jesteś piękna, nieważne, czy masz po ciąży wystający brzuch, bliznę po cesarce, bardziej wiszące cycki. Dbaj o siebie i bądź dla siebie dobra – puentuje Magdalena.

Pomimo tego, że do młodej mamy docierają sygnały, że jej wizerunek stał się obiektem kpin i obraźliwych uwag, nie zdecydowała się usunąć zdjęcia. Bo z drugiej strony Magdalena dostaje masę wiadomość od osób, które dzięki jej wpisowi zrozumiały, że niepotrzebnie załamują się swoim wyglądem.

– Naprawdę cieszę się, że wiele z Was dostało dzięki temu pozytywnego kopa, choć zdjęcie może pozytywnością nie emanuje. Z drugiej strony dowiedziałam się o sobie ciekawych rzeczy, np. że jestem popie***oloną babą, świnią w peruce, której żaden facet nie chciałby tknąć, że powinnam się umalować, uczesać do zdjęcia, bo jak ja wyglądam, że gdzie do ludzi z taką nadwagą, jak można w XXI wieku nie depilować ci***… Cóż, spodziewałam się również krytyki, ale czy takie słowa można nazwać krytyką, czy to już jawne obrażanie? Zostawię to do rozwagi, nie mam zamiaru kruszyć kopii z ludźmi, którzy pod swoim nazwiskiem są w stanie pisać takie rzeczy na temat drugiej osoby – dopisała Magdalena w komentarzu.

To przykre, że tak często narzekamy na mylne, fałszywe i upiększone wizerunki, a na naturalność reagujemy takim okrucieństwem. Tym bardziej Magdalenie należą się gratulacje i słowa wsparcia. Jest silną i świadomą kobietą. Przed tymi paniami, które ją zaatakowały ta lekcja jest jeszcze do odrobienia.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE