nastolatka na zdjęciu pokazuje wnętrza dłoni
Zdjęcia w mediach społecznościowych z widocznymi dłońmi i palcami robią się realnie niebezpieczne. fot. alex Roosso/Unsplash

Sztuczna inteligencja potrafi dziś nie tylko przerabiać zdjęcia, ale także stwarzać zupełnie nowe zagrożenia związane z bezpieczeństwem danych. Eksperci ostrzegają, że nowoczesne narzędzia AI mogą próbować odczytywać linie papilarne ze zdjęć publikowanych w mediach społecznościowych. Szczególnie narażone są dzieci i nastolatki, które często bez zastanowienia wrzucają do sieci selfie i filmiki pokazujące dłonie.

REKLAMA

Rozbieranie zdjęć przy użyciu AI to dopiero początek

Dzisiejsze technologie cyfrowe rozwijają się w zawrotnym tempie, a aplikacje oparte na sztucznej inteligencji z dnia na dzień potrafią coraz więcej. Jeszcze niedawno wydawało się, że sytuacje, w których nastolatki "rozbierają" zdjęcia rówieśników za pomocą AI i przesyłają je sobie dla żartu, są jedynie futurystyczną wizją. Dziś jednak takie przypadki naprawdę się zdarzają i stają się realnym zagrożeniem dla dzieci, młodzieży, ale także dorosłych.

To jednak dopiero początek problemu. Rozwój technologii jest tak szybki, że narzędzia oparte na AI mogą być wykorzystywane również do znacznie poważniejszych oszustw, związanych chociażby z bezpieczeństwem danych czy bankowością elektroniczną. Portal technologiczny "FutureGenNews" ostrzega teraz przed kolejnym zagrożeniem, które jeszcze niedawno mogło wydawać się pomysłem rodem z filmu science fiction.

Na instagramowym profilu portalu, publikującego treści związane ze sztuczną inteligencją, pojawiło się ostrzeżenie, że hakerzy mogą w przyszłości wykorzystywać zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych do odczytywania linii papilarnych.

Linie papilarne są unikalne dla każdego człowieka i coraz częściej pełnią funkcję zabezpieczenia – służą do odblokowywania smartfonów, logowania do aplikacji bankowych czy autoryzacji płatności.

Chińscy naukowcy z powodzeniem przeprowadzili eksperyment

Autorzy wpisu zwracają uwagę, że nowoczesne aparaty w telefonach oraz proste narzędzia AI potrafią wyostrzać nawet słabo widoczne fragmenty obrazu. W efekcie możliwe może być odtworzenie wzoru linii papilarnych na podstawie fotografii, na których dobrze widoczne są dłonie i opuszki palców.

Jak podkreślono, chińscy eksperci mieli już przeprowadzić eksperyment pokazujący, że przy pomocy narzędzi opartych na AI można próbować odtworzyć linie papilarne ze zdjęć. Oczywiście nie zadziała to w przypadku każdej fotografii – duże znaczenie mają jakość obrazu, oświetlenie oraz odległość od aparatu – jednak rozwój technologii sprawia, że ryzyko staje się coraz bardziej realne.

"Aby się chronić, zastanówcie się dwa razy, zanim opublikujecie selfie, na których palce skierowane są w stronę kamery" – apelują autorzy wpisu.

Eksperci zwracają też uwagę, że dzisiejsze smartfony wykonują niezwykle szczegółowe zdjęcia i nagrania. Nawet fotografie robione spontanicznie potrafią zachować bardzo dużo detali, których gołym okiem często nie zauważamy. Dlatego warto zachować ostrożność przy publikowaniu zdjęć dłoni, szczególnie z bliska.

Ważne jest również, by rozmawiać o tym z dziećmi i nastolatkami. Młodzi ludzie często publikują w mediach społecznościowych selfie, filmiki czy zdjęcia wykonywane dla zabawy, nie zastanawiając się, jakie informacje mogą się na nich znajdować. Warto uczulić dzieci, aby nie wrzucały do internetu fotografii i nagrań, na których wyraźnie widać wnętrza dłoni, opuszki palców czy inne dane biometryczne.

Dotyczy to również innych trendów internetowych i aplikacji, które zachęcają do pokazywania dłoni lub wykonywania charakterystycznych gestów przed kamerą. W świecie, w którym sztuczna inteligencja rozwija się tak szybko, ostrożność w sieci jest po prostu koniecznością.