babcia z wnukami
Dziadkowie czekają, a dziecko odmawia wizyty. Nie każdy rodzic wie, jak zareagować. fot. Pixabay.com

Dziadkowie czekają na wnuka, przygotowują obiad i cieszą się na wspólne popołudnie, ale dziecko nagle oznajmia, że nigdzie nie jedzie. Dla rodziców to często trudna sytuacja. Zanim jednak zaczną namawiać, przekupywać lub zmuszać dziecko do spotkania, powinni sprawdzić, co naprawdę stoi za jego niechęcią.

REKLAMA

Dziecko nie chce odwiedzać dziadków. Czy to powód do niepokoju?

Nie każde dziecko z radością biegnie do babci i dziadka. Jedne uwielbiają rodzinne obiady, nocowanie poza domem i wspólne zabawy, inne wolą zostać we własnym pokoju, pobawić się z kolegami albo spędzić czas z rodzicami. Sama niechęć do odwiedzin nie musi oznaczać, że w rodzinie dzieje się coś złego.

Warto jednak pamiętać, że dzieci nie zawsze potrafią dokładnie wyjaśnić, co im przeszkadza. Czasem są zmęczone, potrzebują spokoju albo nie lubią hałasu i długich spotkań przy stole. Bywa też, że czują się skrępowane pytaniami dorosłych, nie odpowiada im sposób zabawy z dziadkami lub mają poczucie, że nikt nie słucha ich zdania.

Dlatego zamiast od razu oceniać zachowanie dziecka, dobrze zacząć od spokojnej rozmowy.

"Ale babci będzie przykro!". Nie obciążaj dziecka emocjami dorosłych

To zdanie wielu rodziców wypowiada niemal automatycznie. Dorośli chcą, żeby dziecko rozumiało uczucia bliskich, ale czasem nieświadomie sprawiają, że zaczyna ono odpowiadać za ich samopoczucie.

Jeśli maluch słyszy, że babcia będzie płakać, dziadek się obrazi, a rodzicom będzie wstyd, może zacząć traktować wizyty jak przykry obowiązek. Zamiast cieszyć się spotkaniem, będzie jechać z poczuciem winy. To nie jest dobry sposób na budowanie więzi.

Oczywiście warto uczyć dziecko empatii i pokazywać, że nasze decyzje wpływają na innych. Można powiedzieć: "Babcia cieszy się, kiedy cię widzi, ale chciałabym też zrozumieć, dlaczego nie masz ochoty jechać".

Takie podejście daje przestrzeń na rozmowę, nie odbierając dziecku prawa do własnych emocji.

Zapytaj, co dokładnie mu przeszkadza

Samo pytanie "Dlaczego nie chcesz jechać do dziadków?" może nie wystarczyć. Dziecko może odpowiedzieć "bo nie", wzruszyć ramionami albo zmienić temat. Nie zawsze robi to ze złośliwości. Niekiedy po prostu nie umie nazwać tego, co czuje.

Warto więc dopytywać spokojnie i bez sugerowania odpowiedzi. Można zapytać, czy nie lubi długich wizyt, czy nudzi się u dziadków, czy przeszkadzają mu jakieś zachowania, a może wolałoby spotykać się z nimi w innym miejscu.

Ważne, żeby nie urządzać przesłuchania i nie podpowiadać dziecku, co powinno powiedzieć. Jeśli zdradzi, że dziadek ciągle je krytykuje albo babcia zmusza je do przytulania, potraktuj te słowa poważnie. Warto przyjrzeć się sytuacji i ustalić, jak dziecko czuje się podczas spotkań.

Nie zmuszaj do przytulania, całowania i siedzenia na kolanach

Rodzinne zwyczaje bywają ważne dla dorosłych. Babcia chciałaby dostać buziaka na powitanie, dziadek marzy o wspólnym siedzeniu na kanapie, a rodzice oczekują, że dziecko grzecznie przywita się ze wszystkimi. Problem zaczyna się wtedy, gdy bliskość staje się obowiązkiem.

Dziecko ma prawo decydować o swoim ciele. Nie powinno być zmuszane do przytulania, całowania ani siadania na kolanach, jeśli nie ma na to ochoty. Można zachęcać je do uprzejmego przywitania się, na przykład słowami lub machnięciem ręki, ale nie trzeba wymagać fizycznego kontaktu.

Warto również pamiętać, że szacunek do dziadków nie oznacza konieczności spełniania każdej ich prośby. Dziecko może kochać babcię, a jednocześnie nie mieć ochoty na buziaka. Może lubić dziadka, ale potrzebować czasu, zanim się do niego przekona.

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl