dzieci w szkole
Stephen King wycofał tę książkę na własną prośbę. Miał ją przy sobie nastolatek, który zabił w szkole. fot. Pexels.com

Przemoc w szkołach to temat, który budzi ogromne emocje również w Polsce. W Stanach Zjednoczonych głośno było o powieści, której fabuła opowiada o uczniu dokonującym krwawego ataku w szkole, a jej egzemplarz znaleziono przy jednym z nastoletnich sprawców strzelaniny. Autor ostatecznie poprosił o wycofanie książki z publikacji.

REKLAMA

Stephen King wycofał książkę o przemocy w szkole. Dlaczego?

Stephen King to jeden z najbardziej rozpoznawalnych pisarzy na świecie. Jego powieści od lat cieszą się ogromną popularnością, ale nie wszystkie historie, które stworzył, pozostały w sprzedaży. Jedną z nich jest "Rage", wydana w 1977 roku pod pseudonimem Richard Bachman.

To opowieść o uczniu szkoły średniej, który przychodzi na lekcje z bronią, strzela do nauczycieli i bierze kolegów z klasy jako zakładników. Fabuła z czasem zaczęła budzić szczególne kontrowersje, ponieważ ludzie dostrzegli podobieństwa między wydarzeniami opisanymi w książce a prawdziwymi atakami w amerykańskich szkołach.

Przełom nastąpił w latach 90. XX wieku. Po kolejnych tragediach King uznał, że nie chce dłużej przyczyniać się do rozpowszechniania tej historii. Poprosił wydawcę o wycofanie powieści z druku. Nie był to zakaz wydany przez władze, lecz osobista decyzja autora.

Książkę znaleziono u nastolatka, który zabił trzy osoby

Jednym z wydarzeń, które wpłynęły na decyzję pisarza, była strzelanina w Heath High School w stanie Kentucky w grudniu 1997 roku. Czternastoletni Michael Carneal otworzył ogień do uczniów zgromadzonych na spotkaniu modlitewnym. Zabił trzy osoby i ranił pięć kolejnych.

W szafce nastolatka znaleziono egzemplarz "Rage". King odniósł się do tego zdarzenia podczas wystąpienia w 1999 roku. Przyznał, że nie może mieć pewności, czy chłopiec czytał jego powieść, ale sama informacja o znalezionej książce wystarczyła, by podjął decyzję o wstrzymaniu jej dalszego druku.

Nie oznacza to, że udowodniono związek między lekturą a zbrodnią. Sam pisarz dostrzegał jednak możliwość, że historia o przemocy może stać się dodatkowym impulsem dla osoby już skłonnej do agresji. Właśnie dlatego zdecydował, że nie chce, by jego powieść była w ten sposób wykorzystywana.

Dramatyczne wydarzenia w polskich szkołach

Ostatnie wydarzenia z Polski sprawiają, że pytania o przemoc wśród młodych ludzi przestają być dla wielu rodzin abstrakcyjnym problemem. Przypomnijmy – 8 października 2026 roku w Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II w Leszczydole-Nowinach w powiecie wyszkowskim doszło do śmiertelnego ataku.

Według doniesień medialnych 15-letni były uczeń zaatakował ostrym narzędziem trzy osoby: 37-letnią woźną, dyrektora szkoły i nauczycielkę. Kobiety nie udało się uratować mimo podjętej reanimacji. Dyrektorowi udało się obezwładnić napastnika.

Śmierć pracownicy szkoły poruszyła lokalną społeczność. Szczególnie trudny wymiar tej tragedii stanowi fakt, że kobieta była matką dwóch synów, którzy uczyli się w tej samej placówce.

Nie był to jedyny niepokojący incydent w tym czasie. Dzień wcześniej, 7 października, w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce 19-letni uczeń zaatakował ludzi ostrym narzędziem. Według doniesień rannych zostało dziewięć osób, w tym uczniowie, nauczyciele i osoby postronne.

W tym samym okresie policja zatrzymała w Sierpcu 17-latka, wobec którego pojawiły się podejrzenia dotyczące planowania ataku na szkołę. Funkcjonariusze zabezpieczyli dwa noże oraz telefon, w którym znaleziono wyszukiwania dotyczące planowanego zdarzenia. W jego przypadku istotna okazała się reakcja osób, które przekazały policji niepokojące informacje.

Po tych wydarzeniach pojawiły się pytania o bezpieczeństwo uczniów i pracowników szkół oraz o to, czy można wcześniej dostrzec sygnały świadczące o ryzyku przemocy. Policja zapowiedziała wzmożone działania prewencyjne w rejonach placówek oświatowych.

Źródło: antyradio.pl

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl