ataki nożowników w szkołach
W ciągu dwóch dni na Mazowszu doszło do dwóch ataków w szkołach, trzeci udaremniono. W jednym z nich zginęła 37-letnia pracownica. pexel.com

Kolejny dramat w polskiej szkole. W czwartek rano 15-letni były uczeń zaatakował nożem pracowników podstawówki pod Wyszkowem. Nie żyje 37-letnia woźna, a dwie kolejne osoby zostały ranne. To już następny atak w szkole na Mazowszu w ciągu dwóch dni. Dodatkowo, poinformowano również o zatrzymaniu 17-latka, który miał zapowiadać niebezpieczne działania jeszcze w innej placówce.

REKLAMA

Jeszcze nie opadły emocje po środowym ataku nożownika w szkole w Ostrołęce, a w czwartek rano dotarły kolejne dramatyczne informacje. Tym razem do tragedii doszło w niewielkiej miejscowości Leszczydół-Nowiny pod Wyszkowem. 15-letni były uczeń miejscowej podstawówki wszedł do budynku z nożem i zaatakował pracowników placówki. Jednej z poszkodowanych kobiet nie udało się uratować.

Policja poinformowała również o udaremnieniu kolejnego potencjalnie niebezpiecznego zdarzenia. Wszystkie te informacje rodzą pytania o bezpieczeństwo dzieci, nauczycieli i pozostałych pracowników placówek oświatowych.

Atak nożownika w szkole pod Wyszkowem. Nie żyje 37-letnia woźna

Do tragedii doszło w czwartek, 8 października, rano w Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II w Leszczydole-Nowinach w powiecie wyszkowskim. Według informacji przekazanych przez policję około godziny 9.00 na teren placówki wszedł 15-letni chłopak, który był wcześniej jej uczniem.

Nastolatek miał przy sobie ostre narzędzie, którym zaatakował pracowników szkoły. Ranne zostały trzy dorosłe osoby – woźna, nauczycielka oraz dyrektor placówki.

Stan 37-letniej woźnej był bardzo ciężki. Na miejscu podjęto reanimację, jednak mimo wysiłków ratowników życia kobiety nie udało się uratować. Jak wynika z relacji służb, dyrektor szkoły podjął próbę obezwładnienia napastnika. Podczas interwencji sam został ranny. Nastolatek został zatrzymany przez policję.

Funkcjonariusze zabezpieczyli teren szkoły i rozpoczęli wyjaśnianie okoliczności tragedii. Na razie nie wiadomo, co skłoniło 15-latka do zaatakowania pracowników swojej dawnej placówki. Ze względu na wiek chłopaka dalsze czynności prowadzone są z uwzględnieniem przepisów dotyczących nieletnich.

Dzień wcześniej doszło do ataku w Ostrołęce

Czwartkowa tragedia wydarzyła się zaledwie dzień po innym niebezpiecznym zdarzeniu na Mazowszu. W środę, 7 października, 19-letni napastnik zaatakował osoby przebywające w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce.

Według doniesień medialnych poszkodowanych zostało dziewięć osób, w tym uczniowie i pracownicy szkoły. Napastnik został zatrzymany, a służby rozpoczęły szczegółowe wyjaśnianie przebiegu zdarzenia.

Policja udaremniła kolejny możliwy atak. 17-latek miał dwa noże

Na tym jednak nie koniec niepokojących informacji. Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński przekazał podczas konferencji prasowej, że policjanci zatrzymali również 17-latka w Sierpcu. Nastolatek miał mówić na terenie szkoły, że zamierza zrobić coś niebezpiecznego i skrzywdzić inną osobę. Dzięki współpracy policji z lokalnym środowiskiem nauczycieli funkcjonariusze zareagowali, zanim doszło do podobnej tragedii. Według informacji przekazanych przez ministra przy 17-latku znaleziono dwa noże.

Na razie nie ma informacji, które potwierdzałyby, że zdarzenia w Leszczydole-Nowinach, Ostrołęce i Sierpcu były ze sobą powiązane. Każde z nich jest wyjaśniane osobno.

Kolejne doniesienia z mazowieckich szkół mogą budzić szczególny niepokój wśród rodziców. Warto jednak pamiętać, że zgłaszanie gróźb i szybka reakcja dorosłych mogą zapobiec tragedii. Przypadek z Sierpca pokazuje, że współpraca nauczycieli i policji może mieć w takich sytuacjach kluczowe znaczenie.

Źródło: TVP Info, Super Express, Onet