
Robert Lewandowski przez chwilę nie mógł uwierzyć w liczby, które usłyszał. Aż 86 proc. polskich dzieci w wieku 6-12 lat nie radzi sobie z prostym zadaniem ruchowym. "To są dramatyczne wyniki" – przyznał piłkarz.
Robert Lewandowski słyszał już na konferencjach prasowych chyba wszystko. Tym razem jednak jedno z pytań wyraźnie wytrąciło go z równowagi. Gdy usłyszał, jak wygląda sprawność ruchowa polskich dzieci, najpierw dopytywał, czy dobrze zrozumiał liczby. Potem przyznał wprost: "Jestem w szoku".
86 proc. dzieci nie radzi sobie z prostym zadaniem
Temat pojawił się podczas konferencji prasowej reprezentacji Polski. Dziennikarz Łukasz Wiśniowski przytoczył Robertowi Lewandowskiemu dane dotyczące sprawności fizycznej dzieci w wieku od 6 do 12 lat.
Liczby rzeczywiście mogą zaskakiwać. Aż 94 proc. badanych dzieci nie spełnia podstawowych kompetencji ruchowych zapisanych w podstawie programowej. Jeszcze bardziej obrazowy jest jednak inny wynik – 86 proc. dzieci nie potrafi poprawnie odbić piłki od ściany i jej złapać.
Lewandowski początkowo nie dowierzał.
– 86 proc. dzieci nie potrafi rzucić o ścianę? – dopytywał.
Gdy usłyszał potwierdzenie, że chodzi o prawidłowe odbicie piłki i jej złapanie, nie krył zaskoczenia.
– To są dramatyczne wyniki. Jestem w szoku. To wygląda strasznie – mówił.
Dziennikarz zwrócił również uwagę, że ponad 80 proc. dzieci nie ma zapewnionej nawet godziny ruchu dziennie. I nie chodzi tu o trening piłkarski, pływanie czy inne zorganizowane zajęcia sportowe. Do aktywności zalicza się także spacer czy zwykły ruch na świeżym powietrzu.
Zobacz także
"Nie chodzi o sport zawodowy"
Lewandowski podkreślił, że problem nie sprowadza się do tego, czy za kilka lub kilkanaście lat Polska będzie miała kolejnych świetnych piłkarzy czy olimpijczyków. Chodzi przede wszystkim o zdrowie dzieci.
Jego zdaniem potrzebne są zmiany, które zaczną się już na poziomie szkoły i obejmą najmłodszych uczniów. Piłkarz zwrócił również uwagę na rolę rodziców, których warto wspierać i motywować do tego, by dzieci miały więcej okazji do ruchu.
Sam Lewandowski dorastał w rodzinie mocno związanej ze sportem. Jego rodzice byli nauczycielami wychowania fizycznego, a on sam jako dziecko nie ograniczał się wyłącznie do piłki nożnej. Trenował również m.in. judo, gimnastykę i koszykówkę.
Dziś, już jako ojciec, podkreśla, że nie oczekuje od dzieci sportowej kariery. Chodzi mu o znacznie prostsze rzeczy – spacer, rower, bieganie w parku czy jakąkolwiek inną formę regularnego ruchu.
Jak przyjrzymy się tym badaniom, to faktycznie są one niepokojące. Nie mówimy przecież o dzieciach, które nie potrafią wykonać skomplikowanego ćwiczenia gimnastycznego czy przebiec kilku kilometrów. Mówimy o podstawowych umiejętnościach ruchowych, które jeszcze nie tak dawno były naturalną częścią dzieciństwa.
Źródło: WP SportoweFakty, raport "WF z AWF", konferencja prasowa reprezentacji Polski




