
Polskie dzieci przestają się ruszać – ponad 90 proc. nie ma podstawowych umiejętności ruchowych, a jedna trzecia żyje w kompletnym bezruchu. Ministerstwo Sportu i Turystyki apeluje do szkół o więcej aktywności fizycznej poza budynkiem, bo brak ruchu może mieć poważne konsekwencje dla zdrowia najmłodszych.
Dzieci tyją i się w ogóle nie ruszają
Dzieci w dzisiejszym cyfrowym świecie funkcjonują równolegle w dwóch rzeczywistościach – realnej i wirtualnej. Pokolenia urodzone w czasie rewolucji technologicznej znają wyłącznie takie realia, w których – przynajmniej w krajach wysoko rozwiniętych – niemal każdy ma dostęp do smartfona i internetu.
To sprawia, że coraz więcej czasu spędzamy bez ruchu – zamiast aktywności fizycznej wybieramy ekran. Widać to również wśród dzieci, które chętniej grają w gry, oglądają animacje na platformach streamingowych, a nawet ich zajęcia dodatkowe często koncentrują się wokół robotyki, kodowania i nowych technologii.
Problemem w Polsce od pewnego czasu jest narastająca nadwaga i otyłość wśród najmłodszego pokolenia – co ma bezpośredni związek z tym, że zarówno dzieci, jak i dorośli ruszają się znacznie mniej niż w czasach analogowych. Widać to choćby podczas zajęć ruchowych w przedszkolu czy lekcji wychowania fizycznego w szkole – potwierdzają to także dane.
Na Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie zaprezentowano niedawno raport projektu "WF z AWF. Aktywny dzisiaj dla zdrowia w przyszłości", realizowanego w szkołach w 2025 roku na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Aktywność fizyczna kluczowa dla najmłodszych
O danych i wnioskach z projektu mówił m.in. wiceminister sportu i turystyki Piotr Borys. Nawiązując do wyników, podkreślił, że ponad 90 proc. dzieci nie ma dziś podstawowych umiejętności ruchowych, które pozwalają funkcjonować aktywnie w codziennym życiu. Wiceminister zaznaczał, że są to wyniki zatrważające, ponieważ aż 30 proc. dzieci żyje w kompletnym bezruchu – nie bawią się aktywnie fizycznie (np. z kolegami na podwórku), nie uczestniczą w lekcjach WF i nie mają dodatkowych zajęć sportowych.
"Chcemy, aby sprawność ruchową ćwiczyć już od trzeciego roku życia" – podkreślał Borys. Dodał również, że kluczowy jest ruch w przedszkolu oraz w klasach I-III, czyli w tzw. złotym okresie rozwoju dziecka: "Wówczas tworzą się najważniejsze nawyki, które decydują o rozwoju na całe życie".
Wiceszef resortu sportu i turystyki mówił także o tym, że szkoły i przedszkola są zobowiązane do realizacji podstawy programowej, która od września 2026 roku będzie zakładała jeszcze większy nacisk na aktywność fizyczną najmłodszych.
Nie chodzi wyłącznie o gimnastykę, zabawy ruchowe w przedszkolu czy lekcje wychowania fizycznego, ale także o wplatanie ruchu w codzienne zajęcia dydaktyczne. Ministerstwo Edukacji Narodowej rekomenduje, aby uczniowie spędzali co najmniej godzinę tygodniowo na zajęciach w terenie, poza budynkiem szkoły.
Zobacz także
Dzieci już nawet nie bawią się ruchowo
Ponadto wskazano, że już od I klasy szkoły podstawowej zajęcia powinny być współprowadzone nie tylko przez wychowawcę, czyli nauczyciela edukacji wczesnoszkolnej, ale także przez nauczyciela wychowania fizycznego, który jest lepiej przygotowany do prowadzenia aktywności ruchowych z najmłodszymi dziećmi. Alarmujące dane dotyczą nawet prostych aktywności, które dla wcześniejszych pokoleń były naturalną formą zabawy:
Eksperci podkreślają, że wprowadzenie nauczyciela WF do planu lekcji klas I-III powinno nastąpić jak najszybciej, ponieważ samo zachęcanie uczniów do ruchu nie przyniesie oczekiwanych efektów.
Skala problemu pokazuje, że nie mamy już do czynienia z pojedynczymi zaniedbaniami, ale z poważnym wyzwaniem cywilizacyjnym. Jeśli ponad 90 proc. dzieci nie posiada podstawowych umiejętności ruchowych, a jedna trzecia praktycznie się nie rusza, oznacza to realne zagrożenie dla ich zdrowia i rozwoju w przyszłości.
Dlatego konieczne jest systemowe podejście – od zmian w edukacji, przez większe zaangażowanie specjalistów, aż po codzienne nawyki w domach. Bez tego trudno będzie odwrócić trend, który już dziś przynosi alarmujące skutki.
Źródło: portalsamorzadowy.pl
