
Jesień oznacza nie tylko chłodne poranki, ale też powrót przedszkolnych i szkolnych infekcji. Gdy dzieci zaczynają pokasływać, a w domu pojawiają się kolejne katary, chętniej sięgamy po ciepłe, rozgrzewające napoje. Podpowiadamy, co można dodać do jesiennej herbaty, by nadać jej zupełnie nowy smak i przygotować wersję odpowiednią także dla dzieci.
Jesień dopiero się zaczyna, ale wielu rodziców już wie, co to oznacza. Przedszkolne i szkolne infekcje w tym roku pojawiły się nieco szybciej, bo już wielu narzeka na katary i pokasływanie swoich dzieci. Katar, kaszel, drapanie w gardle i marudzenie przy śniadaniu stają się codziennością, dlatego chętnie sięgamy po ciepłe napoje, które otulają i rozgrzewają.
Zwykłą herbatę można jesienią łatwo zamienić w rozgrzewający napar. Niektóre dodatki mamy zresztą prawdopodobnie już w kuchni, wystarczy tylko zrobić herbatę nieco inaczej niż zwykle, by zachwycić jesienną odsłoną ciepłego napoju.
1. Miód – ma właściwości antybakteryjne
Miód prawdopodobnie znajduje się w większości kuchennych szafek i jesienią może być bardzo prostym dodatkiem do ciepłego napoju. Można dodać go do herbaty, naparu ziołowego czy wody z cytryną.
Jest jednak jedna ważna zasada: miodu nie podajemy dzieciom przed ukończeniem 1. roku życia. Starsze dzieci mogą go spożywać, o ile nie mają przeciwwskazań lub alergii. Warto też pamiętać, żeby nie dodawać miodu do bardzo gorącego napoju. Najlepiej poczekać, aż herbata trochę ostygnie i będzie na tyle ciepła, że się nią nie poparzymy.
Miód nie jest lekarstwem na infekcję, ale może wspierać leczenie ze względu na właściwości antybakteryjne. Jest też po prostu przyjemnym dodatkiem do jesiennego napoju, szczególnie gdy dziecko skarży się na drapanie w gardle.
2. Cynamon – rozgrzewająca, pachnąca jesienią przyprawa
Cynamon od razu kojarzy się z jesienią. Można dodać kawałek laski cynamonu do herbaty albo niewielką ilość przyprawy do naparu. Dobrze pasuje również do jabłka, dlatego można przygotować prosty jesienny napój na bazie ciepłej wody, jabłka i odrobiny cynamonu albo dodać cynamon i jabłko do czarnej herbaty.
Dzieci mogą spożywać cynamon w niewielkich ilościach. Nie warto jednak robić z niego mocno skoncentrowanego naparu ani podawać dużych ilości przyprawy. W przypadku młodszych dzieci najlepiej potraktować cynamon po prostu jako dodatek smakowy.
3. Jabłko – jesień w kubku
Nie zawsze trzeba wrzucać do herbaty cytrynę czy imbir. Jesienią świetnie sprawdzi się jabłko. Wystarczy kilka cienkich plasterków świeżego owocu albo kawałek suszonego jabłka, by napój zrobił się delikatnie słodki i pachnący. Można dorzucić też odrobinę cynamonu lub goździk, taką wersję naparu lubią bardzo dzieci.
Jabłko jest bezpiecznym dodatkiem do napoju dla najmłodszych. Warto tylko pamiętać, że kawałki owocu w bardzo gorącym napoju mogą szybko zmięknąć i niekoniecznie będą wygodne do jedzenia.
4. Kurkuma – złoty dodatek do herbaty
Kurkuma kojarzy się przede wszystkim z gotowaniem i rozgrzewającymi indyjskimi potrawami, ale można wykorzystać ją również do przygotowania rozgrzewającego napoju. Wystarczy niewielka ilość przyprawy dodana do ciepłego mleka lub napoju roślinnego, dzięki czemu uzyskamy tzw. złote mleko. Można połączyć ją również z imbirem i odrobiną cynamonu w herbacie.
Czy dzieci mogą? Niewielkie ilości kurkumy używane jako przyprawa są odpowiednie dla dzieci. W ich przypadku nie sprawdzą się raczej skoncentrowane "shoty" z kurkumy, które zwykle mają dodatek imbiru i są ostre w smaku. U młodszych dzieci najlepiej zacząć od naprawdę małej ilości, np. szczypty, bo kurkuma ma intensywny smak.
Zobacz także
5. Rozmaryn – nie tylko do ziemniaków
Rozmaryn może być najbardziej zaskakującym dodatkiem z całej trójki. Jedną niewielką gałązkę można zalać gorącą wodą i po kilku minutach wyjąć albo dodać do herbaty razem z miodem, jabłkiem i świeżą żurawiną. Napar ma charakterystyczny, ziołowy aromat i zdecydowanie nie przypomina klasycznej herbaty z cytryną. Rozgrzewa bardzo mocno i działa kojąco na gardło.
Rozmaryn jako przyprawa w jedzeniu jest czymś zupełnie innym niż mocny napar z dużej ilości zioła. Dla dzieci lepiej traktować go jako niewielki dodatek smakowy niż przygotowywać skoncentrowany napar. W przypadku najmłodszych dzieci, chorób przewlekłych lub przyjmowania leków warto wcześniej skonsultować taki pomysł z lekarzem.




