dziecko bawi się jesienią w kałuży
Dzieci w przedszkolu powinny wychodzić na spacery niezależnie od pogody. fot. Andre Taissin/Pexels

Rok szkolny dopiero się rozpoczął, a w wielu przedszkolach i szkołach już słychać kaszel i widać dzieci z czerwonymi nosami podrażnionymi od kataru. Początek września to dobry moment, żeby pomyśleć o odporności dziecka, zanim nadejdzie prawdziwa jesień. Kiedy zrobi się zimno, mokro i wietrznie, infekcje zapewne rozgoszczą się w przedszkolnej grupie na dobre.

REKLAMA

Odporność buduje się codziennie

Nie ma jednego magicznego sposobu, dzięki któremu dziecko przestanie chorować. Przedszkolaki mają kontakt z dużą liczbą wirusów i bakterii, a ich układ odpornościowy dopiero uczy się na nie reagować. Dlatego zamiast szukać cudownego preparatu na jesienne infekcje, lepiej zadbać o kilka prostych rzeczy, które wspierają organizm każdego dnia.

Wrzesień jest na to naprawdę dobrym momentem. Jest jeszcze stosunkowo ciepło, dzieci mogą spędzać dużo czasu na dworze, a do sezonu największej jesiennej pluchy zostało trochę czasu. Oto 5 rzeczy, o których warto pamiętać.

1. Zadbaj o odpowiednią ilość snu

Zmęczone dziecko to nie tylko marudne dziecko. Sen jest ważny również dla prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego. Organizm podczas nocnego odpoczynku ma czas na regenerację, dlatego przedszkolak powinien mieć możliwość wysypiania się każdego dnia.

Warto pilnować stałych godzin chodzenia spać i pobudki, również wtedy, gdy rano nie trzeba się jeszcze spieszyć do przedszkola. Przed snem dobrze ograniczyć intensywne zabawy i ekrany, a zamiast nich postawić na spokojną rutynę. Kąpiel, książka i przytulenie mogą zrobić więcej dobrego niż kolejny "preparat na odporność".

2. Niech na talerzu będzie różnorodnie

Odporność potrzebuje odpowiedniego paliwa. Nie chodzi jednak o to, żeby codziennie przygotowywać dziecku idealnie zbilansowany jadłospis i martwić się każdym kęsem, którego odmówiło.

Znacznie ważniejsza jest różnorodność. W codziennym menu powinny pojawiać się warzywa i owoce, produkty pełnoziarniste, nabiał, jajka, ryby, mięso lub nasiona roślin strączkowych oraz zdrowe tłuszcze. Warto też pamiętać o produktach będących źródłem cynku, żelaza i innych składników potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Jesienią świetnie sprawdzają się także kiszonki, jogurty naturalne czy kefiry. Nie trzeba oczywiście zmuszać dziecka do jedzenia ogórka kiszonego, jeśli patrzy na niego jak na coś ohydnego. Ważne, żeby regularnie proponować różne produkty i dawać dziecku możliwość poznawania nowych smaków.

3. Pamiętaj o witaminie D

Witamina D jest ważna m.in. dla prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego. W Polsce jesienią i zimą trudno zapewnić jej odpowiednią ilość wyłącznie dzięki słońcu, dlatego kwestia suplementacji często pojawia się w zaleceniach dotyczących zdrowia dzieci. Pediatrzy są zdania, że to jedyny składnik, który warto dodatkowo suplementować i który wpływa faktycznie na zdolność odpierania drobnoustrojów.

Nie oznacza to jednak, że każde dziecko powinno dostawać taką samą dawkę. Zapotrzebowanie zależy m.in. od wieku i innych czynników, dlatego najlepiej ustalić sposób suplementacji z pediatrą. Warto też pamiętać, że suplement nie zastąpi normalnego jedzenia, snu i ruchu na świeżym powietrzu.

4. Nawadniaj i dbaj o higienę

Woda jest potrzebna organizmowi każdego dnia, również wtedy, gdy dziecko nie skarży się na pragnienie. Warto więc wyrobić u przedszkolaka nawyk regularnego picia i ograniczać słodzone napoje.

Jesienią znaczenie ma również zwykła higiena. Mycie rąk po powrocie do domu, przed jedzeniem i po skorzystaniu z toalety pomaga ograniczać rozprzestrzenianie się wielu drobnoustrojów. Dziecko nie musi oczywiście żyć w sterylnych warunkach, ale podstawowe zasady higieny naprawdę mają znaczenie.

5. Codziennie wychodźcie na dwór, niezależnie od pogody

To chyba najprostszy punkt całej listy, a jednocześnie taki, o którym łatwo zapomnieć, kiedy za oknem robi się szaro. Dziecko powinno regularnie przebywać na świeżym powietrzu także wtedy, gdy nie świeci słońce i jest np. deszczowo i chłodno.

Wrzesień i początek jesieni warto wykorzystać właśnie na wyrobienie tego nawyku. Spacer, jazda na rowerze, hulajnoga, plac zabaw, bieganie, gra w piłkę czy zwykłe chodzenie po parku – każda forma ruchu jest dobra. Nie trzeba organizować dziecku profesjonalnego treningu. Przedszkolak potrzebuje przede wszystkim okazji do biegania, skakania i swobodnej zabawy.

Nie rezygnujmy ze spaceru tylko dlatego, że jest chłodniej albo lekko pada. Oczywiście przy bardzo złej pogodzie czy podczas choroby trzeba zachować rozsądek, ale samo ochłodzenie nie jest powodem, żeby zamknąć dziecko w domu. Odpowiednie ubranie i aktywność na świeżym powietrzu mogą być elementem codziennej rutyny przez całą jesień.

I właśnie teraz jest dobry moment, żeby tę rutynę zbudować. Bo kiedy przyjdzie prawdziwa jesień, zrobi się zimno, mokro i wietrznie, a w przedszkolach rozpoczną się kolejne fale infekcji, na zmianę będą pojawiać się katar, kaszel i gorączka. Nie da się zagwarantować, że dziecko nie zachoruje – przedszkolnych wirusów nie da się przecież całkowicie ominąć. Można jednak zadbać o podstawy, które pomagają organizmowi dobrze funkcjonować przez cały sezon.