
Pokolenie Z dorastało w zupełnie innych warunkach niż ich rodzice i dziadkowie. Młodzi ludzie częściej mówią o granicach, zdrowiu psychicznym i prawie do odpoczynku, a wiele zachowań, które starszym wydają się niegrzeczne, dla nich jest zwyczajną troską o własny komfort. Nie chodzi jednak tylko o bunt przeciwko starszym, ale o zmianę podejścia do tego, jak powinno wyglądać codzienne życie.
1. Nie muszą pojawić się na każdym spotkaniu
Dla wielu osób z pokolenia X czy starszych millenialsów odmówienie zaproszenia mogło kiedyś wymagać poważnego uzasadnienia. Rodzinne spotkanie, impreza znajomych czy firmowa kolacja były wydarzeniami, na których po prostu należało się pojawić. Nawet jeśli ktoś nie miał ochoty, często zaciskał zęby i szedł, żeby nikogo nie urazić.
Zetki znacznie częściej uznają, że zaproszenie nie jest obowiązkiem. Jeśli mają już plany, potrzebują odpoczynku albo zwyczajnie nie chcą uczestniczyć w danym wydarzeniu, odmawiają. Nie widzą powodu, aby wymyślać wymówki i przepraszać za to, że wybrały spokojny wieczór w domu.
Starszym pokoleniom może być trudno to zaakceptować, ponieważ przez lata uczono je, że relacje wymagają przede wszystkim dostosowania się do innych. Zetki częściej wychodzą z założenia, że relacja nie powinna oznaczać rezygnacji z własnych granic.
2. Nie odbierają telefonu tylko dlatego, że ktoś dzwoni
Telefon kiedyś oznaczał, że trzeba odebrać. Nieodebrane połączenie mogło wywoływać poczucie winy, a oddzwonienie było niemal obowiązkiem. Dla wielu młodych osób telefon jest jednak przede wszystkim urządzeniem do komunikacji tekstowej, a połączenie przychodzące nie oznacza automatycznie, że trzeba przerwać to, co właśnie robią. Wielu wychodzi z założenia, że przecież można wysłać też głosówkę w komunikatorze.
Zetka może zobaczyć nieodebrane połączenie i oddzwonić później albo odpisać. Nie traktuje tego jako nietaktu. Nie uważa też, że powinna przepraszać za to, że w danym momencie nie miała ochoty rozmawiać.
Dla starszych może to wyglądać jak ignorowanie drugiej osoby. Dla młodych jest raczej próbą odzyskania kontroli nad własnym czasem. Zwłaszcza że komunikacja tekstowa pozwala odpowiedzieć wtedy, kiedy rzeczywiście można się skupić na rozmowie.
3. Urlop jest po to, żeby odpoczywać
To jedna z różnic, które szczególnie mocno widać w pracy. Starsze pokolenia często wynosiły z domu przekonanie, że dobry pracownik powinien być dyspozycyjny i nie narzekać. Urlop bywał traktowany niemal jak nagroda, na którą trzeba było sobie zasłużyć.
Zetki znacznie częściej patrzą na wolne jak na normalną część zatrudnienia. Jeżeli przysługuje im urlop, korzystają z niego, wyłączają służbowy telefon i nie ma mowy, żeby zajrzały na firmową skrzynkę mailową. Nie uważają, że trzeba przepraszać za nieobecność albo udowadniać, że naprawdę zasłużyły na kilka dni odpoczynku.
Dotyczy to również zdrowia psychicznego. Młodzi pracownicy znacznie swobodniej mówią o przeciążeniu, wypaleniu czy potrzebie odpoczynku. Dla starszych może być to przejaw roszczeniowości. Dla Zetki jest to po prostu dbanie o siebie, zanim zmęczenie stanie się poważnym problemem.
4. Wygoda jest najważniejsza
Dres, sneakersy, bluza i wygodny plecak mogą być dla Zetki pełnoprawnym strojem na większość okazji. Młodzi znacznie mniej przejmują się tym, czy ubranie wygląda wystarczająco elegancko według zasad, które obowiązywały poprzednie pokolenia.
Starszym może być trudno zrozumieć, dlaczego ktoś wybiera wygodne ubranie nawet wtedy, gdy mógłby wyglądać bardziej formalnie. To dyskusyjna zasada, bo sama uważam, że np. na rozmowę o pracę czy zakończenie szkoły należałoby założyć coś eleganckiego z szacunku doi wydarzenia.
Zetki częściej odwracają tę logikę. Jeżeli ubranie jest czyste, pasuje do okazji i pozwala czuć się dobrze, nie widzą powodu, żeby rezygnować z wygody tylko dlatego, że ktoś może uznać ją za zbyt swobodną.
Zobacz także
5. O zdrowiu psychicznym można mówić głośno
Być może właśnie tutaj różnica pokoleniowa jest największa. Starsi często słyszeli, że trzeba być silnym, nie przesadzać i radzić sobie samemu. Problemy psychiczne przez lata pozostawały tematem, o którym wiele rodzin po prostu nie rozmawiało.
Zetki podchodzą do tego inaczej. Mówią o terapii, kryzysach emocjonalnych, przeciążeniu i potrzebie odpoczynku. Nie zawsze chcą ukrywać przed znajomymi czy współpracownikami, że korzystają z pomocy specjalisty.
Dla części starszych osób takie zachowanie wciąż może być oznaką słabości albo przesadnej koncentracji na sobie. Młodzi coraz częściej widzą w nim coś zupełnie przeciwnego. Przyznanie, że potrzebuje się pomocy, może być przecież przejawem odpowiedzialności, a nie słabości.
Zetki nie chcą już żyć według zasady "bo co ludzie powiedzą"
W wielu zachowaniach pokolenia Z powtarza się jeden schemat. Młodzi chcą mieć większą kontrolę nad swoim czasem, relacjami, pracą i odpoczynkiem. Nie oznacza to, że nie zależy im na innych ludziach. Częściej oznacza, że nie chcą automatycznie stawiać cudzych oczekiwań ponad własnymi potrzebami.
Dla starszych pokoleń część tych zachowań może wyglądać na egoizm, brak kultury albo roszczeniowość. Dla Zetki może być natomiast zwyczajnym stawianiem granic. I być może właśnie tego starszym najtrudniej się nauczyć: że odmowa, nieodebrany telefon czy dzień wolny nie zawsze wymagają przeprosin.
Źródło: ofeminin.pl, yourtango.com




