Marta Nawrocka podczas spotkania z obywatelami
Pierwsza Dama w wywiadzie przyznała, że uważa, że metoda in vitro jest dobra, jeśli pomaga kobietom zostać matkami. fot. Instargam @marta_nawrocka_

Marta Nawrocka w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim opowiedziała o swoim podejściu do wychowania dzieci i życiu rodzinnym. Pierwsza Dama podkreśliła, jak ważne są dla niej bliskość, bezpieczeństwo i otwarta relacja z dziećmi. W rozmowie pojawił się także temat in vitro, w którym Nawrocka przedstawiła stanowisko mogące zaskoczyć część osób.

REKLAMA

Marta Nawrocka, żona obecnego prezydenta RP Karola Nawrockiego, była w czwartek 10 września gościnią podcastu Bogdana Rymanowskiego "Rymanowski Live". Dziennikarz w swoim autorskim formacie na YouTube rozmawiał z Pierwszą Damą o jej życiu prywatnym, refleksjach po pierwszym roku prezydentury, planach zawodowych związanych z reprezentowaniem Polski, a także o jej prywatnych opiniach na różne tematy, m.in. kobiece i rodzinne.

Pierwsza Dama rozmawiała o rodzinie, dzieciach, wychowaniu

W rolkach w mediach społecznościowych promujących rozmowę Rymanowski zapytał Nawrocką m.in. o to, jak jej zdaniem należy wychowywać dzieci. Pierwsza Dama przyznała, że wraz z mężem starają się wychowywać swoje dzieci w poczuciu bezpieczeństwa, ale także w przekonaniu, że są dobre, ważne i mądre.

"Trzeba pamiętać, aby dziecko czuło się ważne, kochane. Trzeba mu poświęcać czas i być blisko, żeby nie umknęła żadna chwila, ani żaden zwrotny moment, który w wieku dorastania może się pojawić u młodego człowieka. Żeby dziecko zawsze wiedziało, że może przyjść do mamy, do taty, ze swoim problemem, wyżalić mu się, opowiedzieć o wszystkim. Żeby nie było tematów tabu, żeby wiedziało, że rodzic jest jego przyjacielem i u nas tak jest" – przyznała żona prezydenta.

Zaskakujące stanowisko w sprawie in vitro

W kolejnych pytaniach pojawił się także wątek in vitro. Tu Nawrocka wielu odbiorców zaskoczyła swoim jasnym stanowiskiem.

"Ja uważam, że nie można odebrać drugiej osobie tego szczęścia posiadania dziecka, jeżeli nie może kobieta zajść w sposób naturalny. Ja jestem tą szczęściarą i mam trójkę dzieci, które urodziłam naturalnie, zaszłam w ciążę naturalnie i nie chciałabym ograniczać drugiemu człowiekowi posiadania dzieci i uważam, że jak ktoś chce skorzystać z tego programu, to jak najbardziej niech korzysta" – odpowiedziała na pytanie Rymanowskiego o jej stosunek do tej metody zachodzenia w ciążę.

Na uwagę dziennikarza, że deklaruje się jako katoliczka, a Kościół jest przeciwny tej metodzie, Nawrocka potwierdziła swoje wyznanie. Dodała jednak, że jako kobieta i matka ma takie zdanie na temat możliwości zajścia w ciążę. Nawrocka podkreśliła również, że w związku z kryzysem demograficznym, z którym mierzy się Polska, państwo powinno wspierać kobiety, które chcą zostać matkami.

"Mamy problem demograficzny w Polsce i chciałabym, żeby każda mama, każda kobieta, która chce zostać mamą była szczęśliwa i została nią. Jeżeli to jest sposób in vitro, to tak" – podkreśliła Pierwsza Dama. Tak jednoznacznym stanowiskiem Nawrocka zaskoczyła wiele osób, które krytykują ją i jej męża.

Nawroccy kojarzeni są bowiem dotychczas ze środowiskiem prawicowym i zwykle dzielili się publicznie opiniami na różne tematy, które były z nim zgodne. W rozmowie z Rymanowskim Marta Nawrocka takie konserwatywne stanowisko wyraziła m.in. w kwestii aborcji czy małżeństw osób tej samej płci. Jej zdanie na temat in vitro jest natomiast o tyle zaskakujące, że staje w opozycji do środowiska, z którym Pierwsza Dama na wielu polach się identyfikuje.

Źródło: wprost.pl, x.com, youtube.com