kobieta urodziła "bliźnięta" które nie są rodzeństwem
Ta historia brzmi wyjątkowo nieprawdopodobnie. pexel.com

Urodziły się tego samego dnia, rozwijały się razem w jednej macicy, a mimo to nie są biologicznym rodzeństwem. Przypadek australijskiej surogatki jest tak niezwykły, że o tym, jak formalnie traktować dzieci, musiał zdecydować sąd.

REKLAMA

Ta wyjątkowo dziwna historia wydarzyła się w Australii. 27-letnia kobieta, która sama była już mamą pięciorga dzieci, zdecydowała się zostać surogatką dla pary, która nie mogła samodzielnie doczekać się dziecka (kobieta urodziła się bez macicy).

Miała urodzić dziecko innej pary

W kwietniu 2025 roku surogatce wszczepiono zarodek należący do pary. Zabieg się udał i wkrótce okazało się, że kobieta jest w ciąży.

Podczas badania USG lekarze zobaczyli jednak coś, czego nikt się nie spodziewał. W macicy znajdowały się dwa pęcherzyki ciążowe. Kolejne badanie potwierdziło, że kobieta spodziewała się dwojga dzieci. Początkowo można byłoby pomyśleć, że zarodek się podzielił. Prawda okazała się jednak znacznie bardziej zaskakująca.

Dwoje dzieci i dwie pary biologicznych rodziców

Badania DNA wykazały, że dziewczynka była biologicznym dzieckiem pary, dla której kobieta została surogatką. Chłopiec natomiast okazał się biologicznym synem surogatki i jej męża.

Jak ustalono, chłopiec został poczęty naturalnie, niezależnie od procedury medycznej. Para nie planowała w tym czasie kolejnego dziecka, ale – jak zaznaczono później w dokumentach sądowych – chłopiec jest przez swoich rodziców kochany i chciany.

W jednej macicy jednocześnie rozwijały się więc dwie ciąże, które rozpoczęły się niezależnie od siebie.

W listopadzie 2025 roku kobieta urodziła przez cesarskie cięcie chłopca i dziewczynkę. Dzieci przyszły na świat tego samego dnia, mimo że biologicznie nie są ze sobą spokrewnione.

Jak można zajść w ciążę, będąc już w ciąży?

Za całą historią stoi niezwykle rzadkie zjawisko nazywane superfetacją. Najprościej mówiąc, dochodzi do niego wtedy, gdy kobieta zachodzi w kolejną ciążę, mimo że jedna ciąża już się rozwija.

W typowej ciąży organizm uruchamia szereg mechanizmów, które mają uniemożliwić kolejne zapłodnienie. Zatrzymuje się owulacja, zmienia się gospodarka hormonalna, a warunki w organizmie nie sprzyjają rozpoczęciu następnej ciąży.

Superfetacja jest więc skrajnie rzadka. W tym przypadku dodatkowo niezwykłe było to, że jedno dziecko pochodziło z zarodka wszczepionego w ramach procedury medycznej, a drugie zostało poczęte naturalnie i miało zupełnie innych biologicznych rodziców.

Podobne przypadki zdarzały się już wcześniej. W 2023 roku australijskie ABC opisywało kobietę, która również urodziła dzieci poczęte w różnym czasie – jedno naturalnie, drugie dzięki procedurze in vitro. Tam jednak oboje dzieci miało tych samych rodziców. W przypadku 27-letniej surogatki sytuacja była znacznie bardziej skomplikowana.

Czy dzieci są rodzeństwem? Musiał zdecydować sąd

Po narodzinach każde dziecko trafiło do swoich biologicznych rodziców. Chłopca wychowują surogatka i jej mąż, a dziewczynkę para, dla której kobieta zdecydowała się przejść ciążę.

No i tu pojawił się pojawił się problem prawny. Przepisy obowiązujące w Queensland mają chronić dzieci urodzone w wyniku ciąży mnogiej przed rozdzieleniem. Sąd musiał więc ustalić, czy chłopiec i dziewczynka są w świetle prawa "birth siblings", czyli rodzeństwem urodzonym w wyniku tej samej ciąży.

Sędzia Jodie Wooldridge uznała jednak, że w tych wyjątkowych okolicznościach dzieci nie spełniają prawnej definicji takiego rodzeństwa. Zostały poczęte oddzielnie, w wyniku dwóch różnych procesów i mają innych biologicznych rodziców. Dzięki temu sąd mógł formalnie uznać rodzicielstwo obu par.

Przed wydaniem decyzji obie rodziny konsultowały się również z niezależnym specjalistą. W przedstawionej sądowi opinii wskazano, że samo wychowywanie dzieci w dwóch różnych rodzinach nie powinno powodować szkody psychologicznej, jeśli każde z nich będzie dorastało w bezpiecznym, wspierającym środowisku.

Co ciekawe, rodzice nie chcą, by dzieci zupełnie zniknęły ze swojego życia. Rodziny utrzymują ze sobą kontakt i chcą, aby chłopiec i dziewczynka dorastali znając się nawzajem. Z czasem mają również poznać – w sposób dostosowany do ich wieku – niezwykłą historię tego, jak przez kilka miesięcy rozwijali się razem w jednej macicy, choć biologicznie pochodzą z dwóch zupełnie różnych rodzin.

Źródło: People, ABC News Australia