
Pokolenie Z dorastało w świecie mediów społecznościowych, w którym influencerzy przez lata byli ważnymi autorytetami i źródłem rekomendacji. Raport "Młode fenomeny" pokazuje jednak, że Zetki coraz ostrożniej podchodzą do internetowych poleceń. Co ciekawe, w wielu sprawach znacznie bardziej ufają swoim rodzicom niż gwiazdom sieci.
Generacja wychowana w świecie mediów społecznościowych
Pokolenie Z to generacja, która na tle poprzednich wyróżnia się pod wieloma względami. Ma inne podejście do rozwoju, pracy, spędzania wolnego czasu czy regeneracji. To osoby, które wychowały się w cyfrowym świecie, dlatego rzeczywistość online jest dla nich niemal tak samo naturalna jak ta offline.
To w dużej mierze ich generacja sprawiła, że dziś jednym z najbardziej pożądanych zawodów wśród dzieci i nastolatków jest bycie influencerem czy youtuberem. To właśnie Zetki przyczyniły się do ogromnego wzrostu popularności twórców internetowych, którzy zyskali rozgłos, sympatię i zaufanie tysięcy obserwujących.
Z nowego raportu "Młode fenomeny", przygotowanego przez Allegro i agencję Y&LOVERS, wynika jednak, że era bezgranicznego zaufania influencerom powoli dobiega końca. Według najnowszych badań Zetki nie tylko rzadziej robią w sieci impulsywne zakupy i bardziej odpowiedzialnie planują wydatki. Okazuje się, że zamiast słuchać autorytetów z internetu, coraz chętniej słuchają... swoich rodziców.
Raport dotyczy przede wszystkim zwyczajów zakupowych, ale jest również analizą przekonań i zachowań młodych ludzi. Okazuje się bowiem, że Zetki coraz rzadziej wybierają influencerów na swoich doradców i przestają bezkrytycznie ufać ich rekomendacjom.
Wiele osób w okolicach 20. roku życia przyznaje, że to rozmowy z bliskimi, a przede wszystkim z rodzicami, pomagają im znaleźć najlepsze rozwiązania. To właśnie na podstawie porad matek i ojców często podejmują swoje decyzje.
Zobacz także
Zetki radzą się rodziców
Według raportu "Młode fenomeny" aż 83 proc. młodych osób uważa, że może najwięcej nauczyć się od swoich rodziców, a 82 proc. deklaruje, że stara się mieć z nimi lepszy kontakt. Zetki często radzą się rodziców i innych bliskich osób także w sprawach związanych z zakupami, wyborem marek czy sprawdzonych produktów.
Co ciekawe, Zetki dużo chętniej planują budżet, odpowiedzialnie wydają pieniądze i świadomie nimi zarządzają niż ich poprzednicy jeszcze 10 lat temu. To pokolenie, które rzadziej pozwala sobie na spontaniczne zakupy. Zamiast tego porównuje oferty, sprawdza ceny i zastanawia się, czy dany produkt rzeczywiście jest wart swojej ceny.
Zetki nie ufają już więc ślepo influencerom, którzy polecają im kolejne produkty w mediach społecznościowych. 20-latkowie dobrze wiedzą, jak działa e-commerce i zdają sobie sprawę, że wiele internetowych rekomendacji jest elementem współprac reklamowych. Coraz częściej potrafią oddzielić autentyczną opinię od płatnej polecajki.
Co również może zaskakiwać, według raportu młodzi Polacy czują dumę z tego, co powstaje w Polsce. Chętnie sięgają po rodzime marki i polecają polskie produkty swoim bliskim. Aż 72 proc. badanych uważa, że Polska nie musi już gonić Zachodu, a 79 proc. jest przekonanych, że to inne państwa mogą inspirować się naszymi rodzimymi rozwiązaniami.
Może się więc okazać, że pokolenie, które dorastało w świecie influencerów, powoli zaczyna odwracać się od ich bezkrytycznego słuchania. Internet nadal jest dla Zetek ważnym źródłem informacji i inspiracji, ale coraz większe znaczenie mają dla nich także doświadczenie, zdrowy rozsądek i... głos rodziców. Dla wielu matek i ojców to chyba całkiem miła wiadomość.
Źródło: media.allegro.pl




