
Rząd planuje podnieść progi podatkowe, co może oznaczać więcej pieniędzy w portfelach milionów Polaków, w tym nauczycieli. Pierwszy próg ma wzrosnąć ze 120 do 130 tys. zł, a między pierwszym a drugim pojawi się nowa stawka 24 proc. Barbara Nowacka przekonuje, że to "elementarna sprawiedliwość" dla nauczycieli.
Wyższe progi podatkowe m.in. dla nauczycieli
W środę, 19 sierpnia 2026 r., rząd poinformował, że zamierza zmienić przepisy dotyczące podatków w Polsce. Propozycja zakłada m.in. podniesienie pierwszego progu podatkowego. Premier Donald Tusk podkreślał, że rozwiązanie ma ułatwić życie klasie średniej.
"Jestem przekonany, że po zmianach system podatkowy będzie sprawiedliwszy, a korzyści będą dotyczyły milionów ludzi, którzy dziś ponoszą najcięższe daniny. Chcemy zrównoważyć wysiłek finansowy wszystkich obywateli i obciążyć największe firmy" – mówił Tusk podczas konferencji.
Plan zakłada podniesienie pierwszego progu podatkowego z 120 tys. zł do 130 tys. zł rocznych dochodów. Przed drugim progiem podatkowym ma zostać również wprowadzona stawka pośrednia. Obejmie ona dochody od 130 tys. do 150 tys. zł, a podatek w tym przedziale wyniesie 24 proc.
Wśród polityków komentujących planowane zmiany znalazła się również ministra edukacji Barbara Nowacka. Szefowa Ministerstwa Edukacji Narodowej podkreśliła, że zmiana podatkowa może być korzystna także dla nauczycieli.
"Mam dobrą wiadomość dla wielu nauczycielek i nauczycieli. Często o tym mówiliście, że nie odczuwacie podwyżek, bo 'zjada je' wejście w drugi próg podatkowy. Cieszę się, że udało nam się tę elementarną sprawiedliwość podatkową dla Was uzyskać" – napisała szefowa resortu edukacji w swoich mediach społecznościowych.
Głos w sprawie planowanej zmiany podatkowej zabrała również wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer, podkreślając, że oznacza ona, iż nauczyciele będą mieli w portfelach więcej pieniędzy.
Zobacz także
Nauczyciele alarmują, że nie o podatki chodzi
Nie trzeba było długo czekać na reakcję środowiska nauczycielskiego. Zmiana progów podatkowych to oczywiście dobry pomysł, który faktycznie wielu Polakom pozwoli zatrzymać większą część zarobionych pieniędzy. Problem w tym, że sama zmiana progów nie rozwiązuje wszystkich problemów nauczycieli.
"Jeśli nauczyciele przekraczają drugi próg podatkowy to nie z powodu wysokich pensji, tylko dlatego, że pracują na dwóch etatach lub w zwiększonym wymiarze czasu pracy" – skomentował proponowaną zmianę Związek Nauczycielstwa Polskiego.
Jeśli zmiana progów podatkowych rzeczywiście wejdzie w życie, będzie to korzystne rozwiązanie dla wielu pracowników, w tym nauczycieli. Nie zmienia to jednak problemu, że pedagodzy często muszą pracować na dwóch etatach, aby móc się utrzymać i żyć na godnym poziomie.
Dodatkowym problemem pozostaje brak nauczycieli. Niedobory kadrowe sprawiają, że część pedagogów podejmuje dodatkową pracę lub realizuje zwiększony wymiar godzin. W efekcie jedno zjawisko napędza drugie – nauczyciele pracują więcej, aby uzupełnić braki kadrowe w szkołach, a jednocześnie właśnie dzięki temu mogą przekraczać drugi próg podatkowy.
Źródło: pap.samorzad.pl, facebook.com




