
Ministerstwo Zdrowia przedłużyło pilotaż, dzięki któremu tabletka "dzień po" jest dostępna w aptekach bez tradycyjnej recepty – aż do czerwca 2028 roku. Z programu, w którym receptę wystawia farmaceuta, skorzystało już blisko 50 tys. kobiet. Antykoncepcję awaryjną mogą otrzymać osoby od 15. roku życia, nie częściej niż raz na 30 dni.
Tabletka "dzień po" dłużej bez recepty. Pilotaż przedłużony do 2028 roku
W maju 2024 roku Ministerstwo Zdrowia uruchomiło pilotażowy program, dzięki któremu tabletka "dzień po" stała się dostępna w wybranych aptekach bez tradycyjnej recepty lekarskiej. Teraz wiadomo, że program zostanie przedłużony — aż do czerwca 2028 roku.
Jak działa recepta farmaceutyczna?
W ramach pilotażu farmaceuci w wyznaczonych aptekach mogą wystawiać tzw. receptę farmaceutyczną na antykoncepcję awaryjną. Skorzystać z niej mogą osoby od 15. roku życia — w przypadku młodszych farmaceuta nie ma prawa wystawić recepty i może poprosić o dokument potwierdzający wiek. Receptę w ramach programu można uzyskać nie częściej niż raz na 30 dni, a lekarze POZ i ginekolodzy nadal mogą wystawiać standardowe recepty na ten lek.
Procedura wygląda tak: pacjentka jest przyjmowana w osobnym pomieszczeniu, gdzie farmaceuta przeprowadza wywiad — sprawdza, czy kobieta nie jest w ciąży i czy nie stosuje innych metod antykoncepcji. Dopiero na tej podstawie podejmuje decyzję o wystawieniu recepty. W około co dziesiątym przypadku farmaceuta uznaje, że recepta nie powinna zostać wystawiona.
Blisko 50 tysięcy kobiet skorzystało z programu
Jak wynika z danych Naczelnej Izby Aptekarskiej, do tej pory z programu skorzystało blisko 50 tysięcy kobiet. Farmaceuci zwracają uwagę, że liczba zgłoszeń rośnie szczególnie po dłuższych weekendach i świętach. Z programu najczęściej korzystają osoby dorosłe w wieku 20+, co pokazuje, że obawy przed masowym nadużywaniem dostępu do antykoncepcji awaryjnej — szczególnie przez nastolatki — nie znalazły potwierdzenia w praktyce. Warto przy tym pamiętać, że nastolatki nie wiedzą, jak działa antykoncepcja, co samo w sobie jest poważnym problemem wymagającym szerszej odpowiedzi systemowej.
Weto Dudy i plan B ministerstwa
Przypomnijmy, że ponowne udostępnienie antykoncepcji awaryjnej bez recepty było planowane drogą ustawową już w 2024 roku. Ustawa przeszła przez Sejm i Senat, jednak prezydent Andrzej Duda ją zawetował. Jak wtedy ministerstwo tłumaczyło swoje działania i co planowało w odpowiedzi — pisał szczegółowo natemat.pl w tekście o wecie Dudy i planie B ministerstwa zdrowia. Rozwiązanie pośrednie — pilotaż z receptą farmaceutyczną — było właśnie tym planem B.
Warto przypomnieć, że od 2017 roku tabletka "dzień po" dostępna była wyłącznie na receptę lekarską, zgodnie z decyzją ówczesnego rządu. Dla wielu kobiet oznaczało to realną barierę: wizytę u lekarza, często prywatną, z dnia na dzień — co przy skuteczności tabletki liczonej w godzinach od stosunku bywa niemożliwe. W tym kontekście dane pokazują, jak bardzo Polska odstaje od reszty Europy pod względem dostępu do antykoncepcji — i że pilotaż był realną odpowiedzią na potrzeby kobiet, a nie tylko politycznym gestem.
Tylko 1,5 tysiąca aptek w całej Polsce
Program ma jednak istotne ograniczenia. Do pilotażu przystąpiło zaledwie około 1,5 tysiąca aptek spośród ponad 11 tysięcy działających w całym kraju. Oznacza to, że dostęp do tabletki "dzień po" w wielu miejscach nadal pozostaje utrudniony — szczególnie poza dużymi miastami. Dla porównania, w Anglii NHS umożliwia kobietom dostęp do antykoncepcji awaryjnej w 10 tysiącach aptek — i to bezpłatnie.
Dyskusja o granicy wiekowej 15 lat nie ucichła. Część środowiska medycznego od początku krytykowała to rozwiązanie, argumentując, że wiele nastolatek nie ma wystarczającej wiedzy o swoim zdrowiu i cyklu. Z drugiej strony — jak wyjaśniano przy okazji prac nad pierwotną ustawą — tabletka "dzień po" bez recepty od 15. roku życia to rozwiązanie spójne z wiekiem, od którego w Polsce można legalnie uprawiać seks.
Przedłużenie pilotażu do 2028 roku daje rządowi czas na zebranie danych i ewentualne wypracowanie trwalszego rozwiązania prawnego. Jeśli dotychczasowe wyniki się utrzymają — a nic nie wskazuje, żeby miało być inaczej — program może stać się podstawą do szerszych zmian w dostępie do antykoncepcji awaryjnej w Polsce.
Źródło: rmf24.pl, pacjent.gov.pl
Zobacz także
