To oficjalne: "W Polsce mamy stan przedepidemiczny". Podziękujmy antyszczepionkowcom

Sześciokrotnie zmalała liczba zaszczepionych na odrę
Sześciokrotnie zmalała liczba zaszczepionych na odrę Fot. Agencja Gazeta/Sergiusz Pęczak
Od 1 stycznia do 15 kwietnia br. zarejestrowano 678 przypadków zachorowania na odrę. W całym 2018 roku chorych było 339, a rok wcześniej... 63! To oficjalne: w Polsce mamy do czynienia ze stanem przedepidemicznym. Jednocześnie eksperci zwrócili uwagę, że w ciągu kilku ubiegłych lat liczba osób zaszczepionych zmalała aż sześciokrotnie.


Stan przedepidemiczny
– Mamy do czynienia ze stanem przedepidemicznym. Wirus zaatakował w IV kwartale 2018 r., co zapowiadało szybki wzrost liczby zachorowań. Obecnie należy liczyć się z tym, że w 2019 r. będzie do 3-5 tysięcy zachorowań na odrę. Statystycznie jedna osoba na tysiąc chorych na odrę umiera – mówił w rozmowie z mediami dr Paweł Grzesiowski ze Szkoły Zdrowia Publicznego CMKP.


Podobnie wygląda sytuacja na świecie – w innych krajach również panuje tendencja wzrostowa. WHO podaje, że w pierwszym kwartale 2019 roku zachorowało 112 tysięcy osób w 170 krajach. W pierwszym kwartale ubiegłego roku WHO otrzymało 28 tysięcy zgłoszeń. To wzrost o 300 proc.


Stan przedepidemiczny panuje nie tylko w Polsce, lecz w wielu krajach na całym świecie. W niektórych miejscach sytuacja jest dramatyczna. M.in. Ukraina jest w czołówce krajów, w których notuje się największy odsetek zgonów z powodu odry na świecie, przede wszystkim wśród małych dzieci.


6-krotnie mniej zaszczepionych
WHO zwraca również uwagę na fakt, że gwałtowny wzrost zachorowań na odrę ma bezpośredni związek ze spadkiem szczepień – w każdym w kraju, w którym ruch antyszczepionkowy ma duże wpływy, wprost proporcjonalnie wzrosła liczba przypadków odry. Poza Polską tendencja ta widoczna jest np. w Stanach Zjednoczonych.

W Polsce szczepień odmówili rodzice aż 30 tysięcy dzieci. W ciągu ostatnich kilku lat liczba zaszczepionych na odrę zmalała sześciokrotnie wśród osób przed 19. rokiem życia.

Jednocześnie wiadomo, że szczepionka przeciw odrze jest w Polsce obowiązkowa i bezpłatna. Podawana jest dzieciom między 13. a 15. miesiącem życia oraz w 6. roku życia. Występuje w postaci skojarzonej – MMR – jako szczepionka przeciw odrze, śwince i różyczce. Podawane są dwie dawki, dzięki czemu szczepienie ma 99-procentową skuteczność. Odporność utrzymuje się do końca życia.

Jak czytamy na oficjalnej stronie szczepienia.pzh.gov.pl, MMR jest w pełni bezpieczna: "Po podaniu szczepionki mogą wystąpić odczyny miejscowe, tj. ból w miejscu podania, zaczerwienienie, obrzęk. Ogólne odczyny poszczepienne zależą od wieku szczepionej osoby. U dzieci może pojawić się łagodne powiększenie węzłów chłonnych, podwyższona temperatura i wysypka. U dorosłych mogą dodatkowo wystąpić bóle stawów. Ciężkie odczyny (drgawki gorączkowe, łagodne zapalenie mózgu) występują bardzo rzadko, ustępują samoistnie bez długotrwałych następstw".

Ponadto badania wykluczają związek szczepionki przeciw odrze z występowaniem autyzmu.
Źródło: zdrowie.wprost.pl, wprost.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...