kobieca ręka podczas pobierania krwi
Badania profilaktyczne będzie można zrobić podczas dodatkowego dnia płatnego urlopu? fot. Asad Photo Maldives/Pexels

Polscy pracownicy często rezygnują z badań profilaktycznych, bo nie chcą tracić na nie urlopu. Rozwiązaniem ma być dodatkowy płatny dzień wolny, ale tylko pod warunkiem wykonania badań i ich potwierdzenia. Pomysł już działa w części instytucji i trafił do Ministerstwa Zdrowia jako propozycja zmian dla wszystkich pracowników.

REKLAMA

Polskie prawo pracy nakłada na każdego pracownika etatowego obowiązek wykonywania regularnych badań medycyny pracy, ale szczegółowe testy w kierunku nowotworów czy chorób przewlekłych pacjenci muszą organizować już sami.

Coraz częściej pojawia się pomysł, by każdemu zatrudnionemu przysługiwał dodatkowy płatny dzień wolny przeznaczony właśnie na profilaktykę. Niektóre firmy już go wprowadziły, ale wielu Polaków wciąż żałuje "marnowania" urlopu wypoczynkowego na wizyty u lekarza.

Obowiązkowe badania medycyny pracy a profilaktyka nowotworowa

W polskim prawie pracy istnieje zapis o obowiązkowych, regularnych badaniach profilaktycznych dla każdego pracownika. Chodzi tu o sprawdzenie podstawowych wyników krwi (morfologia, oznaczenie poziomu cukru, a także często wybrane parametry biochemiczne – zależnie od wykonywanej pracy).

Niestety, badania medycyny pracy dotyczą wyłącznie pracowników etatowych. Nie są to również badania typowo profilaktyczne w kierunku nowotworów czy chorób przewlekłych. O takie pacjenci muszą zadbać we własnym zakresie – prywatnie albo w ramach NFZ, po konsultacji z lekarzem internistą. Tymczasem profilaktyka raka piersi czy regularna cytologia mogą realnie ratować życie i powinny stać się rutyną każdej dorosłej osoby.

Wybór między płatną wizytą a kolejką w publicznej przychodni to dziś codzienność. Raport opisujący dylemat, jakim jest leczenie prywatne czy NFZ, pokazuje, że Polacy coraz częściej rozstrzygają go na korzyść prywatnych placówek – nawet kosztem domowego budżetu.

Pracownicy boją się "marnować" urlop na lekarza

Pracownicy zbyt rzadko decydują się na wykonywanie badań profilaktycznych. Wielu z nich przyznaje, że nawet jeśli mają możliwość skorzystania z nich w ramach NFZ, nie zawsze są w stanie to zrobić z powodu zobowiązań zawodowych.

Większość przychodni i gabinetów lekarskich wykonujących badania pracuje od poniedziałku do piątku, co oznacza, że pracownicy musieliby brać urlop, aby je wykonać. Nie każdy ma taką możliwość, a wielu przyznaje też, że szkoda im wykorzystywać dni wolne na wizyty lekarskie. Warto przy tym wiedzieć, że zgodnie z Kodeksem pracy urlop wypoczynkowy w roku może być dłuższy niż 26 dni – dotyczy to m.in. pracowników z niepełnosprawnością, honorowych krwiodawców czy nauczycieli – ale i ten zwiększony wymiar nie zawsze wystarcza, by pogodzić odpoczynek z troską o zdrowie.

"Dzień na U" – pomysł, który może zmienić zasady gry

Pojawił się jednak pomysł, jak można byłoby to rozwiązać, aby Polacy częściej decydowali się na regularne kontrolowanie swojego zdrowia. Niektóre prywatne zakłady pracy zdecydowały się na wprowadzenie jednego dodatkowego dnia płatnego urlopu, jeśli pracownik przeznaczy go na wykonanie badań profilaktycznych.

Taki zwyczaj funkcjonuje m.in. w Biurze Rzecznika Praw Pacjenta w Warszawie oraz w Instytucie Medycyny Pracy w Łodzi. Podobna inicjatywa pojawiła się także w 2019 roku dzięki Fundacji Rak'n'Roll – akcja "Dzień na U" działa do dziś w wielu zakładach pracy.

O dniu wolnym na badania w rozmowie z RMF FM opowiedziała dyrektor Instytutu Medycyny Pracy, prof. Jolanta Walusiak-Skorupa. "Pracownik może wziąć pełny wolny dzień albo kilka godzin. Nasze kadry oczekują, że pracownik przyniesie potwierdzenie, że to badanie się odbyło, choćby nagłówek badania" – mówiła Walusiak-Skorupa.

I dodała: "Pacjenci ciągle nie mają czasu na badania profilaktyczne, w związku z tym stwierdziliśmy, że idealnie będzie, jeśli damy im możliwość i czas. Jeśli ktoś powie mi, że nie ma czasu na badania, mogę odpowiedzieć mu, że jednak ten czas ma".

Czy dzień wolny przekona Polaków do profilaktyki?

Grupa organizacji pacjentów i lekarzy uznała, że taki zwyczaj może pomóc pacjentom częściej decydować się na kontrolowanie swojego zdrowia. Motywacja mogłaby być większa dzięki dodatkowemu dniu wolnemu – pracownicy nie musieliby wykorzystywać na wizyty lekarskie urlopu przeznaczonego na odpoczynek.

Do Ministerstwa Zdrowia skierowano zapytanie, czy taki przepis mógłby zostać wprowadzony odgórnie we wszystkich miejscach pracy – zarówno prywatnych, jak i publicznych. Na razie lekarze zachęcają pracodawców, by wdrażali takie rozwiązania oddolnie w swoich firmach. Często odpowiedni zapis pojawia się w wewnętrznych regulaminach pracy.

W rozmowie z rmf24.pl pracownik jednej z warszawskich firm powiedział: "Myślę, że część osób w ogóle nie korzysta z badań profilaktycznych. Chyba nawet dodatkowy urlop ich do tego nie zachęci. Część moich znajomych po prostu chyba boi się wyniku". Również akcja "Włącz zielone światło dla cytologii" pokazuje, że wiele kobiet od lat odkłada wizytę u ginekologa, mimo że to badanie jest bezbolesne, szybkie i potrafi wykryć zmiany na bardzo wczesnym etapie.

Świadomość zdrowotna – brakujący element układanki

Wprowadzenie dnia wolnego na badania profilaktyczne może być krokiem w dobrą stronę, ale nie rozwiąże wszystkich problemów. Oprócz dostępności i czasu potrzebna jest także zmiana podejścia – większa świadomość zdrowotna i przełamanie lęku przed diagnozą. Bez tego nawet najlepsze rozwiązania systemowe mogą nie przynieść oczekiwanych efektów. Dlatego coraz głośniej mówi się o tym, że już od następnego roku szkolnego w polskich szkołach pojawi się podręcznik do edukacji zdrowotnej, który ma od najmłodszych lat budować nawyk regularnego dbania o własne ciało.

Źródło: rmf24.pl