Wojciechowska pierwszy raz opublikowała zdjęcie drugiej adoptowanej córki. "Jest Pani aniołem"

Martyna Wojciechowska pierwszy raz opublikowała zdjęcie drugiej adoptowanej córki, Tatu
Martyna Wojciechowska pierwszy raz opublikowała zdjęcie drugiej adoptowanej córki, Tatu fot. Facebook
Kilka tygodni temu Martyna Wojciechowska zdradziła, że jej adoptowana córka Kabula ma siostrę. Ponad rok temu dziewczynka zwierzyła się mamie, że chciałaby, by jeszcze jedno dziecko dostało taką szansę, jak ona. Teraz Martyna pokazała światu, jak wygląda jej kolejna adoptowana córka, Tatu.


Na swoim profilu na Instagramie Martyna Wojciechowska opublikowała nowe zdjęcie. Widzimy na nim znaną już z mediów Kabulę z dziewczynką, która również dotknięta jest albinizmem. To Tatu – druga adoptowana córka Martyny Wojciechowskiej. To pierwszy raz, kiedy podróżniczka dzieli się wspólnym zdjęciem córek.

"'Mamo, chciałabym mieć siostrę. Chciałabym, żeby jeszcze jedna dziewczynka dostała taką szansę jak ja' – powiedziała mi Kabula ponad rok temu. I tak oto w naszym życiu pojawiała się Tatu, która stała się dla Kabuli adoptowaną siostrą, najlepszą przyjaciółką i moją kolejną podopieczną i córką" – pisze Wojciechowska na Instagramie.Przez niemal rok adoptowanie Tatu było tajemnicą Kabuli i Martyny. Dopiero w grudniu minionego roku Martyna Wojciechowska poinformowała w mediach kim jest Tatu.

To dziewczynka bardzo bliska Kabuli, jej najlepsza przyjaciółka. Tatu jest od Kabuli młodsza o dwa lata. Mimo to, kiedy idą razem ulicą, ludzie myślą, że są bliźniaczkami. Siostry wszystko robią razem – obecnie przede wszystkim wspólnie się uczą. Tatu wspiera Kabulę w dążeniu do skończenia szkoły i pójścia na studia.


"Kabula i Tatu mieszkają dziś w prywatnej szkole z internatem w Mwanzie i pilnie się uczą, żeby któregoś dnia zmieniać życie innych osób chorych na albinizm w Tanzanii" – wyjaśnia Martyna na Instagramie.

Pod postem fani zostawiają setki komentarzy – każdy jest dowodem na to, ile wzruszeń wywołuje historia osób dotkniętych albinizmem. "Jest pani kobietą aniołem", "to jest piękne. Cieszę się, że jest ktoś taki, jak pani", "jesteś autorytetem" – takich opinii pod postem Wojciechowskiej jest masa.

Obie dziewczynki wyglądają na zdjęciu na szczęśliwe. Oby tak dalej!
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Syndrom końca wakacji daje wam w kość? Oto 5 taktyk na przetrwanie
0 0USG połówkowe jest najważniejszym badaniem w ciąży. Zobacz, czego możesz się dowiedzieć