halloween i inne zapożyczone święta
Halloween to tylko jeden z zagranicznych zwyczajów, które przyjęły się w Polsce. Niektóre towarzyszą nam już od kilkudziesięciu lat. pexel.com

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu mało kto w Polsce słyszał o Halloween, a walentynki kojarzyły się przede wszystkim z amerykańskimi filmami. Dziś dzieci przebierają się za duchy, a zakochani świętują 14 lutego. Zagraniczne zwyczaje coraz śmielej wpisują się w nasz kalendarz. Niektóre przyjęliśmy tak naturalnie, że niemal zapomnieliśmy, skąd do nas przywędrowały.

REKLAMA

Dziś wystarczy zajrzeć do sklepu pod koniec października. Na jednej półce stoją znicze i chryzantemy, na drugiej plastikowe pająki, dynie i kostiumy czarownic. Podobnie jest w lutym, kiedy niemal wszystko przybiera kształt serca. Choć Polska ma własne, bogate tradycje, od lat chętnie sięgamy również po zwyczaje znane z innych krajów. Czasami chodzi o wspólną zabawę, innym razem o okazję do wręczenia prezentu. Dużą rolę odgrywają też reklamy, media społecznościowe i filmy, na których wychowują się kolejne pokolenia.

Halloween – kiedyś obce, dziś dobrze znane dzieciom

Halloween obchodzone 31 października jest chyba najbardziej rozpoznawalnym przykładem zagranicznego zwyczaju, który przyjął się w Polsce. Jego korzenie wiąże się między innymi z celtyckim świętem Samhain, ale współczesną formę, z przebieraniem się i zbieraniem słodyczy, zawdzięcza przede wszystkim kulturze amerykańskiej.

Do Polski Halloween zaczęło docierać w latach 90. Początkowo było kojarzone głównie z filmami i imprezami tematycznymi. Dziś w niektórych przedszkolach organizuje się bale przebierańców, a dzieci na wybranych osiedlach chodzą od drzwi do drzwi, pytając o cukierki.

Nie oznacza to jednak, że Halloween zastąpiło Wszystkich Świętych. Dla wielu rodzin oba zwyczaje funkcjonują obok siebie. Jeden jest okazją do zabawy, drugi pozostaje czasem pamięci o bliskich zmarłych. Nie wszyscy oczywiście akceptują Halloween – to święto nadal budzi w Polsce spory.

Walentynki to święto, które trudno dziś zignorować

14 lutego trudno przejść obojętnie obok czerwonych serc, kwiatów i czekoladek. Walentynki mają znacznie dłuższą historię niż współczesne reklamy, jednak w Polsce zaczęły zyskiwać popularność przede wszystkim we wczesnych latach 90.

Dziś świętują nie tylko zakochane pary. W szkołach organizowana jest poczta walentynkowa, dzieci przygotowują kartki dla koleżanek i kolegów, a niektóre rodziny wykorzystują ten dzień, by po prostu powiedzieć sobie coś miłego.

Walentynki pokazują też, jak szybko obcy zwyczaj może stać się czymś zupełnie zwyczajnym. Dla wielu dzisiejszych nastolatków trudno wyobrazić sobie luty bez walentynkowych kartek, choć ich dziadkowie dorastali w zupełnie innej rzeczywistości.

Dzień Świętego Patryka – irlandzka tradycja w polskich miastach

17 marca obchodzony jest Dzień Świętego Patryka, szczególnie ważny w Irlandii. Jego symbolem jest kolor zielony oraz trójlistna koniczyna.

W Polsce nie jest to święto obchodzone na taką skalę jak walentynki czy Halloween, ale zdążyło już znaleźć swoich sympatyków. Organizowane są koncerty muzyki irlandzkiej, spotkania tematyczne i wydarzenia kulturalne. Zielone dekoracje pojawiają się również w lokalach gastronomicznych.

Black Friday. Nie święto, ale zwyczaj, który przejęliśmy z Ameryki

Black Friday, czyli Czarny Piątek, jest trochę innym przypadkiem. To nie święto w tradycyjnym rozumieniu, lecz dzień wielkich wyprzedaży, który wywodzi się ze Stanów Zjednoczonych. Przypada w piątek po amerykańskim Święcie Dziękczynienia.

W Polsce nie obchodzimy Thanksgiving, ale Black Friday przyjął się znakomicie. Co więcej, jeden dzień promocji często zmienia się w Black Week, a nawet cały miesiąc wyprzedaży.

Baby shower – przyjęcie dla przyszłej mamy

Jeszcze niedawno przyjęcia organizowane przed narodzinami dziecka znaliśmy przede wszystkim z zagranicznych seriali. U nas bardziej popularne było tzw."pępkowe" organizowane już po narodzinach dziecka. Dziś baby shower nie jest już w Polsce niczym niezwykłym.

Przyjaciółki i bliscy spotykają się z przyszłą mamą, przygotowują dekoracje, drobne upominki i zabawy związane z oczekiwaniem na dziecko. Niektóre przyjęcia są bardzo wystawne, inne przypominają zwykłe spotkanie przy kawie i cieście.

To oczywiście nie święto kalendarzowe, lecz zwyczaj, który szczególnie dobrze odnalazł się w świecie mediów społecznościowych. Podobnie jest z gender reveal, czyli przyjęciem, podczas którego przyszli rodzice ujawniają płeć dziecka.

Dlaczego tak chętnie przejmujemy zagraniczne zwyczaje?

Nie jest to wcale nowe zjawisko. Wiele tradycji, które dziś uważamy za oczywistą część polskiej kultury, również przywędrowało do nas z zagranicy. Przykładem jest zwyczaj ubierania choinki, rozpowszechniony na ziemiach polskich pod wpływem tradycji niemieckiej.

Jak wyjaśniał dr Karol Jachymek, kulturoznawca z Uniwersytetu SWPS, na przenikanie się zwyczajów wpływają globalizacja, popkultura i strategie marketingowe. Filmy, reklamy oraz media sprawiają, że coraz łatwiej poznajemy tradycje innych krajów, a później zaczynamy je praktykować na własny sposób.

Dla dzieci, które dorastają w świecie internetu i międzynarodowej popkultury, granice między tym, co polskie, a tym, co zagraniczne, bywają mniej wyraźne niż dla starszych pokoleń.

Czy to oznacza, że rodzime tradycje znikną? Niekoniecznie. Historia pokazuje, że zwyczaje mogą istnieć obok siebie, zmieniać się i wzajemnie przenikać. A to, co dla dzisiejszych dorosłych jest nowinką z zagranicy, dla ich dzieci staje się normalną częścią rocznego kalendarza.

Źródło: Uniwersytet SWPS, UMCS, TVP Info.