
Obowiązkowe szczepienia przeciw HPV mają stać się kolejnym punktem na liście rodzicielskich obowiązków, a rząd chce, by preparaty podawano dzieciom nie tylko w przychodniach, lecz także w szkołach. Ministerstwo Zdrowia zapowiada zmiany od 2027 roku i liczy, że dzięki zaangażowaniu szkół oraz samorządów uda się zaszczepić znacznie więcej dzieci.
Szczepienie przeciw HPV będzie obowiązkowe
Od 2027 roku w kalendarzu szczepień obowiązkowych ma pojawić się nowe szczepienie przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV). Zgodnie z zapowiedziami szczepienie ma być obowiązkowe dla dzieci i młodzieży w wieku od 9 do 15 lat – zarówno dziewczynek, jak i chłopców.
Obecnie szczepienia przeciwko HPV są bezpłatne dla dzieci i młodzieży w wieku od 9 do 14 lat. Program obejmuje dwie dawki szczepionki podawane w przychodniach podstawowej opieki zdrowotnej (POZ).
Wielu rodziców wciąż ma jednak niewielką wiedzę na temat ochrony, jaką zapewnia szczepienie. W mediach społecznościowych przez lata pojawiały się również nieprawdziwe twierdzenia, że preparaty przeciwko HPV mogą powodować niepłodność. Z tego i innych powodów szczepienia te przez długi czas cieszyły się złą sławą, a część osób podchodziła do nich z nieufnością.
Tymczasem eksperci podkreślają, że szczepionki przeciwko HPV mogą zapobiegać zakażeniom wirusem, który odpowiada m.in. za rozwój raka szyjki macicy, raka odbytu, sromu i prącia.
Eksperci liczą, że wprowadzenie obowiązku szczepień przyczyni się do stopniowego zwiększania poziomu wyszczepialności. W przypadku szczepień obowiązkowych odpowiedzialność za dopełnienie tego obowiązku spoczywa na rodzicach lub opiekunach prawnych dziecka. Odmowa szczepienia może wiązać się z konsekwencjami prawnymi, a przede wszystkim pozbawia dziecko ochrony przed groźnymi chorobami.
Podadzą preparat także w szkołach
Ministerstwu Zdrowia zależy na tym, by odsetek zaszczepionych dzieci i młodzieży systematycznie wzrastał. Pojawił się więc pomysł, aby szczepienia można było realizować nie tylko w przychodniach POZ, np. przy okazji bilansu zdrowia dziecka, lecz także w szkołach podstawowych. Resort chce, by w organizacji szczepień w placówkach edukacyjnych pomogły samorządy.
Jak poinformowało Ministerstwo Zdrowia, do końca 2028 roku poziom wyszczepialności dziewcząt i chłopców ma osiągnąć około 60 proc. Ma się do tego przyczynić właśnie plan zaangażowania szkół i samorządów.
Wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka, odpowiadając na poselską interpelację dotyczącą organizacji szczepień przeciwko HPV, przyznała, że planowane działania wpisują się w realizację Narodowej Strategii Onkologicznej na lata 2020-2030.
Dodała, że szkoły, rodzice, uczniowie i samorządy są na bieżąco informowani o obowiązkowych szczepieniach i profilaktyce nowotworowej.
"Cel objęcia szczepieniami przeciw HPV co najmniej 60 proc. dziewcząt i chłopców do końca 2028 r. wynika z Narodowej Strategii Onkologicznej na lata 2020-2030. Podejmowane działania służą zwiększeniu dostępności szczepień i osiągnięciu tego celu" – wyjaśniła Kęcka.
Ministerstwo Zdrowia już teraz informuje o planach zaangażowania placówek edukacyjnych w organizację szczepień w 2027 roku. Szkoły będą musiały zapewnić odpowiednie warunki do ich przeprowadzenia, w tym nawiązać współpracę z wybraną przychodnią.
"Jeżeli szkoła ma trudność ze znalezieniem wykonawcy, może zwrócić się o wsparcie do właściwej miejscowo powiatowej stacji sanitarno-epidemiologicznej. Jeżeli szczepienie nie może zostać przeprowadzone w szkole albo uczeń nie stawi się w wyznaczonym terminie, dawka może zostać podana w POZ albo podczas kolejnej tury szczepień w szkole" – wyjaśniła wiceszefowa MZ.
Dodała, że szkoły będą musiały nie tylko nawiązać współpracę z przychodnią POZ, lecz także przygotować odpowiednie warunki lokalowe. Konieczne będzie wyznaczenie miejsca oczekiwania dla uczniów, przestrzeni do kwalifikacji medycznej i podania szczepionki, a także strefy obserwacji po szczepieniu oraz zapewnienie odpowiedniego zaplecza sanitarnego.
Źródło: samorzad.pap.pl, gov.pl, pacjent.gov.pl




