
W pojedynkę płaci się znacznie wyższą cenę za codzienne życie. Kiedy ceny rosną, a pensja musi wystarczyć na czynsz, jedzenie i wszystkie opłaty, brak drugiej osoby, z którą można podzielić wydatki, zaczyna boleśnie odbijać się na portfelu. Wyliczenia na podstawie danych GUS pokazują, że ten finansowy "podatek od samotności" może wynosić ponad 8 tys. zł rocznie.
Koszty życia są wysokie
Żyjemy w czasach, w których koszty dorosłego życia są horrendalnie wysokie. 30- i 40-latkowie spłacają kredyty na domy i mieszkania, a wielu 20-latków wciąż mieszka z rodzicami, ponieważ nie stać ich na samodzielne utrzymanie.
Przeciętne zarobki nie są dziś spektakularne w porównaniu do kosztów życia, dlatego trudno się dziwić, że młodzi ludzie nie mają oszczędności, poduszek finansowych ani możliwości odłożenia pieniędzy na wkład własny, nie mówiąc już o zakupie mieszkania bez wsparcia banku. Do tego dochodzą wysokie koszty życia, ubezpieczenia, podatki, bieżące opłaty i inne zobowiązania finansowe.
Często mówi się o tym, że rodziny 2+2, w których oboje rodzice pracują, ledwo wiążą koniec z końcem. Co dopiero powiedzieć o singlach? Być może nie mają na utrzymaniu dwójki dzieci, ale często mierzą się z takimi zobowiązaniami finansowymi, że również nie jest im łatwo bez dodatkowego wsparcia w postaci pensji partnera, z którym mogliby dzielić choćby koszty utrzymania mieszkania.
Ostatnio portal "Business Insider" przeanalizował dane Głównego Urzędu Statystycznego dotyczące m.in. wydatków przypadających na jedną osobę dorosłą w Polsce w 2025 roku. Wynika z nich, że przeciętne miesięczne wydatki osoby prowadzącej jednoosobowe gospodarstwo domowe wynoszą 3342,58 zł. Dla porównania, w gospodarstwie dwuosobowym na jedną osobę przypada 2645,36 zł.
Oznacza to, że łączne wydatki dwóch osób mieszkających razem wynoszą 5290,72 zł. Po podzieleniu tej kwoty na pół okazuje się, że każdy z domowników wydaje mniej niż osoba prowadząca jednoosobowe gospodarstwo domowe. Dokładna różnica, obliczona na podstawie danych GUS, wynosi 696,22 zł miesięcznie.
Dodatkowo wyliczono, że osoba mieszkająca samotnie wydaje w ciągu roku 40 099 zł, podczas gdy osoby pozostające w związkach i mieszkające razem wydają rocznie po 31 744 zł na osobę, po podzieleniu wspólnych wydatków na pół.
Single płacą "podatek od samotności"
Portal określił tę różnicę w finansach mianem "podatku od samotności". Chodzi o sytuację, w której single ponoszą wyższe koszty życia wyłącznie ze względu na to, że prowadzą jednoosobowe gospodarstwo domowe. Nie jest to określenie prawne, lecz ekonomiczne, opisujące sytuację, w której samodzielne życie okazuje się po prostu droższe.
Warto jednak zaznaczyć, że koszty życia bywają różne, podobnie jak warunki mieszkaniowe, które mogą diametralnie się od siebie różnić, nawet jeśli single i osoby w związkach żyją na podobnym poziomie. Wydatki zależą również od miasta, w którym mieszkają.
Główny wniosek pozostaje jednak taki, że wraz ze wzrostem liczby domowników wiele kosztów nie rośnie proporcjonalnie. Dotyczy to nawet wydatków związanych z energią, ogrzewaniem czy kanalizacją. To, że w mieszkaniu żyje jedna osoba, nie oznacza przecież, że płaci ona połowę tego, co dwie osoby mieszkające razem. W przeliczeniu na jednego mieszkańca opłaty są zazwyczaj znacznie wyższe.
Portal podaje, że miesięczne koszty energii i podobnych opłat wynoszą 822,07 zł w przypadku singla, podczas gdy na jedną osobę w gospodarstwie dwuosobowym przypada 549,88 zł. Oczywiście zużycie prądu, gazu czy wody rośnie wraz z liczbą osób mieszkających w lokalu, ale ogólnie podział kosztów na dwoje pozwala znacząco obniżyć wydatki przypadające na jednego domownika.
Zobacz także
Single oszczędzają mniej
W praktyce para może dzielić rachunki po połowie, a mimo to oszczędzać dzięki temu, że mieszka razem. Pokazuje to, jak osoby mieszkające samotnie mogą być poszkodowane przez wysokie koszty życia, choć taki stan nie zawsze jest ich osobistym wyborem i może wynikać również z różnych losowych wydarzeń.
Warto też wspomnieć, że w gospodarstwie dwuosobowym, w którym wydatki na życie są niższe w przeliczeniu na jedną osobę, łatwiej zaoszczędzić pieniądze. Mogą one stanowić poduszkę finansową lub zostać przeznaczone na wkład własny do kredytu. Jeśli oboje partnerzy pracują, gospodarstwo domowe ma potencjalnie dwa źródła dochodu, co zapewnia większe bezpieczeństwo finansowe, gdy jedna ze stron nagle straci pracę lub inne źródło utrzymania.
Różnica 696,22 zł miesięcznie daje 8354,64 zł rocznie. To właśnie tę kwotę można określić mianem "podatku od samotności" w rozumieniu przyjętym przez portal. Dane GUS pokazują, że samodzielne utrzymanie się wiąże się z wyższymi wydatkami niż życie w dwuosobowym gospodarstwie domowym. Wspólne gospodarstwo domowe pozwala nie tylko obniżyć wydatki w przeliczeniu na osobę, ale też zwiększyć możliwości oszczędzania i zapewnić większe bezpieczeństwo finansowe.
Źródło: businessinsider.com.pl, stat.gov.pl




