dostęp do psychologa dla dzieci
Choć w Polsce przybywa placówek oferujących wsparcie psychologiczne, wiele dzieci nadal musi długo czekać na pomoc specjalisty. pexel.com

Pomoc psychologiczna dla dzieci i młodzieży w Polsce jest dziś bardziej dostępna niż jeszcze kilka lat temu. Powstają nowe placówki, przybywa specjalistów, a system opieki psychiatrycznej przechodzi zmiany. Mimo to miejsce zamieszkania nadal może decydować o tym, jak długo dziecko będzie czekało na pomoc. Najwyższa Izba Kontroli zwraca uwagę, że problem wciąż nie został rozwiązany.

REKLAMA

Kiedy dziecko zaczyna mieć trudności emocjonalne, wycofuje się z kontaktów z rówieśnikami albo coraz częściej mówi, że nie chce chodzić do szkoły, rodzice zwykle próbują jak najszybciej znaleźć specjalistę. Niestety, w wielu przypadkach samo zapisanie dziecka do psychologa czy psychiatry okazuje się dużym wyzwaniem. Najnowsze informacje przedstawione przez Najwyższą Izbę Kontroli pokazują, że mimo zmian w systemie ochrony zdrowia psychicznego dzieci nadal istnieją poważne nierówności w dostępie do pomocy.

Pomoc jest, ale nie wszędzie równie dostępna

12 października 2026 roku NIK opublikowała podsumowanie zmian, jakie zaszły w ciągu dwóch lat od ogłoszenia wyników kontroli dotyczącej pomocy psychologicznej i psychoterapeutycznej dla dzieci i młodzieży.

Kontrola z 2024 roku wykazała, że system nie zapewniał najmłodszym odpowiedniego wsparcia. Brakowało specjalistów, szkoły miały trudności z zatrudnianiem psychologów, a poradnie psychologiczno-pedagogiczne często koncentrowały się na wydawaniu opinii i orzeczeń zamiast na prowadzeniu terapii.

Od tamtego czasu zaszły zmiany. Rozbudowano sieć placówek środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej, zwiększano dostępność świadczeń oraz kontynuowano działania mające poprawić sytuację kadrową.

Nie oznacza to jednak, że każde dziecko może dziś liczyć na szybką konsultację. NIK podkreśla, że jednym z najważniejszych wyzwań pozostaje zapewnienie równomiernego dostępu do specjalistów, niezależnie od tego, czy rodzina mieszka w dużym mieście, czy w niewielkiej miejscowości.

Na pomoc trzeba czekać nawet kilka miesięcy

Skalę problemu pokazują dane dotyczące czasu oczekiwania na świadczenia. Według przytoczonych w najnowszych opracowaniach danych NFZ za 2026 rok średni czas oczekiwania do poradni zdrowia psychicznego wynosił 63 dni w przypadku stabilnym i 43 dni w przypadku pilnym. W poradniach psychologicznych było to odpowiednio 30 i 13 dni.

To jednak wartości średnie, które nie pokazują wszystkich różnic między regionami. W województwie zachodniopomorskim wskazywany czas oczekiwania do poradni zdrowia psychicznego sięgał nawet 201 dni, a w województwie lubelskim do poradni psychologicznej – 121 dni.

Dla rodzica, który widzi, że jego dziecko zmaga się z coraz większymi trudnościami, perspektywa wielomiesięcznego oczekiwania może być szczególnie niepokojąca.

Samo zwiększenie liczby placówek nie wystarczy

NIK zwraca uwagę, że skuteczna pomoc nie powinna ograniczać się do zapewnienia wizyty u specjalisty. Równie ważne jest wczesne rozpoznawanie trudności oraz współpraca między szkołą, ochroną zdrowia i instytucjami pomocy społecznej.

Dziecko, które przeżywa kryzys, potrzebuje wsparcia dostosowanego do swojej sytuacji. Tymczasem rodzice nie zawsze wiedzą, gdzie powinni się zgłosić i która placówka może udzielić odpowiedniej pomocy.

Izba wskazuje również na potrzebę dalszego monitorowania rzeczywistych efektów reformy. Sama liczba nowych ośrodków nie daje jeszcze odpowiedzi na pytanie, czy dzieci szybciej otrzymują potrzebne wsparcie.

Gdzie rodzice mogą szukać pomocy?

Warto pamiętać, że pierwszym krokiem nie zawsze musi być wizyta u psychiatry. Rodzice mogą zwrócić się do psychologa szkolnego, poradni psychologiczno-pedagogicznej lub ośrodka środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej dla dzieci i młodzieży.

Do placówek pierwszego poziomu referencyjnego działających w ramach NFZ można zgłosić się bez skierowania. W zależności od potrzeb dziecko może otrzymać pomoc psychologiczną lub psychoterapeutyczną, a w razie konieczności zostać skierowane do dalszej opieki.

W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia nie należy czekać na planową konsultację. Konieczne jest pilne uzyskanie pomocy medycznej.

Najnowsze stanowisko NIK przypomina, że rozwój systemu to dopiero część rozwiązania. Najważniejsze jest to, czy dziecko, które potrzebuje wsparcia, rzeczywiście może otrzymać je na czas.

Źródło: Najwyższa Izba Kontroli, Polityka Zdrowotna