chłopiec maluje farbami w przedszkolu
Dzieci w przedszkolu mogą świętować Dzień Chłopaka poprzez zabawy. fot. Natalia Olivera/Pexels

Co roku niewinne pytanie o składkę uruchamia w przedszkolu lawinę pomysłów na prezenty, gadżety, słodycze i kolejne atrakcje, a przecież moje dziecko naprawdę nie potrzebuje następnej plastikowej pierdółki z Pepco czy Action. W tym roku dyrekcja powiedziała "wystarczy" i zamiast zakupowego szaleństwa dzieci będą miały dzień pełen zabawy, własnoręcznie przygotowane niespodzianki i czas spędzony razem.

REKLAMA

Dzień Chłopaka z zakazem prezentów

30 września jak co roku nadchodzi Dzień Chłopaka. I jak co roku w przedszkolu mojego syna zaczyna się dokładnie to samo zamieszanie. Zaczyna się od niewinnego pytania o tegoroczną składkę, a potem to już matki płyną z kreatywnością na jakie okazje wydać pieniądze. W czołówce Dzień Chłopaka, Kobiet, Mikołajki. Tym razem dyrekcja powiedziała jednak: "wystarczy".

W przedszkolu nie wolno organizować składek na prezenty dla dzieci ani kupować im z tej okazji zabawek, upominków czy słodyczy. I, ku mojemu zaskoczeniu, całkiem sporo rodziców przyjęło tę decyzję z ulgą, ja również. Ci, którzy są w trójce grupy także, bo odchodzi im obowiązek organizacji prezentów.

Oczywiście znaleźli się też tacy, którzy się oburzyli, bo przecież w ostatnich latach coraz więcej rzeczy jest dzieciom w przedszkolu zabranianych. Dzień Chłopaka bez prezentu? Jak tak można? Można. I właściwie bardzo dobrze, że można.

Jako mama naprawdę nie mam potrzeby dokładać kolejnej plastikowej pierdółki do składziku w pokoju moich synów. Synowie zabawek mają naprawdę dużo. Mają klocki, samochody, książki, gry, figurki i wiele innych małych rzeczy, które z jakiegoś powodu w magiczny sposób rozmnażają się w dziecięcym pokoju. Kolejna rzecz z Pepco czy Action nie sprawi, że życie moich dzieci stanie się od tego lepsze.

Nie potrzebuje też kolejnego gadżetu, który przez pierwsze pół godziny zajmował całą uwagę przedszkolaka, a potem wyląduje w pudełku z innymi drobiazgami. Nie potrzebuje słodyczy, bo przecież słodkości pojawiają się przy każdej możliwej okazji. Urodziny, imieniny, Mikołajki, święta, zakończenie roku, pasowanie, konkurs, wycieczka, czyjeś urodziny i teraz jeszcze Dzień Chłopaka.

Dzieci i tak mają przesyt konsumpcjonizmu

I zanim ktoś pomyśli, że jestem przeciwna świętowaniu, to właśnie jest zupełnie odwrotnie. Lubię świętować. I uważam, że warto w przedszkolu organizować różne dni tematyczne. Fajnie, kiedy dzieci mają różne okazje, tradycje i dni, na które czekają. Tylko naprawdę nie rozumiem, dlaczego świętowanie tak często musi zaczynać się i kończyć kupowaniem kolejnych chińskich pierdół.

W tym roku w grupie mojego syna będzie inaczej. Dziewczynki razem z wychowawczyniami przygotują dla chłopców coś własnoręcznie. W ciągu dnia będą zabawy związane z Dniem Chłopaka. Dzieci spędzą ten czas razem, będą się bawić, śmiać i robić coś specjalnego. Na koniec dostaną jeszcze słodki upominek od dyrektorki, kupiony z budżetu rady rodziców.

Dla mnie to jest naprawdę wystarczające. Co więcej, podoba mi się w tym rozwiązaniu coś jeszcze. Dzieci dostają komunikat, że prezentem może być również czas, pomysł, zaangażowanie i coś zrobionego własnymi rękami. Że można zrobić komuś miłą niespodziankę bez biegania do sklepu i szukania rzeczy za 15, 20 czy 30 złotych. Że wyjątkowy dzień nie musi oznaczać torby zakupów.

Jestem zdania, że jako rodzice czasem sami nakręcamy ten mechanizm. Chcemy, żeby dzieci miały wszystko, żeby żadna okazja ich nie ominęła, żeby nie poczuły się gorsze od innych. W efekcie każda data w kalendarzu staje się kolejnym powodem do organizowania atrakcji i kupowania rzeczy. Dziecko nawet nie zdąży się nacieszyć jednym wydarzeniem i otrzymanym prezentem, a my już zastanawiamy się, co kupić na następne. A przecież dzieci naprawdę potrafią świetnie bawić się bez tony plastiku.

W przedszkolu mają do tego jeszcze lepsze warunki. Jest grupa, są nauczycielki, jest przestrzeń i czas na kreatywne wykorzystanie dnia. Można urządzić zabawy, przygotować pracę plastyczną, nauczyć dzieci czegoś nowego albo po prostu pozwolić im pobyć razem w trochę innej atmosferze niż zwykle.

Nie każdy rodzic jest jednak zachwycony. Pojawiają się głosy, że w przedszkolu wszystkiego już się zakazuje i że rodzice powinni mieć możliwość zorganizowania dzieciom tego, co uważają za stosowne. Tyle że nikt przecież nie zabrania kupić dziecku prezentu w domu. Jeśli ktoś chce podarować synowi samochodzik, klocki czy cokolwiek innego z okazji Dnia Chłopaka, może to zrobić przecież po przedszkolu.

Mój syn wróci tego dnia do domu bez kolejnej zabawki, której za miesiąc prawdopodobnie nie będzie pamiętał. Wróci za to po dniu pełnym zabawy, z czymś przygotowanym przez koleżanki i wspomnieniem, że w przedszkolu wydarzyło się coś innego niż zwykle. I ja uważam, ze to będzie najlepiej zorganizowany czas.