pies i kot
Nie każde zwierzę działa na dziecko tak samo. Jedno w badaniu wypadło zaskakująco źle. fot. Pexels.com

Czy obecność zwierzęcia w domu może mieć związek ze zdrowiem psychicznym dziecka kilka lat później? Nowe badanie przeprowadzone wśród blisko 1900 rodzin przyniosło zaskakujące wyniki.

REKLAMA

Na czym polegało badanie?

Badanie opublikowane w World Journal of Pediatrics w październiku 2025 roku przeprowadzili naukowcy związani z hiszpańskim projektem INMA (Infancia y Medio Ambiente). Analizowali dane dotyczące 1893 rodzin i sprawdzali, czy obecność zwierząt w domu, gdy dziecko miało rok oraz 4–5 lat, wiązała się z jego zdrowiem psychicznym w wieku 7–8 lat. W badaniu uwzględniono psy, koty, ptaki oraz tzw. inne zwierzęta, czyli między innymi króliki, chomiki, ryby, żółwie i salamandry.

Kiedy dzieci miały 7–8 lat, ich rodzice wypełniali Strengths and Difficulties Questionnaire (SDQ). Pytania dotyczyły między innymi lęku, smutku, nerwowości, problemów z zachowaniem, nadpobudliwości, trudności z koncentracją oraz relacji z rówieśnikami.

Najbardziej zwrócił uwagę wynik dotyczący kotów. U dzieci, które miały kota tylko w wieku 4–5 lat, naukowcy odnotowali większe nasilenie zarówno problemów internalizacyjnych, czyli związanych między innymi z emocjami i lękiem, jak i problemów eksternalizacyjnych, obejmujących zachowania i nadpobudliwość.

W przypadku problemów internalizacyjnych współczynnik względnego ryzyka wyniósł 1,37, a dla problemów eksternalizacyjnych 1,27. To jednak nie jest dowód na to, że kot był przyczyną późniejszych trudności dziecka.

Co ciekawe, naukowcy nie znaleźli podobnego związku w przypadku dzieci, które miały kota już w wieku 1 roku. Nie wykazano też istotnego związku między posiadaniem psa lub ptaka a analizowanymi problemami psychicznymi.

Małe zwierzęta wypadły zupełnie inaczej

Zaskakujący jest także drugi wynik. Dzieci, które zarówno w wieku 1 roku, jak i 4–5 lat miały zwierzęta inne niż psy, koty i ptaki, miały mniejsze ryzyko problemów internalizacyjnych. Do tej grupy zaliczono między innymi króliki, gryzonie, ryby i gady oraz płazy. W przypadku stałego posiadania takich zwierząt współczynnik dotyczący problemów internalizacyjnych wyniósł 0,80.

Naukowcy zwracają uwagę, że takie zwierzęta mogą być często traktowane jako "zwierzęta dziecięce" i łatwiej angażować dziecko w ich pielęgnację. Opieka nad pupilem może z kolei uczyć odpowiedzialności, planowania i troski o drugą istotę.

Czy kot rzeczywiście może pogarszać zdrowie psychiczne?

Tu trzeba bardzo uważać z wyciąganiem wniosków. Badanie nie wykazało, że koty powodują lęk, depresję czy problemy z zachowaniem. Sami autorzy wskazują kilka możliwych wyjaśnień. Jedno z nich zakłada, że rodziny, w których dziecko już wcześniej miało problemy ze zdrowiem psychicznym, mogą częściej wybierać kota, ponieważ jego pielęgnacja jest mniej wymagająca niż opieka nad psem. W takiej sytuacji przyczyną nie byłby kot, ale wcześniejsze trudności dziecka.

Naukowcy zaznaczają również, że w badaniu nie mieli informacji o wcześniejszym zdrowiu psychicznym dzieci, dlatego nie mogli dokładnie sprawdzić tej hipotezy.

Nie można też zapominać, że wcześniejsze badania przedstawiały znacznie bardziej pozytywny obraz relacji dzieci ze zwierzętami. Autorzy najnowszej pracy sami przypominają, że kontakt ze zwierzętami może wspierać rozwój społeczny, zachowania prospołeczne, poczucie odpowiedzialności i zmniejszać samotność.

Co więcej, niewielkie badanie z 2021 roku dotyczące dzieci z autyzmem wykazało po adopcji kota między innymi większą empatię i mniejszy lęk separacyjny, a także mniej niektórych problemów z zachowaniem, nadpobudliwością i koncentracją.

To pokazuje, że odpowiedź na pytanie "czy kot jest dobry dla dziecka?" zdecydowanie nie jest prosta.

Źródło: nypost.com

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl