
Świadczenia takie jak 800 plus miały wspierać rodziny i pomóc w walce z kryzysem demograficznym. Tymczasem dzietność w Polsce nadal spada, a coraz częściej pojawiają się głosy o ograniczeniu wydatków socjalnych. Najnowszy sondaż IBRiS pokazuje, że Polacy mają na ten temat coraz bardziej zdecydowane zdanie.
Świadczenia miały ratować dzietność
W Polsce od prawie 10 lat obserwujemy tendencję spadkową dotyczącą dzietności. Dziś eksperci alarmują już, że mamy do czynienia z prawdziwym kryzysem demograficznym. Ratunkiem na ten trend miało być stworzenie świadczenia Rodzina 500 plus, potem zwaloryzowanego do 800 plus, a także innych świadczeń dla rodziców, takich jak "babciowe" czy 300 zł na szkolną wyprawkę.
Do tego dochodzą również świadczenia socjalne, które pochłaniają sporą część budżetu państwa. W związku z tym, że świadczenia w pewnym stopniu nie spełniły swojej roli, czyli nie sprawiły, że młodzi ludzie chętniej decydują się na rodzicielstwo, pojawiło się pytanie o zasadność wypłacania tych pieniędzy rodzinom. Niektórzy są zdania, że należałoby w ogóle zrezygnować z 800 zł na dziecko, a w zamian np. wprowadzić bony mieszkaniowe.
"Rzeczpospolita" opublikowała również sondaż przeprowadzony przez IBRiS, który pokazuje, że obywatele także uważają, że rząd powinien ograniczyć wydatki socjalne.
Z badania wynika, że aż 39,2 proc. respondentów jest za tym, by ograniczyć wypłaty socjalnych świadczeń, ponieważ dzięki temu można zmniejszyć deficyt w budżecie. Można spekulować, że ankietowani postrzegają ograniczenie wydatków socjalnych jako sposób na poprawę sytuacji finansowej państwa.
W tym podejściu świadczenia wypłacane na dzieci stają się dla części społeczeństwa wydatkiem, który nie przynosi zakładanych efektów, skoro mimo kolejnych programów wsparcia Polacy nadal coraz rzadziej decydują się na rodzicielstwo.
Zobacz także
Polacy chcą ukrócenia "socjali"
Nie bez znaczenia jest też to, że świadczenia socjalne są finansowane z pieniędzy publicznych, a więc pośrednio z podatków płaconych przez obywateli. Dla części Polaków oznacza to realny koszt ponoszony w domowym budżecie – nawet jeśli nie otrzymują oni konkretnego świadczenia.
I tu pojawia się pytanie, czy pieniądze przeznaczane na kolejne programy socjalne nie powinny zostać wykorzystane w inny sposób, np. na mieszkalnictwo, ochronę zdrowia, edukację czy rozwiązania, które mogłyby ułatwić młodym ludziom decyzję o posiadaniu dzieci.
Co ciekawe, wyborcy obecnej koalicji rządzącej (KO, Lewica, PSL, Polska 2050) są zgodni w kwestii ograniczenia wydatków na tzw. socjal – jest za tym aż 40,8 proc. ankietowanych. Natomiast 40 proc. badanych opowiada się również za tym, by podwyższyć podatki. Jeśli chodzi o opozycję, to 45,7 proc. wyborców PiS, Razem, Konfederacji i KKP uważa, że powinno się zmniejszyć wydatki socjalne, co oznacza, że tutaj poparcie jest mniejsze, ale nadal dość spore.
Dyskusja o świadczeniach socjalnych z pewnością będzie więc wracać, zwłaszcza że problem demograficzny w Polsce nie znika. Coraz więcej osób zaczyna jednak patrzeć na programy takie jak 800 plus nie tylko przez pryzmat wsparcia dla rodzin, ale również kosztów, jakie ponosi całe społeczeństwo.
Skoro kolejne świadczenia nie odwróciły niekorzystnego trendu demograficznego, być może państwo nie powinno nadal przeznaczać na nie tak dużych środków. Może lepiej wykorzystać je na rozwiązania, które realnie ułatwiłyby młodym ludziom decyzję o posiadaniu dzieci.
Źródło: businessinsider.com.pl, brpd.gov.pl




