kobieta z dzieckiem w wózku idzie przez miasto
W Polsce są miasta, w których w 2025 roku urodziło się mniej niż 5 dzieci. fot. Sean Foster/Unsplash

Eksperci analizują najnowsze dane dotyczące wpływu niżu demograficznego na polskie miasta. "Raport o stanie miast" pokazuje nie tylko dramatyczny spadek liczby urodzeń, ale też narastające problemy związane z edukacją i migracją młodych ludzi. Wnioski są jednoznaczne: większość ośrodków nie ma zastępowalności pokoleń i mierzy się z kryzysem.

REKLAMA

Analizują dane o wpływie niżu demograficznego na miasta

O tym, że w Polsce rodzi się dramatycznie mało dzieci, mówi się już od jakiegoś czasu. Demografowie biją na alarm, a prezydent Karol Nawrocki nawet zdecydował się powołać Radę Rodziny i Demografii — zespół Nawrockiego chce wpływać na dzietność. Problem polega na tym, że polskie społeczeństwo starzeje się, nie ma już zastępowalności pokoleń i za jakiś czas gospodarka może mieć duży problem. Będzie bowiem więcej emerytów niż osób zdolnych do pracy.

Teraz w mediach opublikowano najnowsze dane o tym, jak niż demograficzny dotyka różne części kraju z podziałem na miasta. "Raport o stanie miast", który opublikował Związek Miast Polskich, jest bezlitosny: w żadnym mieście nie udało się osiągnąć zastępowalności pokoleń.

Polskie miasta nie osiągają zastępowalności pokoleń

ZMP pracuje nad strategią, która będzie zawierała rekomendacje dla miast, jak i dla samego Związku, dotyczące poprawy dzietności w naszym kraju. Chodzi też o to, by zająć się wyszczególnieniem wyzwań, przed jakimi staną miasta, jeśli niż demograficzny utrzyma się na takim poziomie przez kolejne lata.

Pierwsze wnioski z raportu "są zatrważające i pokazują dramatyczny spadek liczby urodzeń". Przedstawił je mediom Ryszard Grobelny, dyrektor Biura ZMP, oraz Janusz Szewczuk, analityk i doradca strategiczny Związku.

Z danych wynika, że w I półroczu 2025 roku urodziło się 82 786 dzieci, co oznacza, że względem 2024 roku mamy spadek o 7 proc. W 90 miastach w tym czasie odnotowano mniej niż 10 urodzeń, a w aż 15 miastach mniej niż 5 urodzeń. W zestawieniu jest też jedno miasto, w którym w 2025 roku nie urodziło się ani jedno dziecko.

To dane spójne z trendem ogólnokrajowym, o którym pisał INNPoland.pl: katastrofa demograficzna w Polsce to najniższa liczba urodzeń od 200 lat, a najszybciej obumierają małe ośrodki miejskie, z których młodzi wyjeżdżają do większych aglomeracji.

"Żadnemu miastu nie udało się osiągnąć wystarczającej zastępowalności pokoleń. Tylko 200 miast odnotowało dodatnie saldo migracji osób w wieku 15-39 lat, natomiast ponad 800 miast straciło łącznie 118 tysięcy młodych na rzecz metropolii lub zagranicy" – skomentował ZMP.

Mniej dzieci niż szkół w mieście

Samorządowcy zauważają, że niż demograficzny mocno oddziałuje na edukację – zamyka się kolejne szkoły i przedszkola mimo pomysłów MEN na ich ratowanie. Co szokujące, są miasta, w których w 2025 roku urodziło się mniej niż 10 dzieci, a obecnie szkół podstawowych w tym mieście jest aż 6.

"Są miasta, w których w 2025 roku urodziło się sześcioro dzieci, a tymczasem funkcjonuje w nich 6 szkół podstawowych. Nie trudno przewidzieć, jak ta rzeczywistość demograficzna będzie pogłębiać napięcia społeczne" – mówili przedstawiciele ZMP.

Sytuacja systemowa jest niepokojąca — liczba zamykanych szkół się zwiększa, MEN zapowiada kolejne likwidacje w 2026 roku, a samorządy często nie mają już wyboru i muszą decydować o łączeniu lub wygaszaniu placówek.

Skutki widać też niżej w systemie edukacji — przedszkola zaczynają się bić o każde dziecko, Polska wymiera na naszych oczach, a placówki ratują się akcjami marketingowymi w galeriach handlowych i mediach społecznościowych. Tam, gdzie kiedyś rodzice walczyli o miejsce dla swojego dziecka, dziś walka idzie w drugą stronę.

Wyzwania starzejącego się społeczeństwa

Na podstawie raportu i wstępnych danych eksperci prognozują, że wiek produkcyjny spadnie o 5 proc. Czeka nas też depresja urodzeniowa i dzietność na poziomie 0,9.

Dane dotyczące gospodarki miast pokazują również, że udział seniorów w populacji wielu miast przekroczy 40 proc. i będzie rósł. Choć Polska się kurczy wolniej, eksperci mówią o starzejącym się społeczeństwie jako jednym z najpoważniejszych wyzwań cywilizacyjnych — żyjemy dłużej, ale młodych ludzi jest coraz mniej, więc proporcje w społeczeństwie zmieniają się drastycznie.

"Raport" nadal nie jest w pełni gotowy – kiedy będzie, eksperci mają w nim również przedstawić sytuację miast w innych dziedzinach, na które wpłynie dzietność.

Mowa o finansach, planowaniu przestrzennym, bezpieczeństwie, zmianach w strukturze zatrudnienia, mieszkalnictwie, gospodarce komunalnej czy transformacji energetycznej. Raport po ukończeniu ma mieć konkretne wnioski i propozycje dla miast.

Źródło: samorzad.pap.pl