
Podkręcone hulajnogi, nielegalne wyścigi i popisy, które mogą skończyć się tragedią. Policja coraz uważniej przygląda się temu, jak młodzi ludzie korzystają z elektrycznych jednośladów. W Gdańsku konsekwencje ponoszą już nie tylko dzieci, ale również ich rodzice.
Elektryczna hulajnoga dla wielu nastolatków jest dziś czymś więcej niż środkiem transportu. Młodzi ludzie spotykają się na "zlotach", organizują wspólne przejazdy, a czasem również wyścigi i popisy na zmodyfikowanych pojazdach. Problem stał się na tyle poważny, że policja zaczęła regularnie kontrolować miejsca, w których spotykają się młodzi użytkownicy jednośladów.
Jak informuje Trójmiasto.pl, od maja gdańscy policjanci przeprowadzili już 104 takie kontrole. Wylegitymowali 277 osób, a konsekwencje w części przypadków ponieśli rodzice.
Osiem mandatów dla rodziców
Od maja na rodziców dzieci korzystających z hulajnóg w szczególnie niebezpieczny sposób nałożono osiem mandatów. Wobec siedmiorga dzieci zastosowano pouczenia, a w dwóch przypadkach sprawy trafiły do sądu rodzinnego.
Policyjne działania są m.in. następstwem wydarzeń w rejonie gdańskiego Lawendowego Wzgórza. Młodzi ludzie mieli organizować tam nielegalne wyścigi, korzystając również z "podkręconych" elektrycznych jednośladów.
"Z apelem zwracamy się również do rodziców, aby zwrócili uwagę na to, w jaki sposób dzieci i młodzież spędzają wolny czas. Zadbajmy, aby był to czas spędzony rozsądnie i odpowiedzialnie" – mówi cytowany przez Trójmiasto.pl asp. szt. Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Problem nie dotyczy zresztą wyłącznie Trójmiasta. Jak opisuje portal, w Rzeszowie policja powstrzymała nielegalny przejazd kilkudziesięciu nastolatków ulicami miasta. O planowanej akcji służby zostały poinformowane przez Polskie Stowarzyszenie Lekkiej Elektromobilności i Rzeszowski Ruch Miejski, które zauważyły przygotowania do przejazdu w mediach społecznościowych.
Hulajnoga dziecka to także odpowiedzialność rodzica
Dla rodziców szczególnie ważne jest to, że przepisy dotyczące hulajnóg elektrycznych w ostatnich miesiącach się zmieniły.
Od 3 marca 2026 roku dziecko, które nie ukończyło 13 lat, nie może kierować hulajnogą elektryczną ani urządzeniem transportu osobistego na drodze. Wyjątkiem jest strefa zamieszkania, gdzie może to robić pod opieką osoby dorosłej.
Nastolatkowie od 13. do 18. roku życia muszą natomiast posiadać kartę rowerową lub odpowiednie prawo jazdy, np. kategorii AM, A1, B1 albo T.
Zobacz także
To jednak nie wszystko. Od 3 czerwca 2026 roku osoby poniżej 16. roku życia podczas jazdy hulajnogą elektryczną muszą mieć na głowie kask. Przepisy dotyczą również jazdy na rowerze i urządzeniach transportu osobistego.
Co istotne, za dopuszczenie dziecka do jazdy bez wymaganego kasku odpowiedzialność może ponieść jego rodzic lub opiekun. Policja przypomina więc, że kupienie dziecku hulajnogi nie powinno kończyć odpowiedzialności dorosłego.
"Podkręcona" hulajnoga może przestać być hulajnogą
Rodzice powinni zwrócić uwagę również na modyfikacje pojazdów. Zgodnie z przepisami hulajnoga elektryczna jest konstrukcyjnie przeznaczona do poruszania się z prędkością nieprzekraczającą 20 km/h. Samo urządzenie powinno więc spełniać określone wymagania techniczne.
Tymczasem właśnie możliwość zwiększania osiągów pojazdów stała się jednym z elementów młodzieżowych "zlotów". Dla nastolatka odblokowanie hulajnogi może wyglądać jak niewinna modyfikacja. W praktyce oznacza jazdę sprzętem osiągającym prędkości, do których nie powinien być przystosowany jako hulajnoga elektryczna. A im większa prędkość, tym poważniejsze mogą być konsekwencje błędu czy upadku.
Warto wiedzieć, na czym jeździ dziecko
Policjanci coraz częściej apelują więc nie tylko do młodych użytkowników hulajnóg, ale również bezpośrednio do ich rodziców.
Warto wiedzieć, gdzie dziecko jeździ, z kim się spotyka i czy jego pojazd nie został zmodyfikowany. Równie ważna jest znajomość podstawowych przepisów. Nastolatek nie może wozić na hulajnodze drugiej osoby, korzystać podczas jazdy z telefonu trzymanego w ręku ani traktować chodnika jak toru wyścigowego. Gdy wyjątkowo może poruszać się po chodniku, musi dostosować prędkość do pieszego, zachować szczególną ostrożność i ustępować pieszym.
Hulajnoga daje młodym ludziom sporą niezależność. Ale – jak pokazują gdańskie kontrole – jeśli ta niezależność zamienia się w niebezpieczne popisy, konsekwencje mogą dotknąć także rodziców.
Źródło: Trójmiasto.pl, Policja.pl, KRBRD.gov.pl




