
Od czerwca 2026 roku wchodzą istotne zmiany, jeśli chodzi o jazdę dzieci na rowerze. Jazda bez kasku nie będzie już tylko ryzykiem, ale też wykroczeniem.
To zmiana, która dotyczy dzieci i nastolatków do 16. roku życia. To właśnie ta grupa najczęściej ulega wypadkom, w których dochodzi do urazów głowy. Od czerwca 2026 roku wchodzą w życie nowe przepisy dotyczące bezpieczeństwa na drogach. Jazda bez kasku nie będzie już tylko ryzykiem, ale wykroczeniem, za które będzie groził mandat.
Kogo obejmie obowiązek noszenia kasku dla dzieci do 16 lat?
Nowe przepisy mają przede wszystkim zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych uczestników ruchu drogowego. To nowy obowiązek dla dzieci do 16 lat, z którym rodzice mają problem, choć w założeniu ma ratować życie i zdrowie najmłodszych. Obowiązek jazdy w kasku ma dotyczyć dzieci i młodzieży poruszających się m.in. na:
I dotyczyć poruszania się w przestrzeni publicznej, czyli na drogach, ścieżkach rowerowych, chodnikach, parkach czy terenach osiedlowych.
Co istotne, regulacja dotyczy także dzieci przewożonych w fotelikach rowerowych, o ile konstrukcja pozwala na bezpieczne założenie kasku.
Dorośli bez nakazu, ale specjaliści apelują
Dorośli wciąż nie mają prawnego obowiązku jazdy w kasku, ale specjaliści od bezpieczeństwa nie mają wątpliwości, że warto go zakładać bez względu na wiek. W wielu krajach Europy takie zasady obowiązują od lat i przynoszą konkretny efekt.
Mandat za brak kasku – kto zapłaci?
Do tej pory jazda bez kasku była dozwolona (choć zdecydowanie odradzana). Od czerwca sytuacja się zmienia. Brak kasku w przypadku osób objętych obowiązkiem będzie traktowany jako wykroczenie. Oznacza to możliwość nałożenia mandatu – najczęściej na rodzica lub opiekuna, którzy odpowiadają za bezpieczeństwo dziecka. Warto przy okazji pamiętać, że o innych przepisach dotyczących dzieci rowerzystów rodzice często nie mają pojęcia – jedna z naszych czytelniczek opowiadała, dlaczego pozwala dziecku jeździć na rowerze chodnikiem i ma ważny powód.
Dlaczego wprowadzono zmiany w przepisach drogowych?
Głównym powodem są statystyki. Wypadki z udziałem dzieci na rowerach czy hulajnogach bardzo często kończą się urazami głowy. Nie brakuje dramatycznych historii – jak ta, w której dzieci rozpędziły karuzelę z pomocą hulajnogi elektrycznej i skończyło się wizytą w szpitalu.
Eksperci od lat podkreślają, że kask znacząco zmniejsza ryzyko poważnych obrażeń. Noszenie kasku podczas jazdy na hulajnodze elektrycznej może zmniejszyć ryzyko urazów głowy nawet o 44 proc. To, że hulajnoga elektryczna z nowym obowiązkiem, a dzieci będą musiały to mieć, wpisuje się w szerszy europejski trend – we Włoszech, Francji czy Finlandii podobne regulacje obowiązują od dawna.
Jak dobrać kask, żeby rzeczywiście chronił
Kaski mają zapewniać bezpieczeństwo, jednak nie wszystkie są takie same – sprawdziliśmy, jaki kask na rower, jaki na hulajnogę i dlaczego nieodpowiedni grozi poważnym urazem. Mimo to wiele dzieci nadal jeździ bez żadnej ochrony. Nowe przepisy mają to zmienić. Nie tylko przez obowiązek, ale też przez zwiększenie świadomości.
Rodzice już dawno to wiedzą
Dla wielu rodziców to jednak żadna nowość. Kaski już teraz są standardem, szczególnie w przypadku młodszych dzieci. Zmiana przepisów może jednak sprawić, że stanie się to normą również wśród starszych dzieci i nastolatków, którzy często rezygnują z ochrony.
Źródło: gov.pl
Zobacz także
