sklepiki szkolne
Od nowego roku szkolnego sklepiki zmienią swój asortyment pexel.com

Po wakacjach wielu uczniów może się zdziwić. W szkolnych sklepikach nie znajdą już części produktów, które do tej pory kupowali niemal codziennie. Od września zaczynają obowiązywać nowe przepisy dotyczące sprzedaży żywności w szkołach.

REKLAMA

Dla wielu uczniów szkolny sklepik jest obowiązkowym przystankiem podczas przerwy. To tam kupują ulubioną drożdżówkę, jogurt, płatki śniadaniowe czy napój z automatu. Już od września część tych produktów może jednak zniknąć z półek. Wszystko przez nowe przepisy, które znacząco zaostrzą zasady sprzedaży żywności w szkołach.

Od 1 września 2026 roku zaczną obowiązywać nowe regulacje Ministerstwa Zdrowia dotyczące sklepików szkolnych, bufetów i automatów z żywnością. Teraz nie wystarczy już, że produkt sprawia wrażenie zdrowego lub należy do odpowiedniej kategorii. O tym, czy będzie można go sprzedać uczniom, zdecyduje przede wszystkim jego skład.

To oznacza, że wiele produktów znanych dzieciom od lat może nie spełnić nowych wymagań. Dotyczy to m.in. niektórych słodkich jogurtów, płatków śniadaniowych, drożdżówek czy napojów, które do tej pory bez problemu trafiały do szkolnych sklepików.

Liczyć będzie się etykieta

Największą zmianą jest to, że od września sprzedawcy będą musieli dokładnie analizować skład każdego produktu. Sam napis "jogurt", "mus owocowy" czy "płatki śniadaniowe" nie będzie już wystarczający.

Dla wielu produktów wprowadzono konkretne limity dotyczące zawartości cukru, tłuszczu i soli. W większości przypadków produkt nie będzie mógł zawierać więcej niż 10 g cukru, 10 g tłuszczu i 1 g soli w 100 g lub 100 ml. W przypadku pieczywa półcukierniczego, do którego zaliczają się m.in. drożdżówki, limit cukru wyniesie 13,5 g na 100 g produktu.

Co nadal będzie można kupić?

To nie oznacza, że sklepiki całkowicie zrezygnują z przekąsek. Nadal będzie można kupić m.in. kanapki, sałatki, świeże owoce i warzywa, mleko, kefiry, jogurty czy musy owocowe. Warunek jest jednak jeden – produkty muszą spełniać wymagania określone w nowych przepisach.

Na półkach pozostanie również gorzka czekolada, ale tylko taka, która zawiera co najmniej 70 proc. kakao. Sprzedawane będą mogły być także suszone owoce i orzechy, o ile nie dodano do nich cukru ani soli.

Łatwiej będzie dzieciom na dietach eliminacyjnych

Nowe przepisy uwzględniają również potrzeby uczniów, którzy z powodów zdrowotnych nie mogą spożywać wszystkich produktów. W sklepikach będzie można sprzedawać m.in. pieczywo i produkty zbożowe bezglutenowe, a także mleko oraz produkty mleczne bez laktozy.

Na liście znalazły się również napoje roślinne i ich odpowiedniki, pod warunkiem że zostały wzbogacone w wapń i witaminę B12 oraz spełniają wymagania dotyczące zawartości cukru.

Szkolne półki będą wyglądały inaczej

Jedną z ważniejszych zmian jest również zamknięcie listy produktów dopuszczonych do sprzedaży. Do tej pory sklepiki miały większą swobodę w uzupełnianiu asortymentu. Od września taka możliwość praktycznie zniknie.

Oznacza to, że ajenci jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego będą musieli dokładnie przeanalizować składy wszystkich produktów. Część z nich – choć do tej pory cieszyła się dużą popularnością wśród uczniów – po prostu nie spełni nowych wymagań i zniknie ze szkolnych półek.

Źródło: strefaedukacji.pl na podstawie: Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 16 lutego 2026 r., Dz.U. 2026 poz. 197; Ministerstwo Zdrowia; Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej.