
Wielu rodziców nadal uważa klaps za skuteczną metodę wychowawczą, choć polskie prawo od lat uznaje kary cielesne za formę przemocy. Najnowsze badania przeprowadzone przez naukowców z University College London pokazują, że dzieci doświadczające klapsów częściej mają problemy w nauce. Badacze wskazują również, że nawet pozornie niewielka przemoc może wpływać na rozwój mózgu dziecka.
Klapsy to dla wielu skuteczna metoda wychowawcza
W Polsce temat klapsów i innych kar cielesnych stosowanych wobec dzieci wciąż budzi wiele emocji. Choć od 2010 roku obowiązuje zakaz stosowania kar cielesnych wobec dzieci, a prawo jednoznacznie uznaje je za formę przemocy, w społeczeństwie nadal można spotkać osoby przekonane, że "niewinny klaps" nie jest niczym złym.
Zgodnie z art. 961 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego rodzice oraz opiekunowie nie mogą stosować kar cielesnych wobec dzieci. W praktyce oznacza to, że uderzenie dziecka, nawet motywowane chęcią zdyscyplinowania go, nie jest akceptowaną metodą wychowawczą.
Mimo obowiązujących przepisów wielu dorosłych wciąż uważa, że klaps jest skutecznym sposobem na nauczenie dziecka posłuszeństwa. Zwolennicy takiego podejścia twierdzą, że ma on pełnić funkcję wychowawczą i motywować dziecko do przestrzegania zasad. Psychologowie zwracają jednak uwagę, że kary cielesne nie uczą dzieci, dlaczego określone zachowania są niewłaściwe.
Dziecko nie zdobywa wiedzy o konsekwencjach swoich działań ani nie rozwija umiejętności samokontroli. Uczy się natomiast, że silniejszy może używać przemocy wobec słabszego. Posłuszeństwo osiągane za pomocą klapsów wynika najczęściej ze strachu przed bólem lub kolejną karą, a nie ze zrozumienia zasad. W efekcie dziecko wychowuje się w poczuciu zagrożenia, a nie w atmosferze bezpieczeństwa i wzajemnego szacunku.
Wyniki badania okazały się niepokojące
Naukowcy z University College London przeprowadzili interesujące badanie dotyczące wpływu kar cielesnych na rozwój dzieci. Wykorzystali dane pochodzące od około 19 tysięcy młodych osób, analizując ich doświadczenia związane z karami fizycznymi w wieku 3, 5 i 7 lat. Badacze mieli również dostęp do wyników szkolnych uczestników badania.
Wyniki okazały się jednoznaczne. Dzieci, które doświadczały kar cielesnych, częściej miały trudności z osiąganiem dobrych wyników w nauce. Jednocześnie wykazywały większą skłonność do nękania rówieśników i rodzeństwa. Zaobserwowano także, że osoby karane fizycznie w dzieciństwie częściej dopuszczały się cyberprzemocy.
Jak klapsy wpływają na mózg dziecka?
Zdaniem badaczy wyniki te pokazują, jak silnie przemoc fizyczna wpływa na rozwijający się mózg dziecka. Kiedy dziecko doświadcza krzywdy ze strony osoby, która powinna zapewniać mu bezpieczeństwo i wsparcie, jego organizm pozostaje w stanie podwyższonego stresu.
Mózg odbiera takie sytuacje jako zagrożenie, a aktywacji ulega ciało migdałowate, odpowiedzialne za reakcję "walcz albo uciekaj". Jeśli dziecko regularnie doświadcza przemocy, nawet pod postacią pojedynczych klapsów, jego organizm może funkcjonować w stanie przewlekłego napięcia.
W takich warunkach mózg koncentruje się przede wszystkim na przetrwaniu, a gorzej działają obszary odpowiedzialne za wyższe funkcje poznawcze, takie jak koncentracja, planowanie, zapamiętywanie czy logiczne myślenie. To właśnie dlatego chroniczny stres może utrudniać naukę i negatywnie wpływać na osiągnięcia szkolne.
Wyniki badania stały się impulsem do ponownego rozpoczęcia debaty na temat przepisów dotyczących kar cielesnych w Wielkiej Brytanii. Obecnie całkowity zakaz stosowania kar fizycznych wobec dzieci obowiązuje w Walii i Szkocji. W Anglii oraz Irlandii Północnej przepisy są mniej restrykcyjne i nadal dopuszczają pewne formy fizycznego karcenia dzieci przez rodziców.
Źródło: rmf24.pl, ucl.ac.uk, sip.lex.pl, bmjopen.bmj.com
Zobacz także




