mama ze śpiącym na niej niemowlakiem pracuje na laptopie
Kobiety po urodzeniu dziecka mają utrudnioną pracę zawodową – także ze strony pracodawców. fot. Pavel Bekker/Unsplash

Rodzicielstwo w Polsce wciąż ma swoją cenę zawodową, którą najczęściej płacą kobiety. Co trzecia Polka po urodzeniu dziecka ma mniejsze szanse na znalezienie pracy, a co czwarta na awans – wynika z raportu "Polki i przedsiębiorczość 2025". Te liczby pokazują, że macierzyństwo nadal bywa postrzegane jako ryzyko, a nie naturalny etap życia pracownicy.

REKLAMA

Kobiety boją się łączyć rodzicielstwo z pracą zawodową

Co trzecia Polka po urodzeniu dziecka ma mniejsze szanse na znalezienie nowej pracy, a co czwarta – na awans. Te liczby nie są tylko statystyką: pokazują codzienność wielu kobiet, które po zostaniu mamami wchodzą w zupełnie inną rzeczywistość zawodową – mniej stabilną i często mniej przychylną.

Dane z raportu "Polki i przedsiębiorczość 2025: Wpływ rodzicielstwa na karierę", przygotowanego przy okazji konkursu Sukces Pisany Szminką, pokazują, jak bardzo w polskich realiach szanse zawodowe dla kobiet i mężczyzn są nierówne. Aż 31 proc. kobiet uważa, że po urodzeniu dziecka ma mniejsze szanse na znalezienie nowej pracy.

Co czwarta respondentka przyznaje, że jej możliwości rozwoju zawodowego zmalały, a 28 proc. widzi trudniejszą drogę do awansu. To są statystyki, które oparto na osobistych doświadczeniach respondentek.

To nie wszystko. Co piąta kobieta po urlopie macierzyńskim nie wraca już do pracy u tego samego pracodawcy. Dla wielu oznacza to konieczność zaczynania od nowa – często na gorszych warunkach, z niższą pensją albo na umowach mniej stabilnych niż wcześniej. Matki z małym dzieckiem, które często choruje, nikt nie chce w swojej firmie.

Dla pracodawców to oznacza często regularne L4 na dziecko, brak stabilizacji i "robienia statystyk". Młode mamy czują, że są gorzej traktowane, bo mają poczucie, że mimo bycia zaangażowanym pracownikiem, który stara się jak może, głównie widzi się ich ograniczenia związane z obowiązkami rodzicielskimi.

Matki słabiej zarabiają i nie dostają awansów

Rodzicielstwo ma też wymiar finansowy. W badaniu aż 23 proc. kobiet zauważa spadek zarobków po urodzeniu dziecka. Dla porównania podobne doświadczenie dotyczy 10 proc. mężczyzn.

"Godzenie obowiązków zawodowych z rodzicielstwem wpływa na sytuację zawodową i finansową kobiet – potwierdziło to 57 proc. respondentek w badaniu Mastercard. Dlatego tak ważne jest budowanie kultury organizacji, która będzie inkluzywna i wspierająca. W Mastercard mamy specjalne programy dla rodziców, aby ułatwić im godzenie dwóch obszarów życia – rodzinnego i zawodowego – np. dodatkowy 16-tygodniowy urlop dla matek i ojców nowonarodzonych lub adoptowanych dzieci, programy wsparcia dla kobiet powracających z urlopu macierzyńskiego, czy elastyczne formy pracy" – komentuje wyniki badania Marta Życińska, dyrektorka generalna polskiego oddziału Mastercard Europe, partnera strategicznego konkursu.

I dodaje: "Kultura równości i różnorodności to nie tylko obowiązek społeczny, ale realny zysk ekonomiczny, a włączające środowisko pracy jest fundamentem nowoczesnej gospodarki oraz długofalowego rozwoju biznesu".

Różnice widać także w podejściu do kariery – ojcowie częściej deklarują wzrost ambicji zawodowych po narodzinach dziecka, jakby ojcostwo dodawało im zawodowego przyspieszenia, bo pracodawcy widzą takiego mężczyznę jako pracowitego, odpowiedzialnego i potrafiącego łączyć różne role i obowiązki, podczas gdy dla wielu matek jest to moment zwolnienia tempa.

Dlaczego tak się dzieje? W polskich realiach wiele kobiet nie ma poczucia bezpieczeństwa zawodowego. Praca na umowach śmieciowych, brak gwarancji powrotu na to samo stanowisko po urlopie macierzyńskim (albo w ogóle brak prawa do urlopu macierzyńskiego) czy niepewność co do przyszłości w firmie sprawiają, że decyzja o dziecku bywa obciążona lękiem o stabilność finansową.

Kobiety wciąż walczą z krzywdzącymi stereotypami

Do tego dochodzą realia codzienności, kiedy jest się pracownicą i równocześnie matką. To my częściej korzystamy ze zwolnień, gdy dziecko choruje, jesteśmy mniej dyspozycyjne w nadgodzinach, bo nasz dzień nie kończy się na pracy. W wielu firmach wciąż bywa to odbierane jako problem, a nie naturalna część życia pracownika.

Zdarza się też, że kobiety są postrzegane jako mniej dostępne do awansu czy stanowisk kierowniczych tylko dlatego, że są mamami. Wszystko dlatego, że wielu szefów wciąż myśli, że aby być kierownikiem, należy być w pełni poświęconym pracy i nie mieć poza nią zobowiązań, a już na pewno nie takich, które są rodzicielstwem.

Tymczasem rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona. Dzisiejsze matki łączą kilka ról naraz – pracują zawodowo, wychowują dzieci, prowadzą dom, często organizują życie całej rodziny. I robią to w sposób, który wymaga ogromnej sprawności, odpowiedzialności i wielozadaniowości.

Mimo to wiele z nich ma poczucie, że są traktowane inaczej niż ojcowie. Mężczyźni po zostaniu rodzicami częściej zyskują zawodową stabilizację lub awans, podczas gdy kobiety muszą udowadniać swoją wartość na nowo.

Eksperci związani z konkursem Sukces Pisany Szminką podkreślają, że coraz więcej kobiet szuka elastycznych form pracy albo decyduje się na własną działalność, by pogodzić życie rodzinne z zawodowym. To pokazuje, że problem nie leży w braku ambicji, ale w warunkach, jakie oferuje rynek pracy.

Wnioski z raportu są jasne – bez realnego wsparcia dla kobiet i matek, trudno mówić o równości zawodowej. A brak poczucia bezpieczeństwa po urodzeniu dziecka nadal pozostaje jednym z ważnych powodów, dla których część kobiet odkłada decyzję o macierzyństwie.

Dzisiejsze matki nie potrzebują specjalnych przywilejów – potrzebują stabilnych zasad, równego traktowania i zrozumienia, że rodzicielstwo nie wyklucza kompetencji zawodowych.

Źródło: materiały prasowe konkursu Sukces Pisany Szminką