Na zdjęciu Blanka Lipińska
Blanka Lipińska w rozmowie z Małgorzatą Rozenek ujawniła, że planuje poddać się zabiegowi sterylizacji. Podcast "Z bliska" gazeta.pl

Wypowiedź Blanki Lipińskiej o planowanej sterylizacji szybko wywołała burzliwą dyskusję w sieci. W centrum uwagi znalazły się nie tylko jej osobiste decyzje, ale też przepisy, które w Polsce wciąż ograniczają dostęp do tego zabiegu.

REKLAMA

Blanka Lipińska jedzie do Czech. Polskie prawo zmusza kobiety do sterylizacji za granicą

Temat sterylizacji kobiet w Polsce wraca co jakiś czas. Tym razem dyskusję wywołała Blanka Lipińska, która w rozmowie z Małgorzatą Rozenek, w podcaście "Z bliska" otwarcie powiedziała o swoich planach.

Jej słowa szybko obiegły internet i stały się punktem wyjścia do szerszej rozmowy. Nie tylko o samej decyzji, ale też o realiach prawnych, z którymi muszą mierzyć się kobiety w Polsce.

"Zamierzam to zrobić w tym roku"

Autorka "365 dni" została zapytana o to, czy jej podejście do macierzyństwa się zmieniło.

Małgorzata Rozenek: Często deklarujesz, że nie chciałabyś zostać mamą, czy coś się zmieniło? Czy dopuszczasz do siebie taką myśl?

Blanka Lipińska: Do tego stopnia się nie zmieniło, że w tym roku będę chciała pojechać do Czech na zabieg sterylizacji. Polskie prawo pozwala mężczyznom na wazektomię legalną i tanią de facto w Polsce. (...) Wiesz, ona kosztuje tam chyba coś koło tysięcy złotych, a ja, żeby się wysterylizować, muszę pojechać za granicę i zapłacić za to dwa tysiące euro. Dopiero wtedy mogę zrobić to legalnie. I zamierzam to zrobić w tym roku.

Ta wypowiedź bardzo szybko wywołała reakcje. W komentarzach pojawiły się zarówno głosy poparcia, jak i krytyki. Część osób dyskutowała o samej decyzji, inni zwracali uwagę na język, jakim mówi się o takich zabiegach. Były też osoby, które skupiły się na samych przepisach.

Jak wygląda sytuacja prawna w Polsce?

Tak jak pisaliśmy w Mamadu.pl, sterylizacja w Polsce jest nielegalna — kobiety muszą jeździć za granicę. W Polsce kwestia sterylizacji kobiet nie jest uregulowana wprost jednym przepisem, ale w praktyce przyjmuje się, że zabieg ten (jeśli nie ma wskazań medycznych) jest niedozwolony.

Podstawą jest tu interpretacja przepisów Kodeksu karnego (art. 156), który mówi o spowodowaniu ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, w tym pozbawieniu zdolności do płodzenia. W związku z tym lekarze w Polsce nie wykonują sterylizacji "na żądanie", ponieważ mogłoby to zostać uznane za działanie niezgodne z prawem. Kara dla lekarza za wykonanie takiego zabiegu może wynieść nawet 10 lat więzienia.

Inaczej wygląda sytuacja, gdy istnieją wyraźne wskazania medyczne np. zagrożenie zdrowia lub życia pacjentki. W takich przypadkach decyzja podejmowana jest indywidualnie.

Wazektomia a sterylizacja kobiet

W swojej wypowiedzi pisarka nawiązała do zabiegu wazektomii, czyli zabiegu wykonywanego u mężczyzn. Tak jak pisaliśmy w Mamadu.pl, faceci myślą że to kastracja — nie zrzucajcie tego obowiązku tylko na kobiety.

W Polsce wazektomia jest w pełni dostępna. Wykonywana jest w prywatnych klinikach, zwykle w cenie od około 2000 do 4000 zł. Nie ma jednego przepisu, który wprost reguluje tę kwestię, ale przyjmuje się, że nie prowadzi ona do trwałego uszczerbku na zdrowiu w rozumieniu prawa, dlatego jest traktowana inaczej niż sterylizacja kobiet.

Jak to wygląda w innych krajach?

W wielu krajach europejskich sterylizacja kobiet jest legalna i dostępna jako świadoma decyzja osoby dorosłej.

Tak jest m.in. w: Czechach, Niemczech, Holandii, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii.

W większości tych państw zabieg może zostać wykonany na życzenie pacjentki, choć często wymaga wcześniejszej konsultacji lekarskiej lub spełnienia określonych warunków (np. wieku czy świadomej zgody).

Koszt takiego zabiegu prywatnie wynosi zazwyczaj od około 1500 do 3000 euro, w zależności od kraju i kliniki.

Turystyka medyczna

Wyjazdy za granicę w celu wykonania zabiegów, które w Polsce są niedostępne lub ograniczone, nie są nowym zjawiskiem. Tak jak pisaliśmy w Mamadu.pl, kobiety przestały być frajerkami — i to widać w demografii w Polsce.

Specjaliści od lat wskazują, że istnieje coś takiego jak turystyka medyczna, w tym m.in. tzw. turystyka aborcyjna, czyli wyjazdy do krajów, gdzie przepisy są mniej restrykcyjne. Podobnie jak opisuje to natemat.pl w tekście o tym, że aborcja all inclusive jest dziś w zasięgu ręki, tak samo funkcjonują wyjazdy w celu wykonania sterylizacji. Dla wielu kobiet to jedyna dostępna droga, jeśli chcą podjąć taką decyzję.

Choć brakuje dokładnych danych dotyczących samej sterylizacji, eksperci nie mają wątpliwości, że wyjazdy za granicę w celu wykonania zabiegów niedostępnych w Polsce to realne zjawisko.

Turystyka medyczna na świecie obejmuje dziś miliony pacjentów rocznie (mówią o tym m.in. raporty Patients Beyond Borders, czy Global Market Insights), a jej wartość szacuje się na ponad 100 miliardów dolarów. W polskim kontekście najczęściej mówi się o tzw. turystyce aborcyjnej, ale podobny mechanizm dotyczy również innych procedur, do których dostęp w kraju jest ograniczony.

Według danych organizacji pomocowej, każdego dnia 7 osób wyjeżdża za granicę dzięki pomocy sieci Aborcji Bez Granic, by przeprowadzić aborcję w warunkach, które zapewniają godność i minimalizują traumę. Tak jak pisaliśmy w Mamadu.pl, nie tylko egoizm i lenistwo bezdzietne z wyboru tłumaczą swój wybór — i ta zmiana postaw jest widoczna coraz wyraźniej.