
Psychologowie ostrzegają przed wpływem niektórych bajek na rozwój dzieci. Wskazują, że szybkie tempo, nadmiar bodźców i chaotyczna narracja mogą negatywnie wpływać na koncentrację i zachowanie najmłodszych. Sprawdź, których 5 popularnych animacji budzi największe kontrowersje i dlaczego.
Bajki zakazane przez psychologów
Współczesne bajki bardzo różnią się od tych, które oglądali w telewizji dzisiejsi rodzice i dziadkowie. Nie chodzi już tylko o to, że kiedyś produkcje były rysunkowe i tworzone w zupełnie innych technologiach. Różnica tkwi także w sposobie odbioru treści przez dzieci. Dziś wszystko musi być szybkie, głośne i intensywnie kolorowe – w przeciwnym razie przebodźcowane mózgi najmłodszych szybko się nudzą.
Oglądanie takich treści, a szerzej – długotrwałe korzystanie z ekranów (nie tylko podczas oglądania bajek), może wpływać na rozwój mózgu dziecka. Pojawiają się badania wskazujące m.in. na zmiany w obrębie istoty białej. Psychologowie są zgodni: kontakt z nadmiernie intensywnymi bodźcami nie jest dla dzieci korzystny. Podkreślają jednak, że od 3. roku życia korzystanie z ekranów i oglądanie animacji może być dopuszczalne – kluczowe jest jednak to, jakie treści wybierają rodzice.
Ostatnio na Instagramie temat "zakazanych bajek" poruszyła Aneta Czupalla – influencerka publikująca treści o macierzyństwie, planowaniu, organizacji i kobiecym stylu życia. W jednym z najnowszych nagrań wymieniła pięć animacji, których – jej zdaniem – dzieci nie powinny oglądać. Oto one:
1. "Cocomelon"
Według autorki nagrania animacja, mimo chwytliwych piosenek, prezentuje wiele niepożądanych wzorców zachowań. Dodatkowo sceny zmieniają się średnio co 1–3 sekundy, co nadmiernie stymuluje mózg dziecka. Może to prowadzić do ciągłych wyrzutów dopaminy, pobudzenia i zwiększonego ryzyka uzależnienia. W efekcie rzeczywistość staje się dla dziecka mniej atrakcyjna niż dynamiczny świat bajki.
2. "SpongeBob"
W porównaniu z pierwszymi sezonami emitowanymi od 1999 roku, nowsze odcinki są – zdaniem Czupalli – znacznie bardziej krzykliwe i chaotyczne. Od około 10. sezonu bohaterowie mają bardzo piskliwe głosy, a tempo akcji jest wyjątkowo intensywne. Autorka nagrania zwraca uwagę, że dziecięcy mózg jest w stanie wytrzymać zaledwie kilka minut takiej stymulacji – później spadają zdolności poznawcze i koncentracja.
Zobacz także
3. "Kajtuś"
Zdaniem influencerki bohater tej francuskiej bajki rzadko mówi spokojnym tonem, a jego zachowanie często opiera się na marudzeniu. Może to utrwalać trudne wzorce u dzieci. Kajtuś często wymusza reakcje dorosłych, co – według Czupalli – promuje postawę opartą na uległości otoczenia wobec dziecka.
4. "Świnka Peppa"
Ta produkcja również od lat budzi kontrowersje. Eksperci wskazują, że bohaterowie powielają negatywne wzorce, m.in. brak szacunku wobec innych. Tytułowa bohaterka wielokrotnie obraża swojego tatę, nazywając go "głuptasem" czy "grubaskiem", a dorośli nie reagują, co może utrwalać takie zachowania u najmłodszych.
5. "Teletubisie"
Według autorki nagrania to jedna z najbardziej niepokojących animacji dla dzieci. Przywołuje ona m.in. scenę z lwem i niedźwiedziem, której towarzyszy niepokojąca muzyka. Jak twierdzi, emisja tego odcinka została kiedyś ograniczona w niektórych krajach, ponieważ wywoływał lęki nocne u dzieci.
W zamian za powyższe produkcje Czupalla wskazuje animacje spokojniejsze i bardziej wartościowe, które nie tylko bawią, ale również wspierają rozwój dziecka. Wśród polecanych tytułów znalazły się:
Oraz dla starszych dzieci m.in.: "Było Sobie Życie", "Piotr Horzela opowiada", "Naukowa Karuzela", "Opowiedz nam historię", "Numberblocks" czy "Alphablocks".
