
Zakaz mediów społecznościowych dla dzieci może wejść w życie już w 2027 roku. Projekt ustawy zakłada dostęp do social mediów dopiero od 15. roku życia. Jest tez plan na wcześniejszy zakaz używania smartfonów podczas lekcji w szkołach podstawowych. Politycy podkreślają, że celem zmian jest ochrona zdrowia psychicznego najmłodszych i większa odpowiedzialność rodziców.
Zakaz mediów społecznościowych dla dzieci już w 2027 roku
Ministra edukacji Barbara Nowacka w porozumieniu z Roman Giertych, posłem KO, kilka tygodni temu ogłosiła, że przygotuje poselski projekt ustawy o zakazie mediów społecznościowych dla dzieci i młodzieży.
Kilka dni temu szefowa resortu edukacji publicznie zapewniała, że prace nad projektem trwają i że w najbliższym czasie autorom zależy na opublikowaniu wstępnych założeń, które znajdą się w ustawie. Założenia te przedstawiono w poniedziałek, 2 marca 2026 roku.
Ogłoszono je podczas konferencji prasowej w Sejmie, w której udział wzięli Nowacka, posłanki Monika Rosa i Kinga Gajewska oraz posłowie Roman Giertych i Grzegorz Napieralski. Politycy KO mówili o swojej pracy nad ustawą zakładającą dostęp do mediów społecznościowych dopiero od 15. roku życia oraz o wprowadzeniu zakazu korzystania z telefonów komórkowych podczas lekcji w szkołach podstawowych.
Pierwszy z zapisów, czyli zakaz mediów społęcznościowych, miałby wejść w życie w przyszłym roku, czyli w 2027. Natomiast zakaz używania smartfonów w klasach – zgodnie z zapowiedziami – obowiązywałby już od września 2026 roku.
Ochrona psychiki najmłodszych
"Chyba wszyscy widzimy jak wiele zła sprowadza na dzieci to, że mają nieograniczony dostęp do mediów społecznościowych i do telefonów komórkowych. Faktem jest narażenie ich na alienację, rosnąca depresja, agresja, przemoc, zagrożenia również ze strony cyberterroryzmu. I to jest codzienność każdego polskiego dziecka" – komentowała plany swojego zespołu Nowacka.
I dodała: "Sytuacja dzieci jest dzisiaj dramatyczna. Jesteśmy zdeterminowani, by przez cały najbliższy rok w Polsce wzrastała świadomość na temat zagrożeń jakie niosą ze sobą social media dla dzieci i młodzieży, tak by od przyszłego roku zakazy mogły wejść w życie".
Posłowie w swoich wypowiedziach podkreślali, że nie chodzi o same zakazy. Ich zdaniem kluczowa jest edukacja dzieci i młodzieży oraz budowanie społecznej odpowiedzialności wobec sposobu, w jaki media społecznościowe oddziałują na najmłodszych. W założeniach dotyczących ograniczenia dostępu do mediów społecznościowych przed 15. rokiem życia wskazano m.in. na potrzebę skuteczniejszej weryfikacji wieku użytkowników.
W tym kontekście pojawia się koncepcja europejskiego portfela tożsamości cyfrowej – usługi w smartfonach umożliwiającej przechowywanie dokumentów potwierdzających tożsamość i wiek, takich jak dowód osobisty czy prawo jazdy.
Autorom projektu zależy również na tym, aby przestrzegania nowych przepisów pilnował koordynator usług cyfrowych. Na razie są to jednak wstępne założenia. Przed wejściem ustawy w życie konieczne będzie przejście całej ścieżki legislacyjnej – w tym konsultacji społecznych i międzynarodowych oraz kolejnych czytań w Sejmie.
Zobacz także
Potrzeba współpracy z rodzicami
Posłowie KO przyznali, że inspiracją są rozwiązania przyjęte w Australii – pierwszym kraju, który wprowadził odgórny zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez osoby poniżej 16. roku życia. Wiosną w Sejmie ma się odbyć konferencja, podczas której planowana jest wymiana doświadczeń z przedstawicielami innych państw.
"Dzisiaj przemoc nie jest tylko na ulicy ale również na ekranach telefonów komórkowych" – mówiła Kinga Gajewska, podkreślając, że proponowane ograniczenia mają wspierać rozwój oraz zdrowie psychiczne i emocjonalne najmłodszych. Roman Giertych dodał, że w całym przedsięwzięciu ogromną rolę odgrywają rodzice, którzy również powinni być otwarci na współpracę i pogłębianie wiedzy na temat higieny cyfrowej.
"Nie wprowadzimy realnie zmiany wśród dzieci, jeśli nie będziemy mieli przekonanych do tego rodziców. Stąd ten projekt będziemy konsultować bardzo szeroko i będziemy starali się dotrzeć do wszystkich rodziców, żeby ta ustawa i przyczyna, dla której decydujemy się na zakazy była dzieciom i młodzieży wytłumaczona" – mówił Giertych.
Proponowane zmiany z pewnością wywołają szeroką debatę – zarówno wśród ekspertów, jak i rodziców oraz samych uczniów. Pytanie nie brzmi już, czy problem nadmiernego korzystania z mediów społecznościowych istnieje, lecz w jaki sposób państwo powinno na niego reagować. Najbliższe miesiące pokażą, czy zapowiadane rozwiązania zyskają społeczne poparcie i realną szansę na wejście w życie.
Źródło: samorzad.pap.pl
