kobieta z mężczyzną na spacerze
Kobieta w związku, który przezywa kryzys powinna skupić się na zadbaniu o siebie. fot. Katerina Holmes/Pexels

Kryzys w związku nie zawsze oznacza rozstanie, ale często oznacza utratę siebie. Zamiast spalać energię na naprawianie partnera i niekończące się kłótnie, warto odzyskać kontrolę nad własnym życiem i emocjami. Te 3 kroki pomagają kobietom odzyskać siłę, pewność siebie i wewnętrzny spokój.

REKLAMA

Skup się na sobie, zamiast spalać energię na partnera

Kobiety w związkach – a szczególnie matki – często noszą w sobie wiele emocji, które otoczenie nie zawsze dostrzega ani rozumie. Bywamy przemęczone, sfrustrowane nadmiarem obowiązków, przytłoczone presją. Nierzadko brakuje nam odwagi, by poprosić o pomoc, a partner nie zawsze ma świadomość, jak wiele dźwigamy na co dzień.

Ostatnio trafiłam na Instagramie na nagranie trenerki relacji, która otwarcie mówi o tym, że jeśli chcemy odzyskać poczucie siły – i sprawić, by partner zrozumiał, jak nas traktował – musimy zacząć od zmiany myślenia o sobie.

Zamiast spalać energię na złość, kłótnie i wytykanie błędów w związku, który jest w kryzysie, warto skierować uwagę na siebie. Wiele kobiet próbuje na siłę "naprawiać" mężczyzn, choć fundamentem powinna być troska o własną samoświadomość i dobrostan.

Nie zawsze możemy – ani chcemy – odejść. Czasem są wspólne dzieci i decyzja o rozstaniu nie wchodzi w grę. Czasem wciąż kochasz i czujesz, że tę relację da się odbudować. A czasem po prostu chciałabyś, żeby on zrozumiał, że traktował cię jak pewnik.

Klucz nie polega jednak na udowadnianiu czegokolwiek drugiej stronie. Chodzi o to, by przestać marnować energię na jednostronne ratowanie relacji. Zdarza się też, że po rozstaniu wciąż żyjemy tą historią, nie potrafiąc zamknąć rozdziału. W każdej z tych sytuacji najważniejsze jest jedno: odzyskać siebie.

"Twoja uważność jest twoją największą siłą" – mówi trenerka w nagraniu. Kiedy przestajemy karmić tzw. wampiry energetyczne swoją uwagą i zaangażowaniem, to właśnie one najmocniej odczuwają brak. Ona proponuje trzy kroki, które pomagają odzyskać energię i wrócić do siebie sprzed trudnej czy toksycznej relacji.

1. Przestań karmić partnera swoją energią.

Jeśli druga strona przestaje otrzymywać od ciebie nieustanne wsparcie, uwagę i emocjonalne zaangażowanie, zaczyna dostrzegać, jak wiele wnosiłaś do relacji. Często dopiero brak uświadamia, jak dużo robiłaś i z czego rezygnowałaś.

2. Skup się na swojej odnowie i wewnętrznym blasku.

Możesz to zrobić nawet wtedy, gdy nadal jesteście razem. Zadbaj o swoje zdrowie fizyczne, psychiczne i emocjonalne – jako odrębna osoba, nie tylko żona czy partnerka. To może oznaczać rozwój zawodowy, realizację pasji, planowanie podróży, naukę nowych kompetencji. Chodzi o powrót do siebie i budowanie własnego dobrostanu.

3. Decyduj bez nadmiernego tłumaczenia się.

Podejmuj decyzje dotyczące twojego życia bez potrzeby uzyskiwania zgody na wszystko, co nie dotyczy was jako pary czy rodziny. W sprawach dzieci – oczywiście działacie wspólnie. Ale w kwestiach twojego rozwoju pamiętaj, że jesteś osobną osobą. Nie musisz prosić o pozwolenie na kurs, zmianę pracy czy realizację własnych planów. Gdy stajesz się pewna siebie i świadoma swoich potrzeb, partner również zaczyna to dostrzegać – i traktować cię z szacunkiem, na jaki zasługujesz.

Nie musisz płakać i się tłumaczyć. Nie musisz nawet odchodzić, jeśli zależy ci na relacji – przynajmniej nie od razu. Twoja siła po kryzysie związkowym polega na odzyskaniu swojej energii. Twój blask wróci, gdy skupisz się na sobie.

Ostateczna decyzja o tym, czy walczyć o związek, czy może się rozstać, przyjdzie wtedy, gdy zadbasz najpierw o swój dobrobyt, a dopiero następnie podejmiesz decyzje w zgodzie ze sobą. Za rok możesz spojrzeć wstecz, będąc silniejszą i spokojniejszą osobą. Wtedy będziesz się zapewne zastanawiać, dlaczego tak długo oddawałaś komuś swoją energię.