
Zaangażowanie dziecka w prace domowe to nie tylko inwestycja w twój czas, w którym wypijesz ciepłą kawę. Mogą to być zadania wspierające rozwój dziecka, np. małej motoryki, skupienia czy cierpliwości, a także nauka samodzielności i posiadania obowiązków. Pozwól maluchowi na trochę samodzielności, ty też na tym skorzystasz.
Proszenie kilkulatka o pomoc w domu to świetny sposób na pomoc mamie, ale i jego rozwój. Wspieranie rozwoju motoryki możesz rozpocząć od prośby o obieranie jajek, parowanie skarpetek, sortowanie klocków/zabawek, krojenie miękkich warzyw do sałatki, darcie niepotrzebnych kartek i dokumentów.
Powierzanie zadań dziecku
Z poziomu osoby dorosłej to proste czynności, które często zabierają nam czas, a wiele z nich wykonujemy bezmyślnie i odruchowo. U dziecka wspierają rozwój małej motoryki, koordynacji ruchowej, samodzielności, a nawet cierpliwości.
Czasem powierzamy dziecku jakieś zadanie, a za chwilę chcemy robić to za niego. Bo "będzie szybciej" albo "ty zrobisz to lepiej". A pomyśl, że tym delegowaniem zadań pomagasz mu się prawidłowo rozwijać, ćwiczyć rączki i skupienie, a nawet dzięki temu będziesz mogła w chwili spokoju wypić ciepłą kawę.
Zadania domowe dla dziecka
Oto genialne sposoby na zatrudnienie do domowych prac kilkulatków – pomogą, nauczą się odpowiedzialności i cały czas będą się rozwijać. Brzmi jak deal życia?
1. Obieranie jajek Pomaga ćwiczyć rączki, małą motorykę i skupienie. Dzięki obieraniu jajek na twardo do kanapek czy sałatki, dziecko będzie musiało być cierpliwe, odrywać powoli po kawałku skorupki. Ty w tym czasie możesz szykować sobie inne elementy posiłku np. śniadania.
2. Parowanie skarpetek Nikt nie lubi rozdzielania i parowania skarpetek, szczególnie jeśli część ginie w otchłaniach pralki. Oprócz pomocy w domowych obowiązkach dziecko może też się przy okazji uczyć kolorów i kształtów, jeśli posiadacie dużo kolorowych skarpetek.
3. Krojenie warzyw na sałatkę/obieranie ich Ja zawsze daję swojemu 3-latkowie oddzielną małą deseczkę i mały nożyk (niezbyt ostry, wystarczy taki z dziecięcego zestawu sztućców) i owoce czy warzywa, które aktualnie są mi potrzebne podczas gotowania.
Jeśli nie muszą być precyzyjnie pokrojone (a do większości rzeczy nie muszą), daję ten etap gotowania wykonać dziecku. Ja w tym czasie mogę zawsze naszykować resztę potrawy albo wypić w spokoju kawę.
4. Temperowanie kredek To połączenie przyjemnego z pożytecznym. Kredki będą idealnie zaostrzone i gotowe do rysowania, dziecko wyćwiczy inny ruch rączką niż podczas rysowania. No i to też świetny moment na porządku w szkolnych przyborach, wyrzucenie starych i zużytych kredek itp.
5. Sortowanie klocków To ćwiczenie sensoryczne, rozwój małej i dużej motoryki. Dzięki temu możecie wreszcie mieć porządek w kolekcji klocków, wyrzucić elementy zepsute itp.
Możesz też wymyślić dziecku zabawę – dać 5 misek i do każdej maluch musi wsypać inne kształty lub kolory klocków. Dzięki temu nauczy się lub sobie utrwali też kształty i kolory
6. Niszczenie niepotrzebnych dokumentów Najłatwiej zniszczyć niepotrzebne dokumenty za pomocą niszczarki, ale w jej pobliżu nie można dziecka zostawić samego.
Warto jednak, zamiast tego dać maluchowi kartki i razem z nim drzeć, szarpać i rozrywać papiery. Ile w tym radości, spontaniczności, pożytku i dobrej zabawy. Możecie zrobić zawody, kto podrze kartki najszybciej albo na najmniejsze elementy. To zabawa wspierająca też sensorykę.
7. Rozwieszanie prania na suszarce, rozdzielanie wysuszonych ubrań i bielizny Przyjemne z pożytecznym? Od małego uczysz dziecko odpowiedzialności, tego, że w domu każdy ma jakieś obowiązki by wszystkim żyło się łatwiej – ty prasujesz ubrania, dziecko może rozwieszać skarpetki czy bieliznę.
Możesz też dawać dziecku po kilka ubranek (nie za dużo), by zanosiło każdemu domownikowi do schowania do szafy czy szuflady.
Może cię zainteresować: Nie wychowuj lenia! Bierz kartkę i pisz - oto lista obowiązków domowych dopasowana do wieku dziecka
