"Są granice, których nie można przekraczać". Caritas walczy o prawdę ws. Okna Życia

Zmanipulowane zdjęcie Okna Życia w Radomiu.
Zmanipulowane zdjęcie Okna Życia w Radomiu. Okno Życia w Radomiu/screen
Ciężko z kategoryzować to nawet jako głupi żart, to przekroczenie jakichkolwiek granic. Mowa o fake newsie dotyczącym radomskiego Okna Życia, który pojawił się w sieci 16 października 2018 roku. Fake zaczął żyć własnym życiem, a nabrały się na niego osoby znane, m.in. Krystyna Janda.


Bez granic
O sprawie pisałyśmy 17 października, krótko po tym, jak zdjęcie pojawiło się w sieci. Na zdjęciu, przedstawiającym Okno Życia prowadzonego przez radomski Caritas dodano napis: "Nie przyjmujemy noworodków z wadami genetycznymi, brak chętnych na adopcję". Organizacja zawiadomiła prokuraturę. Do tej pory nie było sprostowania ani przeprosin. Po kilku dniach jedynie usunięto zdjęcie.

– Nie chodzi nam o zemstę na autorze tego „newsa”, ani na autorach profilu na Facebooku, którzy to przerobione zdjęcie tam udostępnili. Ale też nie możemy pozwolić, by imię szeregu osób, które pracują w Caritas na rzecz dzieci, matek w trudnej sytuacji i rodzin adopcyjnych było szargane w taki sposób. Chcemy, żeby przestano nas nękać – mówi ks. Robert Kowalski, dyrektor Caritas Diecezji Radomskiej.

Taka historia z przerobionym zdjęciem radomskiego Okna Życia nie wydarzyła się pierwszy raz. Podobnie było dwa lata temu. To wtedy ktoś w miejsce oryginalnego napisu: "Mamo pozwól żyć", który jest umieszczony nad Oknem Życia przy ul. Struga, wpisał "Nie przyjmujemy noworodków z wadami genetycznymi, brak chętnych na adopcję".


Powielany był na wielu profilach na Facebooku, komentowały go setki osób. Głos postanowił zabrać ks. Marian Subocz, dyrektor Caritas Polska. 11 października 2016 roku opublikował oświadczenie, w którym informował o manipulacji.

"Człowiek, który dopuścił się manipulacji oraz środowisko, które ją promowało, przekroczyło wszelkie zasady wzajemnego szacunku i granice rozsądku. Są granice, których przekraczać nie należy i których przekraczać się nie godzi niezależnie od poglądów. Nie byłoby ludzi, którzy wyznają poglądy, gdyby ktoś, kiedyś, nie przekazał im życia i tego życia nie chronił. Caritas została powołana właśnie do tego, żeby pomagać ludziom potrzebującym pomocy niezależnie od ich kondycji życiowej, wyznania i wyznawanych idei" – napisał ks. Subocz w oświadczeniu.

"Przeciwnie, Okna Życia są po to, żeby chronić życie, które jest szczególnie kruche. Parafrazując słowa autora manipulacji, informujemy: Okna Życia przyjmują i otaczają opieką wszystkie dzieci, a szczególnie te z wadami genetycznymi. Polacy doświadczyli w swojej dramatycznej historii zjawiska poniżania, lekceważenia i odbierania życia. Wyciągnijmy z tej historii lekcję. Usilnie prosimy o zachowanie rozsądku i szacunek dla ludzkiego życia oraz dla osób, które zajmują się tego życia wspieraniem i ochroną" – napisał ksiądz.

Jeszcze raz taka zagrywka
Z niewiadomych powodów sprawa podrobionego zdjęcia po dwóch latach odżyła na nowo. Fotografię opublikowano na profilu Świeckie Państwo – Wypowiedzmy Konkordat. Wkrótce doczekało się setek komentarzy i udostępnień. Nie było żadnych przeprosin, choć zdjęcie zniknęło z profilu.

– Przykre to bardzo – komentuje w rozmowie z Gazetą Wyborczą ks. Robert Kowalski z radomskiego Caritasu. Organizacja zdecydowała, żeby tym razem zawiadomić prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
– W tym stanie rzeczy nie może budzić żadnych wątpliwości, iż rozpowszechnianie fałszywych informacji na temat wybiórczego otoczenia opieką noworodków jest nie tylko kłamliwe, ale w sposób rażący naraża Kościół katolicki, Caritas na utratę zaufania niezbędnego dla prowadzenia działalności mającej na celu ratowanie życia najmłodszych. Ten wypaczający wpis powielany m.in. przez panią Krystynę Jandę, uderza w uczucia religijne wielu Polaków, katolików, a szczególnie w całą rzeszę osób zaangażowanych w obronę życia ludzkiego. Przez kilka dni czekaliśmy na sprostowanie i przeprosiny ze strony użytkownika tego profilu. Mimo ogromnej liczby podpowiedzi kierowanych jako komentarze pod wpisem, nic takiego się nie wydarzyło – mówi ks. Kowalski.

– Mam nadzieję, że proceder ten nigdy się już nie powtórzy. A Okna Życia będą spokojnym miejscem dającym społeczną nadzieję na lepsze jutro dla uratowanych w ten sposób dzieci – mówi ksiądz.

Sprawa trafiła do sądu. Zawiadomienie złożono do Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście. Dotyczy ono złamania artykułu 212 par. 1, który mówi, że kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. Czy to sprawi, że takie zachowanie w sieci już nigdy się nie powtórzy?
Źródło: Gazeta Wyborcza
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

Narodowe smażenie dzieci

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE