
Wakacyjna zabawa nad wodą zakończyła się tragedią. 11-letnia dziewczynka zaginęła podczas kąpieli w Jeziorze Zamkowym w Wąbrzeźnie. Po długiej akcji poszukiwawczej została odnaleziona i przetransportowana do szpitala, jednak mimo wysiłków ratowników jej życia nie udało się uratować.
Do tragedii doszło we wtorek wieczorem nad Jeziorem Zamkowym w Wąbrzeźnie (woj. kujawsko-pomorskie). Około godziny 18 służby otrzymały zgłoszenie o tonącej 11-letniej dziewczynce. Do zdarzenia doszło na niestrzeżonej plaży.
Bawiły się z koleżanką
Jak przekazała policja, dziewczynka przebywała nad wodą z 13-letnią koleżanką. Obie weszły do jeziora, jednak w pewnym momencie starsza z nich zauważyła, że 11-latka nie wynurza się. Natychmiast zaalarmowała służby.
Na miejsce skierowano straż pożarną, ratowników i policję. Poszukiwania trwały około dwóch godzin. Dziewczynkę udało się zlokalizować przy użyciu sonaru. Ratownicy natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową.
Po blisko godzinie udało się przywrócić czynności życiowe. Dziecko zostało przetransportowane do szpitala w Toruniu, gdzie mimo wysiłków lekarzy zmarła. Informację o jej śmierci policja przekazała w środę rano. Okoliczności tragedii wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratury.
Nad wodą wystarczy chwila
Każdego lata służby apelują o szczególną ostrożność podczas wypoczynku nad jeziorami i rzekami. Nawet dzieci, które potrafią pływać, powinny korzystać z kąpielisk pod stałym nadzorem dorosłych. Niebezpieczeństwo może pojawić się nagle – wystarczy głębsze miejsce, skurcz mięśni, zmęczenie czy chwila dezorientacji.
Ratownicy przypominają również, że najbezpieczniej korzystać z kąpielisk strzeżonych, gdzie nad bezpieczeństwem wypoczywających czuwają wykwalifikowani ratownicy. W przypadku plaż niestrzeżonych czas dotarcia pomocy jest znacznie dłuższy, a każda minuta ma ogromne znaczenie.
Źródło: tvn24.pl
Zobacz także


