rodzice z dziećmi na spacerze w parku
Walka o dzietność może być również oddolną inicjatywą samorządów: tak jak w Sosnowcu. fot. HAMZA YAICH/Pexels

Wieczorne przedszkola, żłobki otwarte w soboty i wsparcie finansowe dla rodziców – Sosnowiec testuje rozwiązania, które mają ułatwić życie młodym rodzinom. Samorząd liczy, że dzięki takim działaniom więcej mieszkańców zdecyduje się na posiadanie dzieci. To jeden z najbardziej kompleksowych lokalnych programów wspierających dzietność w Polsce.

REKLAMA

Sosnowiec stara się wspierać młode rodziny

Jeszcze kilka lat temu sama propozycja przedszkoli otwartych wieczorami wywoływała ogromne emocje. Rodzice, którzy przyznawali, że takie rozwiązanie ułatwiłoby im życie, często spotykali się z falą krytyki i społecznego hejtu. Przez lata panowało przekonanie, że opiekę nad dziećmi po przedszkolu czy szkole zapewni rodzina.

W wielopokoleniowych domach zawsze była babcia, ciocia lub inny bliski, który mógł zająć się dzieckiem, gdy rodzice zostawali dłużej w pracy lub pracowali w niestandardowych godzinach.

Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Coraz więcej rodziców przyznaje, że nie może liczyć na pomoc bliskich. Muszą organizować własną wioskę, korzystać z pomocy znajomych albo polegać na placówkach opiekuńczo-edukacyjnych. To, co jeszcze niedawno wydawało się kontrowersyjne, dziś staje się jednym z rozwiązań ułatwiających godzenie pracy z rodzicielstwem i zachęcających młodych ludzi do zakładania rodzin.

Takie podejście przyjęto w Sosnowcu, który jako jedno z pierwszych miast w Polsce otwarcie przyznaje, że jeśli samorządy chcą realnie przeciwdziałać kryzysowi demograficznemu, muszą proponować konkretne rozwiązania ułatwiające życie rodzicom.

Przedszkola otwarte do 20:00, żłobki pracują w soboty

W ubiegłym roku władze miasta rozpoczęły pilotażowy program, w ramach którego wybrane przedszkola były otwarte do godziny 20:00, a żłobki miały działać również w soboty. Celem eksperymentu było sprawdzenie, czy większa dostępność opieki nad dziećmi może wpłynąć na decyzje mieszkańców dotyczące rodzicielstwa.

Po roku funkcjonowania programu jego efekty skomentował prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński, który przekonuje, że wydłużenie czasu pracy przedszkoli miało sens.

"Z tym jest różnie. W jednym przedszkolu było tych dzieci po kilkanaście, a w kilku miesiącach nawet kilkadziesiąt, ale w tych dwóch kolejnych na początku dzieci w ogóle nie było, a potem od kilku do kilkunastu. Z tym że najczęściej te dzieci zostawały godzinę lub maksymalnie dwie dłużej niż wynosi normalny czas pracy przedszkoli, które u nas pracują do 17:00".

Prezydent podkreśla, że idea nie zostanie porzucona, choć zostanie dostosowana do rzeczywistych potrzeb rodziców. Zamiast utrzymywać placówki otwarte do godziny 20:00, miasto planuje wydłużyć ich pracę do 18:00 lub 18:30 i stopniowo zwiększać liczbę takich przedszkoli w różnych dzielnicach. Samorząd chce nadal obserwować zainteresowanie mieszkańców i sprawdzać, czy rozwiązanie rzeczywiście odpowiada na ich potrzeby.

Początkowo sceptyczni byli także pracownicy przedszkoli, którzy obawiali się pracy zmianowej. Z czasem okazało się jednak, że nowe rozwiązanie pozwala utrzymać miejsca pracy w czasie, gdy z powodu niżu demograficznego dzieci w przedszkolach jest coraz mniej.

"Po pierwszej reakcji niezadowolenia przyszła refleksja – plusy zwyciężyły nad minusami i nie mieliśmy żadnych informacji od personelu, iż im to nie pasuje" – mówi Chęciński w rozmowie z "Portalem Samorządowym".

Oddolna inicjatywa walki o dzietność

W Sosnowcu rodzi się dziś ponad dwa razy mniej dzieci niż jeszcze dekadę temu. Dlatego władze miasta szukają różnych sposobów na zachęcenie młodych ludzi do zakładania rodzin. Wydłużone godziny pracy przedszkoli są tylko jednym z elementów szerszego programu.

Kolejnym rozwiązaniem jest możliwość pozostawienia dzieci w miejskich żłobkach również w soboty. Miasto finansuje także pakiet badań dla kobiet w wieku od 18 do 35 lat, które planują ciążę.

Funkcjonuje również tzw. maluszkowe. "[...] za urodzenie trzeciego dziecka rodzina otrzyma 10 000 zł, a od stycznia 2027 roku za urodzenie drugiego 2000 zł. Za pierwsze dziecko nic. Oczywiście, gdy się rodzą bliźniaki, to liczymy jakby to drugie dziecko, czyli dwa razy po 1000 zł, trojaczki trzy razy po 1000 zł" – wylicza prezydent Sosnowca.

Na poprawę komfortu przyszłych rodziców ma wpływać również miejski szpital, w którym wprowadzono tzw. domówkę na porodówce. To standard opieki okołoporodowej zakładający stworzenie kobietom warunków przypominających domowe otoczenie, tak aby czuły się bezpiecznie i komfortowo podczas porodu.

Samorząd dostrzega także problemy mieszkaniowe młodych ludzi. Dlatego podejmuje działania mające ułatwić mieszkańcom wejście w dorosłość – od wspierania aktywności zawodowej po rozwiązania ułatwiające zakup mieszkania i stworzenie stabilnych warunków do wychowywania dzieci.

Czy wydłużone godziny pracy przedszkoli sprawią, że w Sosnowcu będzie rodzić się więcej dzieci? Tego dziś nie da się jeszcze jednoznacznie ocenić. Władze miasta podkreślają jednak, że walka z depopulacją nie może opierać się na jednym rozwiązaniu. Potrzebny jest cały pakiet działań – od dostępnej opieki nad dziećmi, przez wsparcie finansowe i mieszkaniowe, po poprawę jakości usług publicznych.

Widać, że władze Sosnowca po prostu wzięły się za pracę i starają się o tę dzietność walczyć lokalnie, oddolnie. Sosnowiec pokazuje, że samorząd może aktywnie odpowiadać na potrzeby młodych rodzin, zamiast czekać wyłącznie na rozwiązania wprowadzane na szczeblu centralnym. Nawet jeśli nie wszystkie pomysły okażą się sukcesem, mogą stać się inspiracją dla innych miast szukających sposobów na zatrzymanie mieszkańców i poprawę jakości życia rodzin z dziećmi.